Czy Komisja Europejska zablokuje polski atom?

Autor. Dati Bendo / European Union, 2024
Komisja Europejska bierze pod lupę finansowanie polskiej energetyki jądrowej. Jak rozumieć całą tę procedurę?
materiał sponsorowany
Komisja Europejska poinformowała 18 grudnia ubiegłego roku, że wszczęła dochodzenie, które ma na celu zweryfikować, czy wsparcie publiczne, jakie Polska zamierza przyznać budowanej pierwszej elektrowni jądrowej jest zgodne z unijnymi przepisami. Wiadomość ta wywołała poruszenie w polskich mediach społecznościowych – dlatego warto wyjaśnić, o co chodzi w całej sprawie.
Nihil novi…
Warto już na wstępie zaznaczyć, że taka decyzja ze strony Komisji Europejskiej nie jest absolutnie niczym zaskakującym. Mało tego – była wręcz wyczekiwana przez rząd w Warszawie, który już od września 2023 roku współpracował z KE na polu finansowania polskiego projektu jądrowego. Wtedy bowiem Polska zainicjowała tzw. dialog prenotyfikacyjny, który miał na celu ustalenie z Komisją wstępnych założeń modelu finansowania dla atomu. Innymi słowy: polskie władze chciały uprzedzić Brukselę o wymiarze wsparcia publicznego dla budowanej w Polsce elektrowni jądrowej i zbadać, jak KE zapatruje się na poszczególne propozycje. Wszystko to działo się jeszcze przed złożeniem do Komisji oficjalnego wniosku notyfikacyjnego planowanej pomocy publicznej dla atomu (stąd nazwa: dialog prenotyfikacyjny).
Dlaczego zaś Komisja Europejska ma w ogóle decydować w tej sprawie? Ano dlatego, że na mocy prawa unijnego pełni ona nadzór nad udzielaniem pomocy publicznej przez państwa członkowskie UE. Niekontrolowana pomoc publiczna, a więc wszelkie formy wsparcia finansowego udzielanego przez państwo lub z zasobów publicznych na rzecz przedsiębiorstw, mogłaby faworyzować określone firmy lub sektory, co dawałoby im nieuczciwą przewagę nad konkurentami, zwłaszcza tymi z innych, mniej zasobnych krajów Unii. Mogłoby to prowadzić do poważnych zakłóceń konkurencji na jednolitym rynku – łatwo bowiem wyobrazić sobie hipotetyczną sytuację, w której hojnie wspierane podmioty np. z Niemiec czy Francji skuteczniej budują swoją pozycję od firm np. z Polski.
Aby temu zapobiec, unijne przepisy, zwłaszcza artykuły 107–109 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), zobowiązują kraje członkowskie do zgłaszania planowanej pomocy Komisji Europejskiej, która następnie ocenia jej zgodność z zasadami rynku wewnętrznego. Komisja analizuje np., czy wsparcie jest uzasadnione, czy nie zakłóca konkurencji, czy jest proporcjonalne itp. Dzięki temu mechanizmowi KE tworzy uczciwe warunki działalności gospodarczej, promując konkurencję powstrzymując zbytnią interwencja państw w unijny rynek.
…sub sole
Trzeba też wskazać, że zatwierdzanie przez Komisję Europejską pomocy publicznej w sektorze energetycznym jest stałym elementem funkcjonowania wspólnego rynku Unii Europejskiej i Polska – a także inne kraje UE – regularnie z tego mechanizmu korzysta.
Można tu przywołać chociażby przykład publicznego wsparcia finansowego dla polskich kopalń, które sięgnąć ma 28,8 mld zł. Środki te – przekazywane górnictwu – wynikają z rządowej strategii stopniowego wygaszanie wydobycia węgla do 2049 roku. Polska wciąż czeka na decyzję Komisji Europejskiej w tej sprawie; wiadomo, że Bruksela wciąż przeprowadza szczegółową analizę zasadności i zgodności tego wsparcia z przepisami wspólnego rynku.
Co ważne, unijna energetyka jądrowa również korzysta z mechanizmu pomocy publicznej zatwierdzanej przez Komisję Europejską – tak było np. w Czechach. 30 kwietnia 2024 roku KE zatwierdziła mechanizm wsparcia dla budowy nowego bloku elektrowni jądrowej Dukovany. Główny inwestor – koncern ČEZ, którego 70% akcji należy do państwa – otrzymać ma środki publiczne w wysokości 7,74 mld euro (ok. 35 mld zł) na realizację tego projektu.
Należy jednak pamiętać, że KE nie musi się zgadzać na wszystkie przedłożone przez państwa członkowskie propozycje dot. pomocy publicznej. Nie oznacza to jednak od razu wydania decyzji odmownej – może ona przybrać formę zgody warunkowej, nakazującej wprowadzenie pewnych korekt. W taki sposób Komisja obeszła się właśnie z Czechami, którym nakazała skrócenie okresu wsparcia. Jednakże w żaden sposób nie oznacza to, że KE blokuje budowę atomu – Komisja realizuje jedynie swoje traktatowe obowiązki dotyczące konkurencyjności na unijnym rynku. Praktyka innych postępowań dotyczących pomocy publicznej dla elektrowni jądrowych (Hinkley Point C, Paks II, Dukovany II, przedłużenie funkcjonowania reaktorów w Belgii) wskazuje także, że Komisja w decyzjach otwierających podnosi podobne wątpliwości do notyfikowanych mechanizmów wsparcia, a wyrażenie wątpliwości na etapie dochodzenia wstępnego nie oznacza, że podtrzymane zostaną one w decyzji kończącej postępowanie. Komisja wydając decyzję otwierającą inicjuje konsultacje publiczne projektowanego mechanizmu wsparcia tak, aby zapoznać się z oceną systemu przez interesariuszy. Polski przypadek nie różni się zatem od standardowej praktyki Komisji.