Reklama
Reklama
Reklama
  • W CENTRUM UWAGI

Ogrzewanie domu coraz większym wyzwaniem. Polacy obawiają się wzrostu kosztów

Uponor_Kaloryfer
Grzejnik
Autor. Uponor

Ponad 63 proc. Polaków odczuło w poprzednim sezonie grzewczym wzrost rachunków za ogrzewanie, a niemal czterech na dziesięciu obniżyło z tego powodu temperaturę w domu – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Uponor (GF). 40 proc. badanych uważa, że utrzymanie ciepłego domu może stać się luksusem.

Reklama

Wzrost kosztów ogrzewania coraz częściej wpływa na sposób, w jaki gospodarstwa domowe korzystają z ciepła. Wśród respondentów badania Uponor (GF), którzy w poprzednim sezonie zapłacili więcej za ogrzewanie, niemal 40 proc. obniżyło temperaturę w mieszkaniu.

Wyższe rachunki za ogrzewanie skłaniają gospodarstwa domowe do szukania oszczędności. Mogą one ograniczać zużycie energii na bieżąco albo inwestować w rozwiązania, które pozwolą obniżyć rachunki w przyszłości. Badanie Uponor (GF) pokazuje, że częściej wybierane jest pierwsze rozwiązanie.

Wśród osób, które odczuły wzrost rachunków za ogrzewanie, niespełna co dziesiąta zdecydowała się na modernizację. Znacznie częściej respondenci obniżali temperaturę, skracali czas ogrzewania lub ograniczali straty ciepła. Jednocześnie 40 proc. badanych przez firmę Uponor uważa, że utrzymanie komfortowej temperatury w domu jest dostępne dla wszystkich.

Zużywamy coraz więcej energii i ciepła

Obawy o wysokość rachunków nie oznaczają, że zużycie energii przez gospodarstwa domowe spada. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2025 r. Polacy zużyli o 1,1 proc. więcej energii elektrycznej niż rok wcześniej. Jeszcze bardziej wzrosło zużycie gazu z sieci – o 5,7 proc. W tym samym czasie ilość ciepła dostarczonego do budynków mieszkalnych zwiększyła się o 7,5 proc.

W 2025 r. w Polsce sprzedano 193,9 PJ energii cieplnej, z czego 152,4 PJ, czyli 78,6 proc., zużyto do ogrzewania budynków mieszkalnych. Zdecydowana większość ciepła była wykorzystywana w miastach – odbiorcy miejscy odpowiadali za 98,7 proc. całkowitej sprzedaży.

Reklama

Dane GUS pokazują więc, że na wysokość rachunków wpływa nie tylko cena nośnika energii, ale również ilość zużywanego ciepła oraz efektywność budynku i instalacji.

Duże różnice w kosztach ogrzewania

Skala wydatków zależy jednak nie tylko od tego, jaką temperaturę utrzymujemy w domu. Duże znaczenie ma również źródło ciepła.

Najnowsze wyliczenia Polskiego Alarmu Smogowego pokazują, jak duże są różnice w kosztach eksploatacji poszczególnych źródeł ogrzewania. W przypadku domu o powierzchni 150 m², o średnim standardzie ocieplenia, roczny koszt ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej pelletem oszacowano na 12 852 zł.

Dla porównania, koszt ogrzewania tego samego budynku gazem wyniósł 8676 zł rocznie. W przypadku pomp ciepła jest to od 4700 do 7189 zł, zależnie od zastosowanego rozwiązania. Najniższy koszt – około 4700 zł rocznie – oszacowano dla gruntowej pompy ciepła współpracującej z ogrzewaniem podłogowym. Droższe od pelletu w zestawieniu PAS pozostaje jedynie ogrzewanie olejowe, którego roczny koszt wynosi 14 880 zł.

Ceny pelletu w ciągu roku wzrosły przy tym o 52 proc.

Wyliczenia PAS dotyczą modelowego budynku i nie oznaczają, że każdy właściciel domu zapłaci dokładnie taką kwotę. Koszt ogrzewania zależy również od powierzchni budynku, jego izolacji, zapotrzebowania na ciepło, sprawności instalacji oraz sposobu jej użytkowania.

Reklama

”Wybór źródła ciepła powinien uwzględniać nie tylko koszt samej instalacji, ale także późniejsze wydatki na ogrzewanie. Warto przed podjęciem decyzji skonsultować się z ekodoradcą, instalatorem lub audytorem energetycznym” – komentuje Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Nie tylko źródło ciepła decyduje o rachunkach

Wysokie rachunki nie zawsze oznaczają konieczność wymiany źródła ciepła. Na zużycie energii wpływa cały system – od charakterystyki budynku i izolacji po sposób rozprowadzania oraz regulacji ciepła.

”Zanim wydamy pieniądze na nowe urządzenie grzewcze, warto ustalić, dlaczego obecny system nie zapewnia oczekiwanego komfortu. Jeśli w jednym pokoju otwieramy okno z powodu gorąca, a w drugim siedzimy pod kocem, przyczyna może leżeć w rozprowadzaniu ciepła lub sterowaniu. Sama wymiana kotła czy pompy ciepła często nie wystarczy” – wskazuje Piotr Serafin, ekspert ds. systemów instalacyjnych w Uponor (GF).

Reklama

Zaznacza, że różnice w zapotrzebowaniu na ciepło poszczególnych pomieszczeń mogą występować w tym samym budynku. Nasłoneczniony salon w ciągu dnia nagrzewa się szybciej niż położona od północy sypialnia. Niezależna regulacja temperatury pozwala dostosować ogrzewanie do warunków panujących w każdym pomieszczeniu i ograniczyć zużycie energii tam, gdzie dodatkowe ciepło nie jest potrzebne.

Koszt ogrzewania zależy od wielu czynników

Według ekspertów początek sezonu grzewczego może być dobrym momentem na ocenę stanu budynku i instalacji. Ich zdaniem przed ewentualną decyzją o wymianie źródła ciepła warto sprawdzić m.in. zapotrzebowanie budynku na energię, stan izolacji, działanie instalacji oraz możliwości regulacji temperatury.

W budynkach wielorodzinnych możliwości modernizacji są bardziej ograniczone, ale warto sprawdzić działanie termostatów. Z kolei obserwacja temperatury w poszczególnych pomieszczeniach może pomóc ustalić, czy ewentualny problem związany z niedogrzaniem związany jest ze sposobem korzystania z ogrzewania, a nie samej instalacji. Powtarzające się przypadki przegrzewania lub niedogrzania warto zgłaszać do zarządcy obiektu.

Reklama
Zobacz również
Reklama