- WIADOMOŚCI
Rosatom musi zwrócić Finom ponad 606 mln euro
Autor. @ABBPhoto/Envato
Sąd arbitrażowy podlegający Międzynarodowej Izbie Handlowej stwierdził, że Fennovoima nie miała pełnego prawa do zerwania z Rosatomem umowy dot. budowy elektrowni Hanhikivi 1. Mimo to, Rosatom został zobowiązany do zwrócenia firmie ponad 606 mln euro.
Pierwsza, bo w sobotę rano (10 października br.), poinformowała o tym „Strana Rosatom” – firmowy magazyn Rosatomu, czyli rosyjskiego państwowego koncernu energetyki jądrowej.
To nie koniec sporów
Fennovoima, czyli fińskie konsorcjum energetyczne, ogłosiła przy tym, że Rosatom jest zobowiązany do zwrotu na jej rzecz 606 mln euro wraz odsetkami, których liczenie wciąż trwa. Jak podaje fiński portal „Helsingin Sanomat” (HS), o tych płatnościach nie wspominał jednak Rosatom.
Dodatkowo, jak czytamy, „spór między firmami jeszcze się nie zakończył. W sprawie projektu Hanhikivi toczy się nadal pięć innych postępowań arbitrażowych”.
W 2013 r. Rosatom podpisał z fińską firmą umowę dotyczącą budowy elektrowni jądrowej o mocy 1200 MW, jednak w 2022 r. – po inwazji Rosji na Ukrainę – Fennovoima postanowiła tę umowę zerwać oraz anulować projekt budowy o wartości ok. 7 mld euro.
Swoją decyzję spółka uzasadniała głównie „znacznymi opóźnieniami ze strony rosyjskiego dostawcy oraz jego niezdolnością do realizacji projektu”. Wywołanie pełnoskalowej wojny w Ukrainie miało dodatkowo zwiększyć ryzyko nieukończenia przedsięwzięcia.
Co ciekawe, Rosatom – nieujawniający informacji o konieczności spłacenia Finów – orzeczenie sądu uznał za swoje zwycięstwo. Jak pisze HS: „Według Rosatomu, sąd arbitrażowy uznał, że projekt Hanhikivi przebiegał pomyślnie do momentu, gdy Fennovoima podjęła decyzję o rozwiązaniu umowy”.
Z kolei dyrektor generalny Fennovoimy Matti Suurnäkki miał stwierdzić, że „orzeczenie sądu arbitrażowego jest częściowo rozczarowaniem”. Firma miała być bowiem przekonana, że istniały podstawy do zgodnego z prawem rozwiązania umowy z rosyjskim koncernem.
Gdy jednak do zerwania umowy doszło, zarówno Finowie, jak i Rosjanie, zgłosili wzjemne roszczenia w ramach wielu postępowań arbitrażowych.

