Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Technologie wodorowe wspomogą rozwój elektromobilności?

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło konkurs stanowiący część Programu Magazynowania Wodoru. Jego celem jest opracowanie technologii konkurencyjnej wobec baterii litowo-jonowowych, umożliwiającej zastosowanie w szeroko rozumianym transporcie. Profesor Maciej Chorowski, dyrektor NCBR, zwraca uwagę, że jest to program realizowany z wykorzystaniem najlepszych praktyk stosowanych np. przez amerykańskie agencje.

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

„Co najmniej od 30 lat obserwuje się pewne próby wodoryzacji gospodarki, wprowadzenia wodoru, jako paliwa konkurencyjnego wobec paliw kopalnych” - rozpoczął dyrektor NCBR, zwracając równocześnie uwagę, że mówimy o nośniku energii, który umożliwia jej eksport na duże odległości. „Japonia uzyskała dostęp do dużych pokładów węgla w Australii, no i nie chcąc wozić niskokalorycznego surowca, dokona konwersji na energię z wodoru, który jako paliwo będzie transportowany specjalnie do tego zbudowanymi statkami” - wyjaśniał.

Profesor zwrócił uwagę, że choć same pomysły na wykorzystanie wodoru nie są nowe, to rozwiązania stosowane w tym zakresie należą do bardzo innowacyjnych. „Impulsem do ogłoszenia konkursu były sygnały dochodzące do nas z różnych stron, mówiące że taka technologia może znaleźć zastosowanie również w Polsce” - klarował prof. Chorowski podczas spotkania z dziennikarzami. Dodał również, że mowa tutaj o dużych firmach, które wytwarzają obecnie wodór, stanowiący niejako produkt uboczny ich właściwej działalności.

„Zdecydowaliśmy się na uruchomienie takiego konkursu, który może nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale na pewno rozwiązuje problem w każdym systemie, chcącym wykorzystać wodór. Aby z czegoś korzystać, trzeba to najpierw potrafić magazynować” - kontynuował naukowiec. Równocześnie zwrócił uwagę, że inicjatywa NCBR nie jest ukierunkowana na wypracowanie kompleksowego rozwiązania, ale raczej skrojona na miarę - chodzi o taki element, który jest niezbędny w każdej instalacji wykorzystującej wodór.

Warta odnotowania jest również forma przedsięwzięcia: „Żeby ten konkurs nie był tylko finansowaniem prac badawczych, nie prowadzących do wytworzenia finalnego produktu, zdecydowaliśmy się, aby uruchomić go w formule stosowanej często przez agencje amerykańskie. Definiujemy pewien cel i bardzo mocno będziemy promować tych, którzy do tego celu dojdą” - deklarował dyrektor NCBR. Tym celem jest, aby magazyny były konkurencyjne np. wobec baterii litowo-jonowych – m.in. pod kątem ceny, czy wydajności. „Chcemy aby technologia była rozwijana nie tylko dla siebie samej, ale aby mogła zaistnieć na rynku i stała się realnie konkurencyjna” - podkreślał szef NCBR. Chodzi tutaj o maksymalne „urynkowienie” całego procesu i ułatwienie jego komercjalizacji.

Magazyny, o których mowa miałyby mieć zastosowanie w szeroko rozumianej mobilności, choć NCBR nie definiuje tutaj rodzaju pojazdów, zostawiając ten katalog otwarty. „Chcemy, aby potencjalny oferent pokazał, że rzeczywiście magazyn, który rozwinie będzie miał możliwość zastosowania w warunkach rzeczywistych”. W tym celu zastosowane zostaną kryteria porównawcze, umożliwiające ocenę wypracowanych rozwiązań - tak, żeby dobrze spełniały one swoją rolę i np. nie stanowiły nadmiernego obciążenia dla pojazdu.

Nie bez znaczenia pozostają także kwestie związane z bezpieczeństwem, sposoby magazynowania wodoru, będące efektem prac oferentów, muszą spełniać normy w tym zakresie i nie generować większego ryzyka, niż np. stosowane obecnie zbiorniki paliwa.

Na inne korzyści związane z wykorzystaniem wodoru uwagę zwracał Maciej Misiura, menadżer programu. Podkreślił on w rozmowie z dziennikarzami, że rozwój technologii wodorowych wprost wpisuje się w działania na rzecz elektromobilności i poprawy jakości powietrza. Nie bez znaczenia pozostają również takie kwestie jak szybkość ładowania pojazdów (wielokrotnie wyższa, niż w przypadku samochodów elektrycznych) oraz brak obciążenia dla sieci energetycznej.

„Program jest pewnym novum, nie finansujemy badań w formie grantów, tylko w formie zamówień przedkomercyjnych. Wykonawcy wystawią nam fakturę za wykonaną prace” - poinformował Maciej Misiura. Konkurs został podzielony na trzy fazy: koncepcyjną, badawczą i dotyczącą współpracy w zakresie wykonania.

Przyjęte parametry są efektem analiz oraz pracy, którą eksperci NCBR wykonali podczas dialogu technicznego. „Zanim ogłosiliśmy konkurs przez trzy miesiące rozmawialiśmy o tym z podmiotami potencjalnie zainteresowanymi włączeniem się” - wyjaśniał menadżer.

Na realizację programu NCBR przeznaczy łącznie 32 mln zł. Jeden podmiot może uzyskać maksymalne dofinansowanie w wysokości: 1 faza - 100 tys. zł, 2 faza -2,5 mln zł, 3 faza - 6,6 mln zł.

Reklama
Reklama