• Partner główny
    Logo Orlen

Elektromobilność

Pierwsza europejska kopalnia litu czeka na inwestorów

Fot.: Pixabay
Fot.: Pixabay

Pierwsza europejska kopalnia litu czeka na inwestorów, którzy chcą zabezpieczyć dostawy surowca kluczowego przy produkcji baterii samochodowych. Obecnie za tonę wodorotlenku litu trzeba zapłacić ok. 14 tys. dolarów.

Jak podkreślają media wart 250 mln euro projekt nie zaspokoi europejskiego zapotrzebowania na ten surowiec. Firma zarządzająca kopalnią przekonuje jednak, że od końca 2021 roku dostarczy litu, który wystarczy na 25 gigawatogodzin dostaw dla ogniw.

Podczas wystąpienia na dorocznym sympozjum CAR w Bochum w zachodniej części Niemiec operator kopalni mówił, że firmy motoryzacyjne rozważają zakup udziałów.

"Widzimy, że w przeciwieństwie do ubiegłych lat przemysł motoryzacyjny jest zainteresowany inwestowaniem w kopalnie, aby zabezpieczyć źródło materiałów i mieć kontrolę nad tym skąd one pochodzą" - mówił dyrektor generalny firmy Keliber Oy Pertti Lamberg. Nie ujawnił jednak o jakie koncerny chodzi. Dodał, że jego firma oferuje również inne formy zakupu surowca.

Lamberg zwrócił jednocześnie uwagę, że jego kopalnia zapewni ciągłość dostaw strategicznego surowca, który jest wydobywany m.in. w Kongo. Ten afrykański kraj jest oskarżany m.in. o wykorzystywanie dzieci do wydobycia. Dodatkowo Keliber produkuje koncentrat litu. Inne podmioty przekazują surowiec do firm chemicznych, które go obrabiają. Ze 100 ton skały może pozyskać 10 ton wodorotlenku litu. Pozostałe przy produkcji materiały znajdą wykorzystanie np. w przemyśle budowlanym.

W ubiegłym roku należąca do Toyoty firmy Tshusho kupiła za 292 mln dolarów australijskich 15 proc. udziałów w firmie Orocobre z Australii. Tym samym zabezpieczyła dostawy z projektu pozyskiwania litu ze stawów solankowych w Argentynie.

Ten kluczowy dla przemysłu surowiec pozyskuje się na dwa sposoby. Węglan litu uzyskuje się z solanek, które są np. w Boliwii i Chile. Natomiast wodorotlenku litu otrzymuje się z wydobytych skał, które są m.in. w Finlandii.

ML/PAP

Komentarze