MEiN przeznaczy 60 mln zł na projekt reaktora badawczego typu HTGR

12 maja 2021, 14:14
840_472_matched__pkrplk_Zrzutekranu20190103o19.18.38
Fot. Źródło: Narodowe Centrum Badań Jądrowych

Umowę dotyczącą zaprojektowania jądrowego reaktora wysokotemperaturowego HTGR, chłodzonego gazem podpisali w środę w Świerku szef MEiN Przemysław Czarnek z dyrektorem Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) Krzysztofem Kurkiem. Resort przeznaczy na ten cel 60 mln zł.

"Umowa dotyczy zaprojektowania reaktora wysokotemperaturowego, chłodzonego gazem (HTGR - PAP). Taki reaktor badawczy funkcjonuje w tej chwili w Japonii. We współpracy ze stroną japońską taki reaktor chcemy zaprojektować na potrzeby Świerka" - powiedział w środę w czasie ceremonii podpisania umowy z MEiN dyrektor NCBJ Krzysztof Kurek.

Reklama
Reklama

Podkreślił, że nie jest to tylko reaktor badawczy dla instytutu, ale ma być on demonstratorem technologii.

"Jeżeli uda się nam wybudować reaktor, który będzie miał 30 megawatów, to to już jest tak dużą moc na reaktor badawczy, że w cudzysłowie łatwo można z tego zrobić prototyp przemysłowy, czyli zaprojektować reaktor, który rzeczywiście będzie służył gospodarce. I taki jest cel tego całego przedsięwzięcia" - dodał szef NCBJ. Wyraził nadzieję, że przyszłości tego typu reaktory będzie można zastosować w przemyśle chemicznym i produkcji wodoru. 

Kurek powiedział, że w jego ocenie technologie jądrowe są przyszłością dla Polski. "To jest znakomite źródło wszelkiego typu energii i warto te technologie wykorzystywać" - zaznaczył Dodał, że w wielu dziedzinach "świat odjechał troszeczkę od Polski". "A w technologiach jądrowych nie. Tu mamy szanse być cały czas w czołówce" - mówił. 

Minister nauki Przemysław Czarnek powiedział, że podjął decyzję o przeznaczeniu 60 mln zł w perspektywie do 2024 r. na opis techniczny tego typu reaktora badawczego 4 tygodnie po objęciu swojego stanowiska.

"To jest oczywiście efekt konsultacji z panem premierem Mateuszem Morawieckim, z panem Michałem Kurtyką z moim poprzednikiem - panem ministrem Murdzkiem, z panem ministrem Grzegorzem Wrochną. To wszystko złożyła się na tę decyzję" - mówił szef MEiN. Jak dodał, ta decyzja pozwala uruchomić pewien proces pogłębionej współpracy również z partnerami japońskimi. 

"Ostatecznie daje szanse na dojście do sytuacji w której tutaj, w Świerku w NCBJ, może powstać reaktor, który będzie później tym czymś, żeby powiedzieć to społeczeństwu, (...) co pozwali nam, Polsce produkować wodór, produkować paliwo przyszłości i rzeczywiście troszczyć się na najwyższym światowym poziomie o klimat i o środowisko" - zaznaczył Czarnek. 

Minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, obecny w czasie sygnowania umowy, powiedział, że jest to wyjątkowy dzień dla polskiej nauki i energetyki.

"Mamy do czynienia z przełamaniem pewnej niemożności - niemożności strategicznej podejmowania przez państwo inicjatyw takich, które na przeciwko trendom, które stawiają nasz kraj w czołówce wyścigu technologicznego świata" - powiedział. 

Dodał, że projekt ten jest "krytycznie ważny", bo nasza cywilizacja potrzebuje bezemisyjnych, stabilnych, konkurencyjnych technologii.

"W ślad za tym projektem badawczym mamy nasz ogromny program polskiej energetyki jądrowej, który będzie potrzebował myśli technicznej, myśli inżynieryjnej. Jeżeli chcemy jako Polska, żebyśmy dzięki temu zwrotowi w kierunku atomu wykształcili własne kadry, wykształcili własne firmy, to potrzebujemy projektu wysokotemperaturowego bloku jądrowego tutaj w Świerku" - zaznaczył. 

Obecnie w Świerku działa jedyny w Polsce reaktora jądrowy - Maria. Szef NCBJ Krzysztof Kurek zapytany przez PAP, czy oznacza to, że po budowie reaktora wysokotemperaturowego zostanie ona wyłączony, zaprzeczył. "Absolutnie nie. Reaktor Maria jest w bardzo dobrej kondycji. To jest reaktor modułowy, który jest modernizowany praktycznie co roku i który, jeżeli nie będzie żądnych kłopotów z betonami, które zostały wylane w 1974 r. (...) - na razie wygląda, że bardzo dobrze to zostało zrobione, to ten reaktor będzie pracował co najmniej jeszcze 10 lat, jak nie więcej" - zapewnił. 

Kurek dodał, że reaktor Maria jest bardzo cennym urządzeniem, bo oprócz badań naukowych jest to główne źródło produkcji radiofarmaceutyków, które - jak powiedział - ratują życie, bo na bazie radioizotopów produkowanych tym reaktorze produkowane są leki przeciwko nowotworom.(PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Mefisto
sobota, 15 maja 2021, 12:53

Dobry pomysł z tą współpracą z Japonią, dzięki której będzie można zaprojektować i zbudować reaktor atomowy. Nasz mały reaktor doświadczalny Maria, pracuje już przecież bezawaryjnie 47 lat. Jest to co prawda reaktor atomowy innego typu i przeznaczenia, ale sama umiejętność projektowania i budowy małych reaktorów atomowych może być cenna dla Polski. Kto wie czy po wybudowaniu jednego średniego reaktora, nie warto będzie zbudować nawet kilkanaście małych rozproszonych reaktorów zamiast 2-3 większych.

Eytu
sobota, 15 maja 2021, 21:15

Tak. Tylko trzeba, aby kolejne etapy budowy były zatwierdzane bądź odrzucane przez niezależny audyt zagraniczny. Polacy po znajomości podpiszą i zatwierdzą każdą niedoróbkę ( nie mylić z łapówką ) , a reaktor atomowy różni się od pieca węglowego, gdzie wybuch można łatwo uciszyć przed opinią publiczną.

wtorek, 18 maja 2021, 01:28

W Świerku reaktory jądrowe pracują od kilkudziesięciu lat. Słyszałeś o jakimś wybuchu?

Eytu
środa, 19 maja 2021, 01:28

Tylko, że wtedy chyba jednak mieliśmy pomoc ze wschodu w ich budowie. Czy się mylę ?

abc
piątek, 14 maja 2021, 11:40

Takie reaktory o mocy nie 30 a 300MW trzeba budować w istniejących elektrowniach zastępując kotły opalane węglem brunatnym czy kamiennym. Cała reszta(oprócz kotła) infrastruktury elektrowni była by dalej wykorzystywana. Zamiast zaporowej ceny 10mld za nową elektrownie atomową postawioną na szczerym polu.

wtorek, 18 maja 2021, 01:29

Dlaczego zakładasz, że 10x30 będzie tańsze niż 1x300?

Eytu
piątek, 14 maja 2021, 10:09

To jest dobre, aby w przyszłości w Polsce wybudować elektrownię termonuklearną ( nie mylić ze zwykłą nuklearną) . Można "przećwiczyć" odbiór 1000 stopni w postaci promieniowania podczerwonego na wolfram i schłodzenie go do minus 183 stopni ( Pompa ciepła) Po co ? Cały problem z Tokamakiem i Stellaratorem to "brudzące" plazmę cząstki obudowy torusa. Te atomy metalu niszczą cały proces. Jeżeli schłodzimy wolfram do mniej niż 183 stopni , stopień parowania atomów metalu lub stopu wolframu spadnie do minimum. Odbiór tego ciepła pomiędzy zimnymi nadprzewodnikami schłodzonymi do tej temperatury też nie będzie rodził problemów. Przez wiele lat budowany jest ITER. To jest reaktor eksperymentalny - nie będzie produkował energii użytkowej. Cały sęk w tym, że wysoka temperatura z fuzji będzie "gasiła" elektromagnesy wraz ze wzrostem temperatury rośnie oporność . I aby obejść tę niedogodność , ciepło trzeba odbierać w jak najmniejszej temperaturze.

Eytu
poniedziałek, 17 maja 2021, 20:43

PS. Dzisiaj zakłada się model chłodzenia reaktora termonuklearnego wodą. I to jest bardzo niebezpieczne podejście. Dlaczego ? Ponieważ przy każdej nieszczelności woda pod wpływem olbrzymiej temperatury milionów stopni rozłoży się na wodór i tlen wewnątrz reaktora. To jest tak naprawdę chwila, jeżeli ktoś mówi że będą specjalne systemy sprawdzające poziom ciśnienia w reaktorze termonuklearnym. Taka dawka wody natychmiast "zgasi" fuzję. A chłodzący się reaktor poniżej temperatury rozkładu termicznego wody spowoduje połączenie się wodoru i tlenu wewnątrz oraz do wybuchu. Dlatego medium chłodzące najlepiej jak będzie w postaci jednego pierwiastka na przykład tlenu.

Eytu Errata
piątek, 14 maja 2021, 18:40

"do mniej niż MINUS 183 stopni"

Miś Barei
czwartek, 13 maja 2021, 16:09

A czy ktoś wie co i po co ma być badane za pomocą reaktora badawczego HTGR? A może badanie polega jedynie na zbadaniu dlaczego nikt inny nie zamierza budować nowych reaktorów badawczych HTGR?

Konrad
piątek, 14 maja 2021, 16:44

Sprawdź artykuł "Retrofit Decarbonization of Coal Power Plants—A Case Study for Poland" Chińczycy już zastępują pierwsze kotły węglowe reaktorami HTR-PM. My potrzebujemy zrobić to samo, podobnie jak Japonia, Indie, Indonezja... I chcemy móc zaoferować rodzimą technologie na tym tworzącym się rynku.

Miś Barej
poniedziałek, 17 maja 2021, 19:59

Konrad, nie warto ani pisać słabych artykułów, ani na nie się powoływać. Autorzy wspomnianej publikacji "Retrofit Decarbonization of Coal Power Plants—A Case Study for Poland" główną przewagę HTGR nad lekkowodnymi SMRami, widzą w możliwości wykorzystania turbin z dzisiejszych elektrowni węglowych. Stwierdzają: "The costs of modifying existing coal unit steam turbines and feedwater heating systems to work at these lower temperatures could eliminate some of the potential cost savings, making the economic incentives for such a re-utilization smaller." Trzeba bujać w obłokach, aby myśleć iż za 15 lat warto będzie przerabiać wyeksploatowane turbiny z wygaszanych elektrowni węglowych tak aby mogły być zasilane ciepłem z reaktorów. Chiny mają już bardzo poważne opóźnienia i wzrost kosztów w HTR-PM i nic nie słychać o budowie kolejnych modułów. HTR-PM w Chinach nie odniósł sukcesu i nieprawdą jest Twoje stwierdzenie: "Chińczycy już zastępują pierwsze kotły węglowe reaktorami HTR-PM" W Japonii od dziesięciu lat rdzewieje HTTR wyłączony po Fukushimie. Indonezja, Arabia Saudyjska, Kazachstan od lat jeszcze lepiej ględzą o HTGR niż rząd RP. Jeśli na serio potraktować Twoje zdanie: "My potrzebujemy zrobić to samo, podobnie jak Japonia, Indie, Indonezja... I chcemy móc zaoferować rodzimą technologie na tym tworzącym się rynku" to z całą pewnością technologia HTGR powinna być umieszczona na końcu listy potencjalnie zwycięskich technologii. Patrząc na USA to zwycięskich technologii warto szukać w reaktorze Oklo (starają się nie tylko o licencję NRC, ale i o pozwolenie na budowę w INL), albo reaktorze chłodzonym solami z paliwem TRISO (Kairos Power & TVA). Jeśli NuScale nie przebije się na rynek, nie pozyska kilku miliardów dolarów z rynków mimo zaangażowania Guggenheim Securities to Amerykanie mają kolejne niezłe pomysły dla energetyki jądrowej.

dr inź. Maliniak
czwartek, 13 maja 2021, 14:33

no I proszę, wyszydzany wszetecznik prof. Czarnek zdobył się na coś, czego oświecone umysły różnych Gradów i Gowinów nie mogą pojąć.

Tweets Energetyka24