Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Klamki Tesli Model S winne śmierci człowieka? „Znalazł się w pułapce”

Fot. Energetyka24
Fot. Energetyka24

Nowoczesne klamki samochodu Tesla Model S są obwiniane za śmiertelny wypadek, podczas którego mężczyzna został uwięziony w płonącym samochodzie.

Jak donosi serwis Bloomberg, w lutym br. 48-letni mężczyzna podróżował swoją Teslą Model S przez hrabstwo Broward na Florydzie. W pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w palmę. 


Policjant, który przybył na miejsce nie był w stanie wydostać go z samochodu, gdyż klamki, w jakie wyposażone było auto nie wysunęły się. W Modelu S klamki wysuwają się automatycznie - umożliwiając otwarcie drzwi - gdy w pobliżu znajdzie się kluczyk do pojazdu. W międzyczasie w samochodzie pojawił się ogień i dym. Tym samym, mężczyzna znalazł się w pułapce i poniósł śmierć.

Według Bloomberga, 10 października złożony został pozew w tej sprawie, który o śmierć człowieka obwinia konstrukcję klamek uniemożliwiającą otwarcie drzwi. W powództwie podkreślono też wysokie ryzyko pożaru oraz fakt, że mężczyzna zginął wskutek uduszenia dymem, nie ponosząc obrażeń wewnętrznych.

Jak dotąd, Tesla nie skomentowała sprawy.

Zobacz również

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama