Dzięki amerykańskiemu wsparciu Izrael stanie się energetyczną potęgą?

7 sierpnia 2020, 16:03
41387003504_2bd261f643_c
Fot. euronews / Flickr

Zaangażowanie Chevrona w rozwój izraelskiego złoża "Lewiatan" może nadać projektowi globalne znaczenie - uważa prezes Delek Drilling, firmy będącej regionalnym partnerem Amerykanów, cytowany przez agencję Reutera. Szczególnie duże nadzieje wiązane są z rozwiązaniami technicznymi oraz marketingowymi, którymi dysponuje spółka z San Ramon.

Chevron jest pierwszym gigantem sektora energetycznego, który tak mocno zaangażował się w izraelski rynek gazu. Stało się to dzięki zakupowi firmy Noble Energy z Teksasu, która ma udziały w tamtejszych złożach morskich.

Co ciekawe, była to pierwsza duża transakcja w branży od czasu wybuchu pandemii koronawirusa, która „zmiażdżyła” popyt na paliwa i wpędziła wiele firm w poważne tarapaty.

Chevron oczekuje, że w dłuższej perspektywie wzrost populacji będzie napędzać popyt na gaz ziemny, który jest mniej emisyjny, niż wiele innych paliw kopalnych.

Złoże "Lewiatan" jest największym w Izraelu. Jego zasobność szacuje się nawet na 600 miliardów metrów sześciennych. Obecnie wydobywany z niego gaz trafia do Jordanii, Egiptu oraz na rynki lokalne. Rozważane jest zaangażowanie w dynamicznie rosnący rynek LNG, ale problemem są obecnie kwestie infrastrukturalne. W związku z tym rozważane są scenariusze dot. wykorzystania egipskich terminali lub budowa pływającej jednostki. Yossi Abu, szef Delek Drilling, zauważa, że jego firma nie ma kompetencji w zakresie LNG, ale Chevron już tak. Wierzy on również, że pomoże to w przekształceniu Lewiatana z projektu regionalnego w międzynarodowy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Xd
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 08:51

Ciekawe jak piszecie o gazpromie to przewidywania są że gazu będzie zużywało się mniej i gazprom a wraz nim cała rosja upadnie jak o amerykanach to zużycie gazu przewidujecie że będzie rosło ijest to perspektywiczna branża może ustalcie to na kolektywie redakcyjnym

GB
piątek, 7 sierpnia 2020, 20:56

Powinni budować infrastrukturę przesylową, a następnie rzucić ten gaz na rynki europejskie. Skoro Niemcy mogą sprzedawać Izraelowi okręty za pół darmo, to mogą kupować też ten gaz. Wtedy nie będą też musieli kupować rosyjskiego gazu z NS1.

Komentator
wtorek, 11 sierpnia 2020, 20:22

To złoże szacuje się nawet na 600 mld m3 gazu. Wystarczy by po zbudowaniu infrastruktury wywalić z europejskiego rynku Gazprom. Na trzy lata. A co później? Zdemontować i sprzedać na złom czy porzucić by samo zgniło?

rob ercik
piątek, 7 sierpnia 2020, 20:47

Pięknie widać różnicę między neokolonja a partnerem USA, my mamy kupować i przepłacać

Orsza 1508
wtorek, 11 sierpnia 2020, 00:46

Neokolonja a partnerem USA? Skąd wy się bierzecie!!!

Tweets Energetyka24