USA i UK wstrzymują umowę technologiczną. Spór uderzy w atom
Stany Zjednoczone wstrzymały wdrażanie technologicznej umowy z Wielką Brytanią, która miała przyspieszyć współpracę m.in. w obszarze sztucznej inteligencji, komputerów kwantowych i cywilnej energetyki jądrowej. Londyn potwierdza, że pauza ma charakter tymczasowy, a rozmowy obu stron mają zostać wznowione w styczniu.
Waszyngton zdecydował o zawieszeniu implementacji tzw. Tech Prosperity Deal, wartej według doniesień ok. 40 mld dolarów, uzgodnionej podczas wrześniowej wizyty państwowej prezydenta Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii. Porozumienie było przedstawiane po stronie brytyjskiej jako dowód bliskich relacji oraz zdolności premiera Keira Starmera do łączenia agendy handlowej i technologicznej z USA. O sprawie pisaliśmy szerzej w materiale Rekordowa umowa USA-W. Brytania. Trump obiecał: obejmiecie władzę nad światem.
Atom i nowe technologie poczekają do stycznia
Jak podaje Reuters, w administracji amerykańskiej narastało niezadowolenie z tempa szerszych rozmów handlowych z Londynem. W tle mają znajdować się oczekiwania dodatkowych ustępstw wykraczających poza sferę technologiczną, w tym dotyczących tzw. barier pozataryfowych, czyli regulacji wpływających na dostęp do rynku, zwłaszcza w obszarze żywności oraz części towarów przemysłowych. Według relacji, w Waszyngtonie krytycznie oceniano też podejście Wielkiej Brytanii do regulacji cyfrowych, w tym zasad bezpieczeństwa w internecie, a także utrzymanie podatku od usług cyfrowych. Wątek sporny miały stanowić również brytyjskie standardy i ograniczenia w zakresie bezpieczeństwa żywności.
Strona brytyjska podkreśla, że mimo wstrzymania wdrażania porozumienia, pozostaje zainteresowana jego realizacją. Rząd w Londynie wskazuje, że „specjalne relacje” z USA pozostają silne, a celem jest doprowadzenie do tego, by umowa przyniosła wymierne korzyści po obu stronach Atlantyku. Brytyjscy ministrowie sygnalizują jednocześnie, że regulacje cyfrowe oraz podatek od usług cyfrowych nie będą przedmiotem ustępstw, a zasady bezpieczeństwa żywności mają pozostać niezmienione.
Pauza w obszarze technologicznym nakłada się na szerszy kontekst negocjacji handlowych po porozumieniu z maja, gdy Wielka Brytania jako pierwszy kraj zgodziła się co do zasady na złagodzenie części amerykańskich ceł. Wdrożenie ustaleń miało jednak postępować wolno, a rozmowy dotyczące niektórych sektorów, w tym stali, według doniesień utknęły w martwym punkcie, choć niedawno uzgodniono ramy porozumienia dotyczącego farmaceutyków.
W ostatnich dniach do USA udał się brytyjski minister ds. handlu i biznesu Peter Kyle, który rozmawiał z przedstawicielami administracji oraz firm technologicznych. Jego resort przekazał po spotkaniach m.in. z sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem, przedstawicielem ds. handlu Jamiesonem Greerem i sekretarzem skarbu Scottem Bessentem, że Londyn chce utrzymać tempo prac nad wszystkimi elementami porozumienia, a obie strony mają kontynuować negocjacje w styczniu. Biały Dom nie skomentował sprawy od razu.
Wstrzymany pakiet miał obejmować współpracę w kluczowych technologiach, a równolegle w brytyjskiej narracji był osadzany w szerszym obrazie rekordowych deklaracji inwestycyjnych i ambicji budowy „złotej ery” innowacji, w tym w sektorze cywilnej energetyki jądrowej.
