Dezinformacja w służbie Nord Stream 2 [KOMENTARZ]

3 lipca 2020, 08:58
letting-the-gas-flow_3276_20111107
Fot. Ceremonia otwarcia Nord Stream / www.nord-stream.com

W dobie internetu niemal każdy poważny projekt inwestycyjny posiada swoją stronę www. Na ogół służy ona informowaniu opinii publicznej o przebiegu prac, ich planowanym zakresie, czy wreszcie misji – jakkolwiek absurdalnie by to brzmiało. Nord Stream 2 nie jest tutaj wyjątkiem, ale jego witrynę odróżnia od większości pozostałych coś bardzo istotnego - ma niewiele wspólnego z rzetelnością, będąc po prostu kolejnym narzędziem propagandy.

Rozprawiając o szeroko rozumianej wojnie informacyjnej przywykliśmy nieco, rzecz jasna nie bez przyczyny, do utożsamiania jej z tym co najbardziej prymitywne i toporne. Nasze słuszne oburzenie powoduje powielanie nieprawdziwych stwierdzeń, stronniczość, czy wreszcie zwykła propaganda. Ten rodzaj postrzegania procesów dezinformacyjnych, wyłącznie przez pryzmat ich najbardziej radykalnych przejawów prowadzi do zawężenia naszych możliwości percepcyjnych i osłabienia mechanizmów obronnych - a w efekcie do porażki komunikacyjnej, o czym za moment.

Starą jak świat taktyką jest pozorowanie dużych, w istocie stanowiących niewielkie zagrożenie, działań, aby równocześnie po cichu realizować mniejsze, precyzyjnie wyznaczone cele. Pisał o tym już mistrz Sun-Tzu w swojej „Sztuce wojny”:  „(…) Strategia wojny polega na przebiegłości i stwarzaniu złudzeń. Dlatego, jeśli jesteś do czegoś zdolny, udawaj niezręcznego, jeśli jesteś aktywny, stwarzaj pozory bierności”. W „Erystyce - sztuce prowadzenia sporów” mówił na ten temat również Artur Schopenhauer, wskazując na potrzebę ukrywania rzeczywistego celu argumentacji, realizowania go pod inną nazwą, czy wreszcie umiejętnego wplatania w tok rozumowania adwersarzy. Co to ma wspólnego z energetyką, Europą i gazociągiem Nord Stream 2? Zaskakująco wiele. 

Całkiem niedawno podczas przeglądania strony internetowej Nord Stream 2 natknąłem się na zakładkę pn. „Fakty i mity”. Jej nazwa była na tyle intrygująca, że postanowiłem zaspokoić swoją ciekawość i kliknąć. Później obyło się już bez większych zaskoczeń - autorzy powielają propagandowe tezy, które od lat są osią rosyjsko-niemieckiej narracji. Warto jednak odnotować, że niemal wszystkie najpoważniejsze zastrzeżenia instytucji europejskich, państw członkowskich czy wreszcie krajów bałtyckich zostały umieszczone w dziale o takiej właśnie – deprecjonującej – nazwie. Wbrew rytualnym zapewnieniom o otwartości, dialogu, czy chęci porozumienia. 

Po lekturze „Faktów i mitów” można odnieść wrażenie, że zostały one zamienione miejscami. Tam gdzie spodziewamy się fałszu jest prawda, a tam gdzie faktów - przeinaczenia, uogólnienia i zwykłe kłamstwa. Przyjrzyjmy się kilku przykładom. 

Mit 1: "Nord Stream 2 jest niezgodny z prawem UE” 
W uzasadnieniu "fałszu" tego punktu możemy przeczytać, że podczas realizacji projektu zachowane są wszelkie normy wynikające z prawa europejskiego, międzynarodowego oraz krajowego. I w tym kontekście warto przypomnieć, że na początku czerwca br. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że wszczął postępowanie przeciw Gazpromowi, którego efektem może być ukaranie spółki karą sięgającą 50 milionów euro. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że dotyczy nie tylko naruszeń dokonywanych przez Rosjan, ale również omijania przepisów prawa przez duże, europejskie koncerny. Po tym jak UOKiK nie wyraził zgody na koncentrację Rosjanie w teorii zarzucili pomysł tworzenia konsorcjum z europejskimi spółkami, decydując się na samodzielną budowę kontrowersyjnej magistrali. Czas pokazał, że była to jedynie fikcja. Wkrótce po zderzeniu z UOKiK firmy zaangażowane w projekt rozpoczęły rozmowy dotyczące obejścia decyzji polskiego urzędu. Jednym z ich owoców było porozumienie zawarte 24 kwietnia 2017 roku w Paryżu. W świetle oficjalnych komunikatów zakładało ono, iż europejskie spółki pokryją połowę kosztów budowy (wówczas szacowanych na 9,5 mld euro, dziś mówi się o 9,9 mld). W myśl umowy każda z nich miałaby przekazać na ten cel ok. 950 mln euro (10% ogólnego kosztu - przypomnijmy, że udziały w konsorcjum Nord Stream 2 AG miały również wynosić 10%). Niejasnym była wówczas droga przekazania środków, dziś wiemy już, że dzieje się to w formie pożyczek - co sprawia, że finansową odpowiedzialność za projekt ponosi Gazprom.  

Mit 2: "Niemcy podważają solidarność energetyczną UE, wspierając Nord Stream 2”
Pogromcy mitów twierdzą, że to nieprawda, ponieważ dzięki coraz bardziej zintegrowanemu rynkowi gazu w UE, Nord Stream 2 jest projektem, który mógłby przynieść korzyści całej Europie. Podpierają nawet to twierdzenie opracowaniem jednej z globalnych firm konsultingowych. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że… nie tego dotyczy przecież zarzut. To oczywiste, że Niemcy chętnie sprzedadzą gaz dalej lub będą pośredniczyć w jego przesyle. Problem polega na tym, że równocześnie całkowicie ignorują apele krajów członkowskich UE, które zwracają uwagę, że uruchomienie gazociągu może poważnie nadwerężyć bezpieczeństwo regionu. Mowa tutaj zarówno o pogłębieniu uzależnienia od rosyjskiego gazu, jak i możliwości „zakręcenia kurka” bez szkody dla zachodnich odbiorców, czy wreszcie destabilizacji politycznej.

Mit 3: „Nord Stream 2 zwiększa zależność Niemiec od Rosji”
Okazuje się, że możliwość słania do naszego zachodniego sąsiada dodatkowych 55 mld m3 gazu rocznie nie zwiększa jego uzależnienia od dostawcy. Autorzy twierdzą, że problem rozwiązuje fakt, iż niecały surowiec zostanie przeznaczony na rynek niemiecki (zróżnicowany ich zdaniem). Kłopot polega jednak na tym, że wspomniana zależność może mieć różne wymiary. Jednym z nich, ale przecież nie jedynym, jest uzależnienie od dostawcy - a i tutaj sytuacja wygląda kiepsko, bo tylko w 2018 Rosja odpowiadała za prawie 60% niemieckiego importu gazu. Zupełnie inną kwestią pozostaje natomiast np. uzależnienie natury infrastrukturalnej, czy przesyłowej. Przypomnijmy również, że w 2015 Gazprom i niemiecki koncern BASF zakończyły proces wymiany aktywów. Na mocy kontraktu, zatwierdzonego przez KE w 2013 roku, Rosjanie zwiększyli swoje udziały w firmach zajmujących się sprzedażą oraz magazynowaniem gazu - m.in. Wingas. Otrzymali również 50% akcji spółki Wintershall Noordzee BV, zaangażowanej w poszukiwanie i produkcję węglowodorów na Morzu Północnym. W praktyce oznaczało to poważne wzmocnienie biznesowej pozycji Rosjan, zyskujących kolejny przyczółek w Europie. Podmioty, których akcje otrzymał Gazprom kontrolowały wówczas ponad 20% niemieckiego rynku gazu. W sensie faktycznym przejęli oni również magazyny firmy Astora w Rehden, Jemgum i Haidach. Dwa pierwsze, o pojemności 4,4 mld m3 oraz 1,2 mld m3, zostały zlokalizowane w północnej części RFN. Trzeci natomiast znajduje się na terytorium Austrii i może pomieścić ok. 2,7 mld m3 gazu.

Zarówno charakterystyka niemieckiej sieci przesyłowej, jak i oddanie do użytku kolejnej ogromnej magistrali tłoczącej rosyjski gaz, pogłębi stan zależności. Ale o tym autorzy już nie wspominają.

Mit 4: „Nord Stream 2 to projekt polityczny”
W uzasadnieniu czytamy, że: „Nord Stream 2 to finansowany ze środków prywatnych projekt, który zyskał wymiar polityczny, ponieważ podejmowane są próby wpłynięcia na niego lub powstrzymania go z powodów politycznych”. Przyznacie Państwo - paradne. Jeśli projekt, którego najważniejszym celem jest tranzytowa marginalizacja Ukrainy oraz Europy Środkowej - przy całkowitym zignorowaniu mnożących się wokół niego ekonomicznych wątpliwości - nie jest polityczny, to co jest? Konia z rzędem temu, kto potrafi wymienić choćby jedną inwestycję, która tak często i żarliwie jest wspierana przez polityków najwyższego szczebla. I naprawdę, pal licho gdyby chodziło tylko o słowa, ale przecież Niemcy w imię NS2 doprowadzili do znaczącego rozbrojenia nowelizacji dyrektywy gazowej.  Zupełnie na marginesie pozostawię również fakt, że ważnymi udziałowcami części firm zaangażowanych w NS2 są… rządy takich krajów jak Rosja, Francja, Finlandia czy Niemcy, 

Mit 5: „Nord Stream 2 spowoduje na Ukrainie stratę w wysokości 2 miliardów dolarów”
Autorzy zapewniają, że Ukraina „będzie odgrywać pewną rolę” w tranzycie gazu i wieszczą lukę podażową w Europie, która wynieść ma w najbliższych latach ok. 120 mld m3. Jak Państwo widzicie, po raz kolejny "obalając" mit nie odnoszą się do niego, próbując skierować dyskusję na inne tory. Tymczasem strona ukraińska szacuje, że tylko w ciągu pięciu najbliższych lat spadek zysków tranzytowych wyniesie ok. 7,2 mld dol. Warto mieć również na uwadze, że system tranzytowy na Ukrainie może popaść w ruinę, jeśli nie będzie przesyłana nim określona ilość gazu - mówi się tutaj o ok. 40 mld m3 rocznie. Trudno też zapomnieć buńczuczne zapowiedzi Aleksieja Millera oraz Władimira Putina (na szczęście niezrealizowane) o wstrzymaniu przesyłu gazu przez Ukrainę. Innymi słowy - wbrew narracji ze strony NS2 intencje były, ale międzynarodowa współpraca spowodowała opóźnienie w budowie, więc koniecznym stało się przyjęcie łagodniejszej linii. Nie miejmy jednak wątpliwości - tymczasowo.

KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Kiks
piątek, 3 lipca 2020, 15:01

Nie rozumiem czemu ma służyć ten artykuł. Piszecie o dezinformacji, a i tak zaraz pod artkułem pojawi się naście bełkotliwych komenatrzy robercika i jemu podobnych. To już lepiej w ogóle zablokować możliwość jakiegokolwiek komentowania na DF24.

Jimbo
piątek, 3 lipca 2020, 23:35

Jest oczywiste,że powinno się blokować komentarze bełkotliwe w stylu robercika. Wydaje się ,że jedyną słuszną oceną sytuacji dysponują Panowie Kiks i Stary Grzyb . Jest wysoce niepożądane aby np. Niuniu mieszał w głowach ludzi niezorientowanych i niepewnych ideowo. Linia jaką przedstawia Partia jest niepodważalna. I każdemu kto podniesie rękę na Partię ręka ta powinna zostać odrąbana.

czytelnik D24
sobota, 4 lipca 2020, 15:00

Świat stanął na głowie. Troll przysłany przez jedynie słusznego Cara wymądrza się o demokracji. Nie przystoi ci to tak samo jak kobietom lekkich obyczajów nie przystoi skromność.

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:52

Czy nie widzisz tego, że dowodem na to, że świat stanął na głowie jest to, że troll przysłany przez UKRAIŃSKI Majdan wymyśla uczestnikom POLSKIEGO forum dyskusyjnego od ROSYJSKICH trolli?

czytelnik D24
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:32

No to mamy postęp. Przynajmniej nie nazwałeś siebie Polakiem a jedynie uczestnikiem dyskusji na polskim forum. Po pierwsze - ja tutaj nie bronię żadnych ukraińskich interesów więc nie rozumiem skąd to porównanie do Ukrainy (może mnie zacytujesz gdzie jej bronię). Natomiast ty zawsze atakujesz polski interes i bronisz rosyjskich więc porównanie cię do ruskiego trolla jest jak najbardziej zasadne. Paniatno?

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:48

Oczywiście, że bronisz ukraińskich interesów które nasza propaganda nazywa "polskimi' a dowodem jest chociażby Mit 5 powyższego tekstu. Byłem i jestem zdania, że zgodnie z naszym interesem ekonomicznym powinniśmy skorzystać z niemiecko - ruskiej propozycji polskiego konektora do pierwszej rury NS i mieć ruski gaz z "niemiecką" pewnością dostaw i w "niemieckiej" cenie a oprócz tego pobierać opłaty za przesyła gazu przez Jamał a "paniatno" zostaw dla kolegów z rejonowego prowydu.

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:41

"Paniatno" zachowaj dla swoich kolegów z rejonowego prowydu a robisz tu nic innego tylko bronisz ukraińskich interesów które nasza obowiązująca propaganda nazywa "polskimi" (Mit nr 5 pisze o tym bez ogródek). Otóż ja konsekwentnie twierdziłem i twierdzę, że NASZE interesy są inne niż UKRAIŃSKIE i powinniśmy skorzystać z propozycji Niemiec i ruskich budowy polskiego konektora do NS i otrzymywać gaz z Rosji w "niemieckich" cenach i z "niemiecką" pewnością dostaw a przy tym pobierać opłaty za przesył ruskiego gazu Jamałem.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:16

Ukraińcy zastąpili wam "faszystów"?

HeHe
sobota, 4 lipca 2020, 14:51

Boże - nareszcie! Święte słowa :)

Szept
piątek, 3 lipca 2020, 20:47

Tak, tak zablokujcie komentarze na def24 jak się blokuje niewygodne tematy na tvn, onecie czy wp, a jeszcze lepiej wydawajcie koncesje na komentarze prawomyślnym, Kiks właśnie zgłosił się jako pierwszy. Cenzurka się po nocach śni, takie małe marzenie czyż nie? Dać ludziom trochę wolności to zaraz się jeden z drugim komunista ujawni i będzie chciał wszystkich w kajdany zakuwać i usta kneblować.

Kiks
sobota, 4 lipca 2020, 15:12

Sputnik czeka. Trzech ganoni pisze. Tylko nicki zmieniają.

Pan Ferdek
piątek, 3 lipca 2020, 23:39

Ale to Tutaj właśnie temu ma służyć i tacy jak KIks są najlepszym tego przykładem. Napisałem komentarz do w/w artykułu w którym zapytałem dlaczego autor wstydzi się podpisać ), czy nie aby dlatego, że to taka sama propaganda jak ta o której pisze tylko odwrócona o 180 stopni. Oczywiście został zablokowany. A prawda jest taka jasna: Niemcy chcą być "gazowym hubem" ale nie do końca im z USA i Polska chce być "gazowym hubem" tylko z gazem z USA. Do tego dorabiana jest propaganda przez obie strony ale oczywiście nasza jest OK! (ma błogosławieństwo Wuja Sama). Niemiecka czy rosyjska jest be. A wystarczałoby napisać prawdę i redaktorzy E-24, biznesalert i podobnych portali nie musieliby robić z siebie pajaców udających "obiektywność".

mc.
wtorek, 7 lipca 2020, 00:22

Różnica między "Polskim" a "Niemieckim" hubem jest następująca - jeżeli my zażądamy "czegoś" za mocne o0bniżenie ceny gazu lub dostarczanie go w okresie kryzysu (np. bardzo silna zima) - zostaniemy SPALENI NA STOSIE. Jeżeli zrobią to Niemcy (twierdząc że to propozycja Rosjan) "zostanie to przyjęte ze zrozumieniem". Czy taka propozycja będzie od Niemców czy od Rosjan nie ma znaczenia, ale dla Niemców - byłych ministrów, kanclerzy itd ma znaczenie to że Rosjanie chcą ich zatrudniać. I "TYLKO" trzeba będzie być ich "przedstawicielem" w Unii Europejskiej. Ta historia powtarza się od wieków. Kiedyś naszym magnatom wypłacano "pensje", dziś Rosja chce wypłacać "pensje" byłym ministrom, kanclerzom, generałom...

czytelnik D24
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:01

Ja tam widzę podpis autora artykułu więc coś ci nie wyszło towarzyszu.

piątek, 3 lipca 2020, 22:42

Z wolności trzeba umieć korzystać.

Szept
niedziela, 5 lipca 2020, 12:00

"Gdy dla tymczasowego bezpieczeństwa zrezygnujemy z podstawowych wolności nie będziemy mieli ani jednego ani drugiego" Benjamin Franklin (wg ostatnich doniesień z USA znany handlarz niewolnoków ale i tak go lubię za złotą myśl o cygarze).

niedziela, 5 lipca 2020, 16:22

No i jak widać miał racje, bo w Rosji zrezygnowaliście i nei macie ani jednego ani drugiego:))

Szept
niedziela, 5 lipca 2020, 21:00

I wszystko jasne tylko dlaczego zwracasz się do mnie per "wy" towarzyszu????

poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:17

Bo jest was wielu ruskich trolli.

fifi
piątek, 3 lipca 2020, 19:31

Albo tylko te jedynie słuszne, z certyfikatem.Towarzyszu :)...

sobota, 4 lipca 2020, 23:02

wystarczyłby test na inteligencję.

HeHe
piątek, 3 lipca 2020, 18:44

Być może intencją tego tekstu jest ostrzeżenie czytelników, że dezinformują wszyscy którzy nie zgadzają się z obowiązującą u nas "jedyną, słuszną linią".

ciekawy
piątek, 3 lipca 2020, 22:43

Nie można być trochę w ciąży. Masz inne zdanie na ten temat?

HeHe
sobota, 4 lipca 2020, 23:38

Właśnie. Mam na ten temat diametralnie inne zdanie niż obowiązująca u nas "jedyna, słuszna linia".

HeHe
sobota, 4 lipca 2020, 14:54

Mam i ze "wstydem" przyznaję, że mam diametralnie inne zdanie niż obowiązująca u nas "jedyna, słuszna linia".

poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:22

Czyli ignorujesz fakty.

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:43

Nie. To ty ignorujesz fakty i nie podpisujesz się pod komentarzem.

Artur
piątek, 3 lipca 2020, 13:24

Mam pytanie, czy gaz sprowadzany z Rosji posiada walory , które są atutem ponieważ zakłady chemiczne wykorzystują przede wszystkim ten gaz, nie znalazłem informacji , ze jest to gaz z Ameryki. Czy chodzi tylko ocenę?

Stary Grzyb
niedziela, 5 lipca 2020, 12:54

Nie powtarzaj dezinformacji. Gaz z USA jest tańszy niż z Rosji, gaz z Rosji nie ma żadnych szczególnych walorów, a zakłady chemiczne korzystają z gazu z sieci, który jest obecnie mieszaniną gazu z kończącego się kontraktu z Rosja, LNG i gazu z wydobycia krajowego.

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:56

Kto ci powiedział, że gaz z USA jest tańszy niż gaz z Rosji? Tchórzewski? :))

czytelnik D24
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:34

Rachunki za gaz. Na skutek zwrotu pieniędzy od twojego Gazpromu od 1-go lipca rachunki za gaz będą niższe o 10%.

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:53

Obejrzyj niemieckie rachunki za gaz i nie opowiadaj nam tu wyborczych bajek Dudy. Płacilibyśmy tyle ile płacą Niemcy gdybyśmy nie ratowali twojej "batkiwszczyny" i jej Naftohazu.

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:45

Sprawdź niemieckie rachunki za gaz, porównaj je z naszymi i nie powtarzaj kampanijnych "prawd" Dudy :)

Veritas
piątek, 3 lipca 2020, 22:51

Niejest to prawda. Gaz ziemny to metan (CH4). Nie ważne czy z rury czy lng po regazyfikacji. W systemie gazowym jest wymieszany gaz z: -Gazoportu -Jamału -wydobycia własnego (tak tak - Polska ma własny gaz). Odbiorca nie ma pojęcia skąd jest gaz.

Stary Grzyb
piątek, 3 lipca 2020, 11:28

Tak tylko spytam - czy wchodząc na stronę NS 2, bądź jakąkolwiek inną oficjalną rosyjską (podobnie jak chińską, północnokoreańską, wenezuelską, irańską, kubańską, itd., względnie też "prezentującą lewicowy punkt widzenia") ktokolwiek spodziewa się czegokolwiek innego, niż kłamstwa, manipulacje, bądź połączenie jednego i drugiego? Jeśli tak, to ten ktoś powinien zastanowić się raczej nad sobą, niż nad serwowanymi mu "treściami".

HeHe
piątek, 3 lipca 2020, 13:22

Powyższy tekst wbrew twoim nadziejom nie mówi stonach rosyjskich, chińskich, północnokoreańskich, wenezuelskich, irańskich czy kubańskich względnie innych "prezentujących lewicowy punkt widzenia" (co lewicowość lub prawicowość ma wspólnego z NS 2 wiesz chyba tylko ty) a takich o innym punkcie widzenia na sprawę NS 2 niż twój i takich jak ty.

Stary Grzyb
piątek, 3 lipca 2020, 20:34

Jasne. Strona NS 2 nie jest rosyjska, a wobec już ponad 100-letnich rządów bolszewii w Rosji lewactwo z NS 2 nie ma nic wspólnego. Na marginesie - opanuj podstawy języka polskiego.

Davien
niedziela, 5 lipca 2020, 16:24

Panie Stary Gryb, termin "lewak" to akurat wymysł bolszewików wiec moze juz sobie daruj .

HeHe
sobota, 4 lipca 2020, 02:46

Jeżeli radzisz mi opanowanie podstaw języka polskiego to informuję, że w polskim języku LEWACTWO zawsze oznaczało skrajną lewicę czyli organizacje takie jak m. in. włoskie "Czerwone Brygady" czy niemiecką RAF (Rote Armee Fraktion) a więc bardzo różniące się między sobą ideologie czy partie LEWICOWE (komuniści, socjaliści czy socjaldemokraci) nie były zarazem ideologiami czy partiami LEWACKIMI. Do takich politologowie zaliczali raczej maoistów jak np. (zaliczany przez część politologów do takowych) peruwiański "Świetlisty Szlak". Skoro więc jesteś taki stary grzyb to bądź łaskaw nie pociskać dramatycznych bredni bo jak powiedział Jan Kobuszewski jako majster hydraulik - "młodzież słucha - ona się uczy" a potem powtarza takie kretynizmy w swoich wypowiedziach.

Stary Grzyb
sobota, 4 lipca 2020, 15:52

Lewactwo, niezależnie od rojeń najętych przez lewaków właśnie "politologów", dzieli się na dwie podstawowe grupy: lewactwo łagrowe (głównie komunizm, którego maoizm jest częścią, i faszyzm/nazizm), oraz lewactwo rozkładowe (głównie socjalizm i "lewica kawiorowa", z dodatkami w rodzaju anarchistów, itd.). Cele wszelkiego lewactwa, w tym rzecz jasna obu jego podstawowych grup są stałe - ukraść wszystkim wszystko, a następnie okradzionych zamienić w niewolników. Różnica w metodach osiągania tych celów polega na tym, że lewactwo łagrowe stosuje powszechny terror (aż do zmasowanego ludobójstwa) uzupełniany idiotyczną, mającą odmóżdżać propagandą (przy czym różnica między komunizmem a nazizmem polega na tym, że komunizm usiłuje swoje zbrodnie skrywać za parawanem bredni klasowych, a nazizm za parawanem bredni rasowych), natomiast lewactwo rozkładowe przede wszystkim prowadzi idiotyczną, mającą odmóżdżać propagandę z dodatkiem terroru, stosowanego w miarę istniejących możliwości (przykładowo, "Antifa" różni się od NKWD czy SS brakiem sił, środków i struktur, a nie "podstawami ideowymi"). I tyle. Na marginesie - tworzone w ramach kierowanego z Kremla "międzynarodowego terroryzmu" struktury agenturalne (Czerwone Brygady, Frakcja Czerwonej Armii, Świetlisty Szlak, Czarny Wrzesień, Hezbollah, Daesh, itp., itd.) są - mimo znacznej skali popełnianych zbrodni - tylko narzędziami lewactwa łagrowego, mającymi nikłe znaczenie z punktu widzenia całościowego obrazu. Reasumując - lewactwo to zaraza, i tak jak w przypadku każdej zarazy, prawidłowy sposób reakcji jest jeden - zarazę należy bezwzględnie tępić. Wracając do podstaw języka polskiego, co chciałeś wyrazić słowami "nie mówi stonach"? Edytor na czerwono ci błędów nie podkreśla, czy nie wiedziałeś, co poprawić?

HeHe
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:38

Dokonana przez ciebie powyższa "analiza i podział" ruchów politycznych od skrajnej lewicy po skrajną prawicę została dokonana "na chłopski rozum" POLYTOLOGA naszego BARDZO prowincjonalnego chowu i nie ma nic wspólnego z takimi analizami i podziałami przeprowadzonymi przez normalnych politologów czyli tych "najętych przez lewaków" a dramatyczno-tragiczne brednie o kierowanych z Kremla "Czarnym Wrześniu", Hezbollahu, Daesh czy stworzone przez ciebie pojęcie "lewactwa łagrowego" nadają się do doskonałej rubryki pod nazwą "Humor z zeszytów szkolnych" która kiedyś istniała w "Przekroju". Zwrot o którym piszesz (a którego literówka jak rozumiem ma o czymś świadczyć) miał brzmieć "nie mówi O STRONACH".

Tweets Energetyka24