- WIADOMOŚCI
Atom przyciąga miliardy euro. Francja magnesem dla centrów danych
Francja przyciąga miliardowe inwestycje w centra danych, ponieważ będzie budować nowe elektrownie jądrowe; dla big data liczy się gwarantowana dostępność dużych wolumenów energii - mówi wiceszef MEDEF, największej federacji francuskich pracodawców Fabrice Le Saché.
We Francji ruszyły już pierwsze prace przy programie budowy sześciu nowych bloków jądrowych z reaktorami EPR2, z opcją budowy ośmiu następnych. - Chwilowo parametry ekonomiczne nie są jeszcze określone, zależą od wielu czynników, w tym kosztów finansowania. Tyle że nowy program jest inny niż wcześniejsze, został pomyślany pod kątem przemysłu, także tego, który miałby korzystać z tej energii. To niesie ze sobą przewagi większe niż sama cena energii z nowych elektrowni - powiedział PAP Le Saché.
Jak przypomniał, tylko w 2025 r. Francja przyciągnęła inwestycje w centra danych szacowane na 63 mld euro. - Przyciągamy centra danych, sztuczną inteligencję, ponieważ inwestorzy widzą, że Francja inwestuje w energię jądrową. Tak jest też gdzie indziej, amerykańskie czy chińskie firmy z tego obszaru także rozglądają się za źródłami jądrowymi. Dla nich cena energii to nie wszystko, potrzebują też tego, co my gwarantujemy: kompetencji i dostępnych mocy elektrycznych - podkreślił Le Saché. Zwrócił też uwagę, że rosnący stopień elektryfikacji gospodarki niesie za sobą takie korzyści jak to, że nie trzeba płacić za importowaną ropę czy gaz. - To przekłada się chociażby na bilans handlowy. Dlatego sama cena energii z tego punktu widzenia nie jest znacząca - dodał.
Jak wynika z danych francuskiego rządu, w kraju działa już ok. 140 centrów, a kolejne 23 wielkie obiekty są planowane. Pobierana przez nie moc ma być rzędu kilku - kilkunastu GW.
Zgodnie z najnowszym raportem Polish Data Center Association polskie centra danych w ciągu trzech lat podwoiły swoją moc, a ich zapotrzebowanie przekroczyło 200 MW. Rynek wchodzi w fazę wyraźnego przyspieszenia i do 2030 r. jego zapotrzebowanie może przekroczyć 600 MW. Polska odpowiada za ponad jedną trzecią mocy centrów danych w regionie - wskazuje się w raporcie.
Nie ma żadnych wątpliwości, że polski biznes jest zainteresowany wszelkimi dużymi, „zielonymi" źródłami energii, w tym takimi jak reaktory SMR.
ocenił szef Rady Głównej Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki
Jak powiedział PAP, nie wiadomo czy technologia SMR się sprawdzi, ale wiadomo, że jest nią zainteresowany energochłonny biznes i branża data center. A dodatkowo energii będzie potrzebował automatyzujący się przemysł, który w ten sposób będzie mógł ograniczać koszty pracy. Z kolei bariery, w jego ocenie, to koszty samej technologii i niejednolite w UE regulacje jądrowe.
Jak zaznaczył Fabrice Le Saché, w całej Europie będzie dużo projektów jądrowych, czy to dużych bloków, czy SMR, natomiast w poszczególnych krajach nie będzie dość ludzi, zdolności przemysłowych. Konieczna jest więc współpraca, dzielenie się doświadczeniem, know-how, kompetencjami. Musimy pracować razem - podkreślił. Także według Wituckiego, docelowo Europa powinna stworzyć jądrowy odpowiednik koncernu Airbus, aby własnymi silami móc budować energetykę jądrową, wykorzystując potencjały poszczególnych państw. Polska z kolei powinna się skupić na kilku kluczowych elementach łańcuchów dostaw - ocenił.