Premier: robimy wszystko, by ceny prądu dla Polaków były jak najniższe w Europie

21 listopada 2019, 13:42
licznik energii
Fot.: wikimedia.commons.org
Energetyka24
Energetyka24

Robimy wszystko, by ceny prądu dla Polaków, dla gospodarstw domowych, również dla przedsiębiorców były jak najniższe w Europie - mówił w czwartek premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

"Mamy dzisiaj jedne z najniższych cen prądu w Europie" - podkreślił w czwartek szef rządu. Zaznaczył, że skutkiem polityki klimatycznej Unii Europejskiej jest to, że trzeba dopłacać do jednej tony emisji CO2 - "średnio miesięcznie w ostatnim czasie było to 25 euro".

Podkreślił, że rząd robi wszystko, "żeby te ceny były jak najbardziej korzystne. Nie tylko dla polskich gospodarstw domowych". Powołał się na dane GUS, zgodnie z którymi "ceny nie tylko nie wzrosły, ale wręcz o ok. 6 proc. spadły".

Jak powiedział premier, "narzucone nam przez UE zmiany wynikające z ceny emisji CO2 musimy w perspektywie najbliższych lat w jakiś sposób akomodować". "Jednym z naszych sposobów jest to, żeby wyższa efektywność operacyjna spółek rzeczywiście do czegoś takiego doprowadzała" - podkreślił. Dodał, że w czterech spółkach energetycznych (PGE, Tauron, Enea i Energa - PAP), udział kontrolny Skarbu Państwa jest duży, ale zgodnie z kodeksem handlowym "one są samodzielnymi podmiotami".

Jak mówił szef rządu, "oprócz tego jest niezależny regulator, Urząd Regulacji Energetyki, który również na zasadzie przyporządkowanych sobie różnych zapisów regulacji ustaw, ale również zobowiązań europejskich, podejmuje swoją autonomiczną decyzję".

"Robimy wszystko, żeby ceny prądu dla Polaków, dla gospodarstw domowych, również dla przedsiębiorców były jak najniższe w Europie. Zobaczymy, jak ten proces nadal będzie teraz przeprowadzany. On jest teraz w rękach Urzędu Regulacji Energetycznych" - podkreślił.

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewnił w poniedziałek, że podwyżek cen prądu dla indywidualnych odbiorców nie będzie. Dodał, że podmioty gospodarcze muszą liczyć się z tym, że będą musiały płacić za prąd tyle, ile wynika to z rynkowych cen wytwarzania energii.

Jak poinformował w poniedziałek URE, trafiły do niego wnioski dotyczące wysokości taryf na sprzedaż energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w 2020 r. Wnioski skierowały zobowiązane do tego przedsiębiorstwa energetyczne, czyli tzw. sprzedawcy z urzędu z czterech grup energetycznych: PGE, Tauron, Enea i Energa.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
tut
czwartek, 21 listopada 2019, 23:00

O tym to trzeba było myśleć 10 lat temu. 4 lata temu też nie było by źle. A teraz to z atomówką to się nie wyrobicie. Prąd będzie drogi, niema innego wyjścia.

MacGawer
piątek, 22 listopada 2019, 19:13

To atom daje niskie ceny prądu? Należy powiedzieć o tym Francuzom którzy w/g Eurostatu od dekady mają drożej niż w Polsce.

Niuniu
czwartek, 21 listopada 2019, 20:21

Ale to przecież nie jest zadanie dla Rządu Polski. Ceny energii wynikają z kosztów jej wytwarzania przez prywatne firmy które ją produkują. I tu Rząd nic nie robi albo wręcz to co robi zwiększa koszty produkcji tej energii. jedyne co Rząd robić więcej za inne produkty do produkcji których potrzebna jest coraz droższa energia. To co mówi Pan Premier to i jak widać zamierza dalej to przeznacza część podatków które pobiera na dopłaty dla energetyki po to aby ludność nie odczuła wzrostu cen energii. Nie będziemy może płacić więcej za prąd ale będziemy płaci więcej za wsszelkie produkty które wymagają dostaw energi oraz w efekcie będziemy musieli płacić wyższe podatki. To co mówi Pan Premier to obłuda i hipokryzja.

Reklama
Tweets Energetyka24