• Partner główny
    Logo Orlen

Ropa

Ceny ropy spadają pomimo sytuacji w Katarze. "Kluczowa rola USA"

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Ceny ropy naftowej, pomimo chwilowych wzrostów spowodowanych sytuacją w Katarze, ponownie notują spadki. Zdaniem analityków kluczowe znaczenie w tym kontekście mają informacje dotyczące amerykańskich zapasów surowca.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 47,15 USD, po zniżce o 25 centów, czyli 0,5 proc.

Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zniżkuje o 25 centów do 49,22 USD za baryłkę.

We wtorek rynki paliw myślą już o zapasach ropy w USA.

Analitycy oceniają, że w ubiegłym tygodniu amerykańskie zapasy surowca spadły o 3,5 mln baryłek.

Raport o stanie zapasów paliw w USA we wtorek opublikuje niezależny Amerykański Instytut Paliw (API), a w środę zrobi to Departament Energii USA (DoE). 

Ropa przez krótki czas drożała w poniedziałek, nawet o 1,6 proc., gdy Arabia Saudyjska ogłosiła, że jednostki katarskie zostaną wykluczone z koalicji walczącej z ekstremistami w Jemenie. W poniedziałek Rijad zerwał stosunki dyplomatyczne i konsularne z Katarem w związku ze wspieraniem przez to państwo terroryzmu.

W ślad za Arabią Saudyjską stosunki dyplomatyczne z Katarem zerwały też Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn. 

Krok ten jest konsekwencją domniemanego ataku katarskich hakerów na tamtejszą agencję prasową, która opublikowała szereg kontrowersyjnych komentarzy emira Kataru nt. Iranu, Izraela oraz innych państw regionu.

Oburzone tymi komentarzami państwa sąsiadujące z Katarem zablokowały nadawanie mediów, w tym telewizji Al-Jazeera emitującej swe programy ze stolicy Kataru, Dohy.

Tymczasem kraje zrzeszone w OPEC oraz pozostali główni producenci ropy zgodzili się pod koniec maja na wydłużenie cięć wydobycia ropy naftowej o 9 miesięcy, począwszy od lipca 2017 r. Cięcia zostały utrzymane na obecnym poziomie, czyli 1,8 mln baryłek dziennie.

Porozumienie nie obejmie Libii i Nigerii, które nie będą musiały ograniczać wydobycia, a także Iranu, który może nawet zwiększyć produkcję swojej ropy do 3,8 mln b/d.

W styczniu kraje OPEC rozpoczęły ograniczenia wydobycia ropy w ramach kartelu do 32,5 mln baryłek dziennie (b/d), czyli o 1,2 mln b/d. Państwa niezrzeszone w OPEC zgodziły się na ograniczenie produkcji ropy o 600 tys. baryłek dziennie, z czego Rosja o 300 tys. b/d. To porozumienie miało obowiązywać do końca czerwca. 

W poniedziałek ropa w USA staniała o 26 centów do 47,40 USD za baryłkę.

W ciągu poprzednich 2 sesji ceny ropy w USA spadły o 2 proc.

Zobacz także: Jasiński: państwo nadal może odzyskać miliardy z paliwowej szarej strefy

Zobacz także: PGNiG i Orlen „złapią Katar”? Ryzyko przewrotu pałacowego w Dosze [ANALIZA]

jk / PAP

Komentarze