- WIADOMOŚCI
Zwrot na Wyspach. Zieloni akceptują atom w obliczu kryzysu klimatycznego
Autor. By UK Government - https://environmentagency.blog.gov.uk/2023/03/28/permitting-a-new-nuclear-power-station-sizewell-c/, OGL 3, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=151460893
Atom ma do odegrania swoją rolę jako niskoemisyjne źródło energii – oceniła posłanka Zielonych z Anglii i Walii Carla Denyer. Po latach sprzeciwu Zieloni zaakceptowali atom. Sama Denyer jeszcze w 2023 r. twierdziła, że jest to „niezwykle powolna i niezwykle droga” technologia, która „nie pomoże w walce z kryzysem klimatycznym”. Obecny zwrot partii to jednak co najwyżej tolerancja, nie całkowita zmiana paradygmatu.
Członkowie Partii Zielonych w Anglii i Walii zagłosowali za zrezygnowaniem ze sprzeciwiania się energetyce jądrowej – to olbrzymia zmiana w poglądach tej partii, co opisuje dziennik Guardian. Przyjęta uchwała zobowiązuje Partię Zielonych Anglii i Walii do oceny projektów jądrowych na równi z innymi technologiami niskoemisyjnymi.
Ewolucja zielonej polityki
Zieloni w różnych krajach Europy zwykle sprzeciwiali się atomowi, uznając, że jedyną drogą są OZE, co doprowadziło do niemal patologicznej sytuacji w Niemczech. W obliczu kryzysu na wielu energetycznych polach, w tym w przemyśle, oraz zdawania sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakim są rosnące uzależnienia międzynarodowe w energetyce i surowcach, kolejne partie i postacie sceny politycznej w przeszłości mocno sceptyczne wobec atomu, zaczynają zmieniać zdanie.
Nadal jednak angielscy i walijscy Zieloni dają priorytet energii wiatrowej (morskiej i lądowej) oraz fotowoltaice, ale „pozwalają wybranym przedstawicielom na popieranie nowych reaktorów jądrowych” – przekazał Guardian.
Ta ewolucja naszej polityki nie zobowiązuje partii do popierania nowej energii jądrowej, ale polega na akceptacji tego, że to źródło energii na razie tutaj zostaje, podczas gdy będziemy prowadzić transformację w stronę wytwarzania energii elektrycznej w oparciu głównie o odnawialne źródła energii.
Carla Denyer
Denyer stwierdziła, że utrzymanie eksploatacji istniejących elektrowni jądrowych może być rozwiązaniem niskoemisyjnym, ponieważ znaczna część ich śladu węglowego powstała na etapie budowy. „Gdybym więc pełniła funkcję ministra energii, moje podejście oparte na dowodach zakładałoby utrzymanie w ruchu istniejących elektrowni jądrowych, ale jednocześnie bardzo ostrożną analizę propozycji budowy nowych obiektów, z uwzględnieniem kosztów, tempa realizacji oraz wpływu na środowisko” – stwierdziła.
Od „nuklearnego hazardu" do konieczności
W 2023 roku Denyer określiła energetykę jądrową mianem „niesamowicie powolnej i niesamowicie kosztownej”. „Przyszłością są po prostu odnawialne źródła energii. Energetyka jądrowa nie pomoże nam w obliczu obecnego kryzysu klimatycznego” – twierdziła w przeszłości.
Lider partii Zack Polanski określał atom jako przestarzałą technologię, a inwestycje w nowe reaktory jądrowe porównał do „tworzenia faksu”. Adrian Ramsay w 2025 r., wówczas współprzewodniczący Zielonych, skrytykował rządowe wsparcie dla projektu Sizewell C. „Pieniądze wydawane na ten nuklearny hazard znacznie lepiej byłoby przeznaczyć na termomodernizację i ocieplenie milionów domów, co pozwoliłoby obniżyć rachunki za energię oraz zapewnić ludziom większy komfort cieplny” – powiedział.
Dotychczasowy sprzeciw Zielonych wobec rozszczepienia jąder atomu wynikał z ich zdecydowanego sprzeciwu wobec broni jądrowej, co stanowiło jedną z fundamentalnych zasad partii – wyjaśnia Guardian.
Eugene McCarthy, współzałożyciel grupy Greens for Nuclear (Zieloni za Energetyką Jądrową) stwierdził, że pilny charakter kryzysu klimatycznego wymaga gotowości do rozważenia wszystkich dostępnych opcji. „Znajdujemy się w fazie kryzysu klimatycznego, w której trzeba wykorzystać wszelkie możliwe środki i nie można niczego wykluczać tylko dlatego, że w latach 80. doszło do katastrofy w Czarnobylu” – powiedział.
Brytyjski renesans jądrowy
„Dziś nasz przemysł jądrowy odradza się. W ramach ogromnych inwestycji w rodzimą, czystą energię, energia jądrowa zapewni niezawodną, odporną na zmiany i niskoemisyjną energię, której potrzebujemy, aby osiągnąć zerową emisję netto do 2050 roku, i zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne, abyśmy nigdy więcej nie byli zależni od takich ludzi jak Putin” – tak brzmi oficjalne stanowisko brytyjskiego rządu w sprawie energetyki jądrowej.
Celem jest osiągnięcie do 24 GW mocy jądrowej do 2050 roku, co pokryłoby do jednej czwartej prognozowanego zapotrzebowania kraju na energię elektryczną.
Jak mówiła w rozmowie z E24 Jennifer Tyldesley, Zastępca Szefa Misji Wielkiej Brytanii w Polsce, „po okresie około 50 lat, w czasie którego nie budowaliśmy nowych mocy jądrowych, atom w Wielkiej Brytanii przeżywa faktycznie renesans”. Kończymy prace przy elektrowni jądrowej Hinkley Point C. Mamy decyzje finansowe co do elektrowni Sizewell C – przekazywała w maju 2026 r. Obie elektrownie buduje francuski gigant EDF.
Z kolei brytyjski koncern Rolls-Royce rozwija własny projekt SMR i aktywnie ubiega się o zamówienia rządowe w ramach państwowej agencji Great British Nuclear(GBN), mającej przyspieszyć procedury przetargowe i lokalizacyjne.

