Rząd reguluje korzystanie z hulajnóg elektrycznych

20 maja 2020, 09:46
voi-4392378_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Urządzenia transportu osobistego (UTO), czyli m.in. hulajnogi elektryczne mają być traktowane jak rowery, a kierujący nimi muszą mieć uprawnienia do kierowania pojazdem, takie jak w przypadku roweru - zakłada projekt noweli Prawa o ruchu drogowym przygotowany przez resort infrastruktury.

Projekt zakłada, że kierujący urządzeniem transportu osobistego może korzystać z infrastruktury przeznaczonej dla rowerów, jak droga dla rowerów i pas ruchu dla rowerów. Będzie też musiał posiadać uprawnienia do kierowania pojazdem, takie jak w przypadku roweru. Oznacza to, że kierujący będzie musiał mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T, jeśli nie ukończył 18 lat.

Dla osób, które ukończyły 18 lat taki dokument nie będzie wymagany. Granica wieku określająca minimalny wiek kierującego urządzeniem transportu osobistego jest taka sama jak wyznaczona przepisami, określającymi minimalny wiek do poruszania się rowerem oraz rowerem elektrycznym.

Jednocześnie projektowane przepisy zakazują dopuszczania osoby w wieku do 10 lat, do używania urządzenia transportu osobistego na drodze.

Zgodnie z projektem, w obszarze zabudowanym kierujący urządzeniem transportu osobistego poruszać się może wyłącznie pasem ruchu dla rowerów lub drogą dla rowerów. Wyjątkowo, w przypadku braku drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów, może poruszać się po drodze pod warunkiem, że obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h.

Możliwość poruszania się urządzeniem transportu osobistego jezdnią drogi (na której prędkość dopuszczalna pojazdów jest nie większa niż 30 km/h) została w projekcie ograniczona jedynie do obszaru zabudowanego.

Przewiduje się też, że poruszanie się UTO chodnikiem lub drogą dla pieszych dozwolone jest wyjątkowo wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h.

"Efektem projektowanych zmian będzie prawne uporządkowanie ruchu urządzeń transportu osobistego (np. hulajnóg elektrycznych), co z kolei – m.in. poprzez znaczne ograniczenie ruchu tych urządzeń na chodnikach i drogach dla pieszych - zapewni wyższy poziom bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego" - napisano w Ocenie Skutków Regulacji.

Projektowane przepisy wprowadzają do ustawy definicję urządzenia transportu osobistego i określają dla tego pojazdu maksymalne wymiary (szerokość – nieprzekraczająca w ruchu 0,9 m, długość - nieprzekraczająca 1,25 m) oraz maksymalną prędkość jazdy ograniczoną konstrukcyjnie do 25 km/h.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
wawa_marek
wtorek, 26 maja 2020, 02:06

Hulajnoga elektryczna jest pojazdem silnikowym. W Warszawie nie da się normalnie chodzić po chodnikach, trzeba się rozglądać czy gdzieś nie pojawi się hulajnoga elektryczna. Niektórzy mkną po nich z prędkością 25 km/h co jest niebezpieczne. Po chodnikach chodzą i dzieci, które zdają sobie sprawy z zagrożenia. Będą śmiertelne wypadki. Na razie są tylko ranni - moja żona była świadkiem najechania przez rozpędzoną hulajnogę na pieszą idącą chodnikiem w centrum Warszawy. Na bulwarach wiślanych byłem w zeszłym roku z dzieckiem tylko 1 raz i więcej się nie pojawię. Prędkość 10 km/h to jest i tak za dużo. Jak ktoś jedzie na deskorolce po chodniku to to przynajmniej go słychać, hulajnogi są ciche i przez to bardziej niebezpieczne.

x
środa, 20 maja 2020, 12:10

Czyli deskorolki też się na to załapią?

Tweets Energetyka24