Czekamy na list otwarty 50 ambasadorów ws. Nord Stream 2 [KOMENTARZ]

29 września 2020, 15:36
pipeline-58142_1280
Fot. Pixabay

Europa znalazła się na historycznym zakręcie. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest nie tylko pandemia wirusa COVID-19 i skutkujący tym globalny kryzys ekonomiczny. Państwa Starego Kontynentu przechodzą właśnie prawdziwy test na europejską solidarność.

W ostatnich latach świat wielokrotnie mógł obserwować szkodliwe skutki działań Rosji na arenie międzynarodowej - od wojny czeczeńskiej poczynając, przez atak na Gruzję, na napaści na Ukrainę i aneksji Krymu kończąc. Najświeższym aktem agresji na wartości kręgu cywilizacyjnego, który reprezentujemy była próba zabójstwa lidera rosyjskiej opozycji, Aleksieja Nawalnego.

Obecnie jesteśmy świadkami wielkiej szansy przed jaką stoi Europa, a w szczególności Unia Europejska i jej kraje członkowskie. Powszechna dezaprobata dla sfinalizowania Nord Stream 2, jako narzędzia w rękach rosyjskich do dzielenia wspólnoty, mogłaby być doskonałym przykładem, że nawet w tak trudnym pandemicznym czasie zjednoczona Europa istnieje naprawdę.

Instytucje odpowiedzialne za budowę magistrali wielokrotnie naginały przepisy, naruszając tym samym tak ważne dla europejskich polityków zasady jak poszanowanie norm prawnych. Eksperci regularnie alarmowali, że gazociąg biegnący po dnie Bałtyku będzie negatywnie wpływać na środowisko, a gaz z niego pochodzący będzie powodował wzrost emisji gazów cieplarnianych. Osiągnięcie neutralności klimatycznej – tak ważnej dla przyszłości świata – nie powinno być przedmiotem międzynarodowej gry politycznej, zaś celem nadrzędnym dla wspólnoty europejskiej.

Gdy Rosjanie zakręcali kurek z gazem dla Ukrainy mogliśmy na własne oczy zobaczyć, jak politycznie może być rozgrywana sprawa dostaw surowców energetycznych. Zyski ze sprzedaży tych paliw zasilają budżet agresywnego państwa, finansując ofensywne działania jego władz. Nie może być zgody na kontynuowanie tak prowadzonej polityki. Zaprzestanie ukończenia Nord Stream 2 powinno być dziś priorytetem.

Europejska solidarność została wystawiona na poważną próbę. Najbliższe dni oraz podjęte w ich czasie decyzje pokażą czy hasło, które tak często pojawia się na ustach polityków jest tylko pustym frazesem czy też znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości pod postacią zablokowania dalszej realizacji projektu Nord Stream 2. Nie zmarnujmy tej okazji.

Czyż nie taka powinna być treść listu otwartego europejskich ambasadorów?

Piotr J. Gładysz

Reklama
Reklama
Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
rmarcin555
środa, 30 września 2020, 12:34

"A u Was biją Murzynów..." Szanowny panie. Polska nieskuteczność w kwestii budowania bezpieczeństwa energetycznego wynika właśnie z tego faktu, że jesteśmy traktowani przez resztę Europy jako dziki kraj. Sprawa prześladowania mniejszości jest jednym z takich aspektów. Łamanie konstytucji kolejnym. Nie pomaga też zupełne ignorowanie przez nasze władzę aspektów ekonomicznych. Europa zachodnia coś produkuje, więc potrzebuje tanich nośników energii. Cytując klasyka: "nikt nie będzie umierać za Gdańsk", jeśli w tym Gdańsku łamie się prawo.

czwartek, 1 października 2020, 14:00

Ten tzw dziki kraj ma bramę północna czyli baltic pipe,przekop mierzei,gazoport rozwój farm fotowoltaicznych oraz projekt farm wiatrowych na Bałtyku wiec mówienie o nieskuteczności bezpieczeństwa energetycznego jest kłamstwem .Polska jest jednym z najbezpieczniejszych krajów Europy wystarczy popatrzeć na statystyki czy porównać nas choćby z jakimkolwiek krajem Europy zachodniej.Nie przypominam sobie o jakimkolwiek zamachu bombowym czy napadem na tle etnicznym wiec to następne kłamstwo .Rozumiem ze tzw kacap nie wie czym jest pojęcie solidarności bo wieki mongolskiej okupacji i brania w jasyr zniszyly w nim resztki człowieczeństwa .Pozdrowienia dla prawdziwych Rosjan a kacapom na pochybel.

sobota, 3 października 2020, 16:38

Prawdopodobnie nawet jak wybuchnie III WŚ to Polska nie zostanie nią mocno dotknięta. Może się to wydawać dziwne jeśli spojrzymy na naszą historię. Jednak ciężar przyszłego konfliktu będzie w pierwszej fazie skupiał się na wojnie islamu z Europą. Najbardziej dotknięte zostaną Włochy, ogólnie całe południe Europy i część Europy Zachodniej. Druga część konfliktu prawdopodobnie zostanie otwarta na dalekim wschodzie i będzie to kobflik

środa, 30 września 2020, 21:10

A tak, czyli klasyka - gdyby nas bardziej LUBILI, na pewno byłoby lepiej. Niestety, lubienie nie ma żadnego znaczenia w stosunkach międzynarodowych, a jedynie interesy.

dim
środa, 30 września 2020, 01:29

I doczekacie się, ale listu otwartego w kwestiach śledzonych już przez akt 447. Ponieważ gdy wszyscy go podpiszą, zasugerują się tym samym, że to tylko Polska, ostatni kraj świata, nie zadośćuczyniła jeszcze honorowym i etycznym spadkobiercom mienia bezspadkowego. Innymi słowy, oskarżając tak Polskę, podpiszą tym samym "I odtegujcie się od nas, wszak to nie my, to Polska !"

Tweets Energetyka24