PAN: Polska energotransformacja powinna uwzględniać atom i OZE [KOMENTARZ]

20 kwietnia 2021, 09:44
industry-1761801_1920
Fot. Pixabay

Transformacja energetyczna w Polsce powinna uwzględniać wszystkie nieemisyjne źródła energii, zarówno OZE jak i energetykę jądrową – piszą w najnowszym komunikacie naukowcy z Polskiej Akademii Nauk.

Interdyscyplinarny Zespół doradczy do spraw kryzysu klimatycznego przy prezesie Polskiej Akademii Nauk wydał komunikat dotyczący perspektyw dekarbonizacji wytwarzania energii elektrycznej w Polsce. Naukowcy analizują krajowe możliwości w zakresie obniżenia emisyjności energetyki, wskazując konkretne ścieżki technologiczne, którymi powinien podążyć ten sektor.

PAN jasno określa skalę wyzwań stojących przed polską energetyką – już na wstępie opracowania stwierdza, że działający nad Wisłą system elektroenergetyczny jest jednym z najbardziej emisyjnych w skali Europy i świata. Intensywność emisji w Polsce jest trzykrotnie wyższa od średniej unijnej.

„Transformacja energetyczna w Polsce powinna uwzględniać wszystkie nieemisyjne źródła energii, zarówno OZE jak i energetykę jądrową” – zaznaczają uczeni, dając do zrozumienia, że te dwie technologie są względem siebie komplementarne, a nie wykluczające się. „Ponieważ energetyka jądrowa dostarczy energii nie wcześniej niż za kilkanaście lat i pokryje tylko część rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną, natychmiast należy przyspieszyć budowę farm wiatrowych na morzu, a także odblokować i wesprzeć rozwój najtańszego obecnie źródła energii − energetyki wiatrowej na lądzie” – wskazuje PAN.

image

 Reklama

Naukowcy Akademii precyzyjnie wskazują, dlaczego nierealnym scenariuszem jest oparcie polskiego systemu na opcji 100% OZE. „W polskich warunkach środowiskowych (brak możliwości istotnego rozwoju energetyki wodnej i geotermii, niskie usłonecznienie w chłodnej porze roku i długie okresy bezwietrzne na znacznej części kontynentu europejskiego) istotną rolę w domknięciu dekarbonizacji odegrać powinna  energetyka  jądrowa.  Konieczne  są  więc  systematyczne  prace  ponad podziałami politycznymi nad jej bezpiecznym rozwojem i budowa społecznego poparcia dla tego rozwiązania” – zaznaczają uczeni. 

Rola atomu zostaje zatem podkreślona poprzez wskazanie niekontrolowalnego schematu pracy źródeł odnawialnych oraz ich zależności od określonych uwarunkowań atmosferycznych i geograficznych.

PAN rozwiewa też wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa energetyki jądrowej. „Zagrożenia radiacyjne występujące w trakcie normalnej eksploatacji elektrowni jądrowych są niemal całkowicie wyeliminowane, gdyż dopuszczalne limity uwolnień radioaktywności do środowiska są bardzo niskie, a rozwiązania techniczne gwarantujące ich spełnienie są bardzo skuteczne i niezawodne (…). Warto też podkreślić, że obecnie pozwolenie na budowę mogą uzyskać jedynie reaktory generacji trzeciej, które zapewniają brak skażeń środowiska nawet po wielkiej katastrofie naturalnej” – zaznaczają naukowcy.

Badacze analizują również jeden z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwko energetyce jądrowej, tj. kwestię odpadów z pracy elektrowni jądrowych. „Przetworzenie wypalonego paliwa z recyklingiem pozwala wielokrotnie zwiększyć wykorzystanie potencjału energetycznego paliwa i zredukować objętości ostatecznych odpadów (ok. 5-krotnie) oraz ich radiotoksyczności (ok. 10-krotnie). Zużyte paliwo jądrowe transportuje się w specjalnych kontenerach, zapewniających osłonę przed promieniowaniem i odprowadzenie ciepła, spełniających rygorystyczne wymagania bezpieczeństwa” – stwierdzają.

„Zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie rosło, a energia z elektrowni jądrowych popłynie nie wcześniej niż za kilkanaście lat. W tej sytuacji racjonalna wydaje się dekarbonizacja wytwarzania energii elektrycznej w oparciu o OZE połączona z magazynowaniem energii i szczytową energetyką gazową w odniesieniu do obecnego zapotrzebowania” – podkreślają naukowcy z PAN.

Całość komunikatu dostępna jest tutaj.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
krzys
wtorek, 20 kwietnia 2021, 16:18

Wiem, czepiam się, ale chętnie zobaczyłbym rozwinięcie tego "magazynowania energii" z ostatniego akapitu. Jeśli naukowcy o tym piszą/mówią, to pewnie nie rzucają słów na wiatr. "Szczytowa energetyka gazowa" - też przemilczamy, że nie tania zabawa, a nie wliczamy jej do kosztów pozyskania energii z wiatru, bo ... tak jest wygodniej.

krzys
wtorek, 20 kwietnia 2021, 17:17

Rozwinę może. Ponad 20 lat wstecz robiłem dwa dyplomy, jeden z Kaplana, drugi z konstrukcji wiatraków, więc temat nie był mi obcy. Gdybym miał wtedy napisać pracę n/t magazynów energii, czy sposobów bilansowania niestabilnych źródeł energii, to byłoby to coś bardzo podobnego, do tego co zobaczyłem w materiale komunikatu (link na końcu art), a też i w dalszych odnośnikach. Przez to 20 lat w zasadzie nie zmieniło się nic, co było "perspektywiczne" 20 lat temu, nadal jest "perspektywiczne. To co było wtedy dobre (szczytowo-pompowe), to i dzisiaj dobre, ale nadal cholernie drogie w budowie. Na tym portalu mgr inż (energetyk) Grzegorz Kwiecień napisał świetną analizę tyczącą OZE i akumulatorów. Pofatygował się w symulację mocy produkowanej i zużywanej w Polsce, nałożył na to potencjalne źródła energii i zabawił się w liczenie potrzebnych mocy oraz pojemności "magazynów energii". I o ile można sobie "na luzie" opowiadać o rozwiązaniach technicznych, to klękamy, gdy potrzeba podać wielkości pojemności (też i mocy) tych magazynów, wtedy pięknie widać, że "król jest nagi". Nawet cholernie drogie szczytowo-pompowe, które mają naprawdę spore pojemności energii, są nie tego rzędu wielkości (pomnożenie przez 10 może nadal brakować, a to fizycznie u nas prawie niemożliwe), który byśmy chcieli.

Analityk
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:15

Raport pod zamówienie. CBA winno niezwłocznie się tym zająć.

Jerzy Lipka - Obywatelski Ruch na Rzecz Energetyki Jądrowej
wtorek, 20 kwietnia 2021, 12:49

Bardzo rozsądne stanowisko elity polskiej nauki, powinno dać do myślenia politykom i środowiskom sprzeciwiającym się energetyce jądrowej w naszym kraju!

Tweets Energetyka24