- WIADOMOŚCI
Pierwsze takie składowisko odpadów jądrowych na świecie. Finlandia przyznała koncesję
Autor. Posiva / materiały prasowe
W Finlandii właśnie przyznano licencję na eksploatację zakładu ostatecznego geologicznego składowania wypalonego paliwa jądrowego. Będzie tam można zutylizować 6,5 tys. ton zużytego uranu. Fińska firma jest gotowa na eksport swojego rozwiązania za granicę.
Rząd Finlandii przyznał firmie Posiva koncesję na prowadzenie zakładu tzw. ostatecznego składowania wypalonego paliwa jądrowego zlokalizowanego na wyspie Olkiluoto na zachodzie kraju. Zakład Onkalo będzie pierwszym tego typu obiektem na świecie. Licencja została na ten moment przyznana do końca 2070 r., a obiekt mógłby funkcjonować do 2120 r.
Gdzie będą składowane odpady?
4 sierpnia 2026 r. fiński Urząd ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Jądrowego (Säteilyturvakeskus, STUK) wydał ocenę bezpieczeństwa obiektu, na podstawie której rząd 22 października przyznał koncesję na eksploatację. Zakład Onkalo jest zlokalizowany na terenie elektrowni Olkiluoto, jednej z dwóch, obok elektrowni Loviisa, fińskich elektrowni jądrowych. Operatorem zakładu jest prywatna spółka Posiva, a właściwie Posiva Oy, należąca do dwóch operatorów elektrowni jądrowych: Teollisuuden Voima Oyj (TVO) i Fortum Power and Heat Oy.
„To wielki i historyczny dzień zarówno dla firmy Posiva, jak i dla Finlandii. Oprócz wszechstronnej wiedzy fachowej, stabilność społeczeństwa oraz przewidywalność warunków operacyjnych były warunkiem koniecznym do uzyskania koncesji na prowadzenie działalności” – powiedział prezes firmy Posiva, Ilkka Poikolainen. „To rozwiązanie nie powstało dlatego, że było łatwe. Powstało pomimo tego, że nie było łatwe. Ponieważ jest to odpowiedzialne postępowanie. I ponieważ jest to słuszne” – dodał.
„Silna kultura bezpieczeństwa Finlandii leży u podstaw produkcji czystej energii. Naszym obowiązkiem, od pokoleń, jest zapewnienie bezpiecznego i odpowiedzialnego wykorzystania energii jądrowej, od budowy po ostateczne składowanie wypalonego paliwa jądrowego. W wyniku ponad 40 lat systematycznych wysiłków Finlandia uruchomi pierwszy na świecie obiekt do ostatecznego składowania wypalonego paliwa jądrowego” – podkreśliła ministra klimatu i środowiska Finlandii Sari Multala.
🥇 A historic world first! Finland grants #Posiva the first operating licence for spent nuclear fuel final disposal. Over 40 years of work have paid off. Commissioning continues, with safety first. 🔦 Read more: https://t.co/e9PjtnOjVE https://t.co/6Q13iolON6
— Posiva Oy (@Posiva_fi) October 22, 2026
Ile paliwa będzie można składować?
Zakład składa się dwóch części: nadziemnej instalacji hermetyzacji odpadów radioaktywnych i podziemnego składowiska odpadów, zlokalizowanego na głębokości ponad 400 metrów. Będą tam składowane odpady wytwarzane przez elektrownie jądrowe działające na terenie Finlandii. Licencja pozwala również w ograniczonym zakresie na ostateczne składowanie innych odpadów radioaktywnych – w tym tych wytwarzanych w placówkach medycznych i instytucjach badawczych.
Zgodnie z warunkami licencji Posiva może posiadać, przetwarzać, składować i utylizować maksymalnie 6,5 tys. ton uranu. Całkowita objętość odpadów nie może przekroczyć 3 tys. m³, z czego nie więcej niż 1,5 tys. m³ może zostać przeznaczone do ostatecznego składowania. Odpowiada to około 3,3 tys. pojemnikom na odpady. Po fazie rozruchu, rocznie będzie można składować maksymalnie 60 pojemników rocznie przy pełnej wydajności. Składowisko będzie mogło funkcjonować do lat 20. XXII wieku, po czym zostanie zasypane i ostatecznie zamknięte. Odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo zostanie przeniesiona na państwom zgodnie z zapisami fińskiej ustawy o energetyce jądrowej.
Pozwolenie na eksploatację nie oznacza natychmiastowego rozpoczęcia działalności operacyjnej. Przed rozpoczęciem składowania odpadów Posiva przeprowadzi jeszcze testy i kontrole, które będą musiały zostać zatwierdzone przez fiński organ regulacyjny STUK. Na ten moment nie podano szczegółowego harmonogramu uruchomienia obiektu.
Prace budowlane związane z obiektem Onkalo rozpoczęły się w 2004 r. Obecnie zakład składa się ze spiralnego tunelu dostępowego, czterech szybów pionowych (szybu osobowego, szybu na pojemniki oraz dwóch szybów wentylacyjnych), pomieszczeń technicznych oraz dziesiątek kilometrów tuneli.
Jak podkreśliła firma Posiva w komunikacie prasowym, jej pionierskie rozwiązanie jest wzorem dla innych państw. Spółka Posiva Solutions Oy współpracuje w zakresie opracowania dostosowanych do warunków krajowych rozwiązań z 19 partnerami w innych państwach. Jak podkreślił prezes firmy, „takiego kompleksowego rozwiązania nie tworzy jedna organizacja i nie powstaje ono w ciągu zaledwie kilku lat. Jego podstawą są dalekowzroczne decyzje społeczeństwa, niezależny nadzór regulacyjny, silne zaangażowanie naszych właścicieli oraz wysiłki szerokiego grona ekspertów”.
Jak będą zabezpieczone odpady?
Wypalone paliwo jądrowe będzie długoterminowe zabezpieczone na zasadzie wielokrotnych barier – sztucznych i naturalnych. Odpady są najpierw zamykane w specjalnych pojemnikach z miedzi i stali w zakładzie hermetyzacji, a następnie transportowane do miejsca ostatecznego składowania geologicznego w podłożu skalnym wyspy.
Koncepcja takiego składowania została pierwotnie opracowana przez Szwedzką Spółkę ds. Paliwa Jądrowego i Gospodarki Odpadami (SKB). Firma Posiva przyjęła tę koncepcję i udoskonaliła ją we współpracy z SKB. Idea bazuje na trzech barierach bezpieczeństwa: kapsule miedzianej, buforowej glinie bentonitowej oraz granitowej skale macierzystej, których zadaniem jest izolowanie odpadów od otoczenia przez co najmniej 100 tys. lat. Według Posivy awaria nawet jednej z barier nie zagraża bezpieczeństwu tego systemu.
Według założeń opisanych w 2023 r. składowisko ma składać się z około 100 tuneli o wysokości około 4,5 m, 3,5 szerokości i 350 m długości. Każdy z takich tuneli może pomieścić około 30 pojemników z wypalonym paliwem jądrowym.
Swego czasu kontrowersje wzbudziły pojemniki miedziane, które mają stanowić pierwszą i najważniejszą barierę dla odpadów radioaktywnych. Koncepcja ostatecznego składowania opiera się na założeniu, że miedź nie ulega korozji w warunkach beztlenowych. Pojemniki powinny – hermetycznie zamknięte, głęboko zakopane w skale macierzystej, otoczone gliną bentonitową, powinny więc ulegać korozji niezwykle powoli – stąd szacowana trwałość składowiska, około 100 tys. lat. Założenia te zakwestionowali naukowcy ze Szwedzkiego Królewskiego Instytutu Technologii (KTH), wskazując na większe ryzyko korozji miedzi nawet w takich warunkach. Wykazali, że pojemniki mogłyby korodować w kontakcie z wodami gruntowymi. Eksperymenty i modelowanie przeprowadzone przez firmę Posiva i SKB już nie wykazały podobnego efektu i metodę składowania uznano za wystarczająco bezpieczną.
Naukowcy wzięli także pod uwagę wpływ zmieniającego się klimatu na bezpieczeństwo składowiska. Za najważniejszy efekt uznali zmiany spowodowane epoką lodowcową. Z przeprowadzonych przez nich symulacji wynika, że aby wieczna zmarzlina na wyspie Olkiluoto sięgnęła na głębokość ponad 400 m – czyli do składowiska odpadów – wymagałoby to suchego i zimnego okresu na Ziemi trwającego około 100 tys. lat, co uznano za mało prawdopodobne.

