Reklama
  • WIADOMOŚCI

Dziś mija 15 lat od katastrofy w Fukushimie

Dziś przypada 15. rocznica katastrofy w elektrowni Fukushima Daiichi. Była to jedna z bardzo nielicznych awarii jądrowych sklasyfikowanych na najwyższym, 7. poziomie w międzynarodowej skali INES, a jej skutki wciąż wpływają na politykę energetyczną Japonii i Europy.

Autor. Flickr / IAEA Imagebank

Do katastrofy doszło 11 marca 2011 r., gdy północno-wschodnią Japonię nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 9,0, a następnie potężne tsunami. Fala zalała systemy zasilania i chłodzenia w elektrowni Fukushima Daiichi, co doprowadziło do stopienia rdzeni w kilku reaktorach i największego kryzysu w energetyce jądrowej od czasu Czarnobyla. W całej katastrofie zginęło lub zaginęło ponad 22 tys. osób, a z samej Fukushimy ewakuowano około 160 tys. mieszkańców.

YouTube cover video

Rocznica przypomina też, że skutki awarii nadal nie zostały całkowicie zamknięte. W elektrowni wciąż pozostaje ok. 880 ton stopionego paliwa, a proces usuwania najbardziej niebezpiecznych pozostałości potrwa jeszcze wiele lat. Odbudowano znaczną część infrastruktury, ale ok. 26 tys. osób nadal nie wróciło do swoich domów. W debacie publicznej wciąż obecne są pytania o tempo dekontaminacji, bezpieczeństwo i przyszłość regionu.

Fukushima silnie wpłynęła również na politykę energetyczną w Europie, szczególnie w Niemczech. To właśnie katastrofa stała się bezpośrednim impulsem do politycznej decyzji o przyspieszeniu odejścia od atomu, co później stało się jednym z filarów niemieckiej transformacji energetycznej. Dziś rocznica wraca jednak w zupełnie innym kontekście, bo Japonia ponownie zwiększa rolę energetyki jądrowej, a w Europie coraz częściej słychać głosy, że zbyt szybkie ograniczenie atomu było błędem, który osłabił bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

Reklama

Zobacz również

Reklama