Chiny: doszło do uszkodzenia prętów paliwowych w elektrowni jądrowej, nie ma wycieku

16 czerwca 2021, 12:10
elektrownia w taishan
Fot. Wikimedia
Energetyka24
Energetyka24

W chińskiej elektrowni jądrowej w Taishan w pobliżu Hongkongu doszło do uszkodzenia pięciu prętów paliwowych w reaktorze, ale nie stwierdzono wycieku radioaktywnego - poinformował w środę chiński rząd, potwierdzając incydent, który wywołał obawy o bezpieczeństwo obiektu.

Promieniowanie wzrosło wewnątrz reaktora nr 1 w elektrowni jądrowej w mieście Taishan w prowincji Guangdong, ale zostało ograniczone przez bariery, które działały zgodnie z planem – podało na swoim koncie w mediach społecznościowych ministerstwo ekologii i środowiska.

Rząd Hongkongu poinformował, że obserwuje elektrownię i prosi władze Guangdong o szczegóły po tym, jak jej francuski współwłaściciel poinformował w poniedziałek o zwiększonej ilości gazów szlachetnych w reaktorze. Według ekspertów pręty paliwowe pękły i wyciekł radioaktywny gaz produkowany w procesie rozszczepienia jądrowego. Gazy szlachetne, takie jak ksenon i krypton, są produktami ubocznymi rozszczepienia wraz z cząsteczkami cezu, strontu i innych pierwiastków radioaktywnych – wskazuje agencja AP.

"Nie ma problemu wycieku radioaktywnego do środowiska" – zakomunikowało chińskie ministerstwo. Jak stwierdzono, promieniowanie w chłodziwie reaktora wzrosło, ale mieściło się w – jak to ujęto – "dopuszczalnym zakresie".

Według resortu uszkodzona jest powłoka ochronna na ok. pięciu z 60 000 prętów paliwowych reaktora. Jak przekazano, takie uszkodzenie jest nieuniknione ze względu na produkcję i inne problemy i jest znacznie poniżej poziomu, z którym powinna poradzić sobie elektrownia.

Ministerstwo poinformowało, że właściwe organy będą nadzorować środki kontroli poziomu promieniowania w reaktorze, nie podało jednak żadnych szczegółów.

Elektrownia Taishan, która rozpoczęła działalność komercyjną w grudniu 2018 roku, jest własnością China Guangdong Nuclear Power Group i Electricite de France. Drugi reaktor rozpoczął pracę we wrześniu 2019 roku. Siłownia posiada pierwsze reaktory nowego typu o nazwie European Pressurized Reactors, zaprojektowane przez firmę Framatome, której większościowym właścicielem jest Electricite de France. Dwa kolejne są budowane w Finlandii i we Francji.

Reklama
Reklama

Chińskie ministerstwo zaprzeczyło doniesieniom amerykańskiej stacji CNN, jakoby regulatorzy zwiększyli poziom promieniowania dozwolonego poza elektrownią, aby uniknąć jej zamknięcia.

Chiny są jednym z największych użytkowników energii jądrowej i budują kolejne reaktory. Przywódcy kraju postrzegają energetykę jądrową jako sposób na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza i zapotrzebowania na import ropy naftowej i gazu.

Według danych Światowego Stowarzyszenia Energetyki Jądrowej ChRL posiada 50 działających reaktorów i buduje 18 kolejnych. Chiny zbudowały reaktory w oparciu o technologię francuską, amerykańską, rosyjską i kanadyjską. Przedsiębiorstwa państwowe opracowały również własny reaktor, Hualong One, i wprowadzają go na rynek za granicą.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Niuniu
środa, 16 czerwca 2021, 15:19

Analogiczny reaktor francuskiej konstrukcji od lat nie może być ukończony w Finlandii. Finowie zakwestionowali w nim szereg rozwiązań bezpieczeństwa i są one od lat poprawiane. Spowodowało to gigantyczny obsów terminu uruchomienia i jeszcze większy wzrost kosztów budowy. Ponad 3 krotny. Również budowa takiego samego reaktora we Francji napotkała liczne problemy. Jedynie w Chinach francuzom udało się w miarę szybko zrealizować zamówienie. Zapewne chińskie władze nie były tak wymagające i skrópulatne jak fińskie. Czy teraz widzimy pierwsze tego rezultaty? Czy też jest to problem jakości samych prętów paliwowych nie mający nic wspólnego z samym reaktorem i francuska konstrukcja jest bezpieczna? Może def24 napisze kto produkuje i dostarcza do tego reaktora paliwo jądrowe (pręty)? I jak długo były używane akurat te uszkodzone? Bo jeśli pochdzą z nowej dostawy to można by sądzić, że problem tkwi w nich a nie w reaktorze.

Tweets Energetyka24