Ukraina: zakończenie okupacji naszych terytoriów warunkiem uruchomienia Nord Stream 2

14 czerwca 2021, 13:44
31894598218_654fa40aa1_b
Fot. Ministry of Defense of Ukraine / Flickr / ilustracyjne

Zakończenie okupacji ukraińskich terytoriów i zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego Ukrainie ma być warunkiem uruchomienia gazociągu Nord Stream 2 - oświadczył w poniedziałek szef MSZ w Kijowie Dmytro Kułeba.

Szef ukraińskiej dyplomacji ocenił, że Nord Stream 2 to przede wszystkim zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy, a nie tylko dla jej gospodarki.

"Jesteśmy przeciwko NS2. Warunkiem dla (jego) uruchomienia ma być zakończenie okupacji ukraińskich terytoriów i bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy. To będzie sprawiedliwa rekompensata za zagrożenia" - napisał na Twitterze Kułeba.

Jak przekazał, z takim stanowiskiem wystąpił podczas ubiegłotygodniowych rozmów w Berlinie.

Nord Stream 2 to dwunitkowa magistrala wiodąca z Rosji do Niemiec, która ma transportować 55 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Budowie rosyjsko-niemieckiego rurociągu sprzeciwiają się Polska, Ukraina i państwa bałtyckie. Krytycy Nord Stream 2 powtarzają m.in., że projekt ten zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzy wpływ Kremla na politykę europejską.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Niuniu
środa, 16 czerwca 2021, 15:08

Od czasu Kijowskiego Majdanu mam taką teorię, całkiem prywatną. Putin z kolegami uświadomili sobie, w 2014r, że Rosji nie stać na utrzymywanie Ukrainy a jej planowana "integracja" z gospodarką Rosji na wzór Uni Europejskiej to sf i pewna katastrofa ekonomiczna dla odradzającej się gospodarki rosyjskiej. Rosja nie miała szans na wymuszenie na Ukrainie przeprowadzenia niezbędnej reformy tego Państwa i odpowiednich zmian legislacyjnych. Szczególnie, że Zachód by w tym starał się "pomagać". Do tego połączenie zdemoralizowanego, przeżartego korupcją społeczeństwa ukraińskiego z rosyjskim to bomba z opóźnionym zapłonem która w perspektywie kilku lat spowodowała by kolejną pieriestrojkę i definitywny rozpad tego największego kraju świata. Jednym słowem elity Rosji zoriętowały się, że najzwyczajniej nie stać ich na Ukrainę a różnice w gospodarce, zarządzaniu itp są nie do przezwyciężenia. Ze względów na politykę wewnętrzną i wizerunek odradzającego się rosyjski mocarstwa Putin nie mógł do tego publicznie się przyznać i oficjalnie odwołać integrację. No to trafił się Majdan. Rosja jak pamiętacie wyjątkowo spokojnie się wtedy przyglądała przebiegowi wydarzeń. Praktycznie nie zrobiła nic aby wesprzeć upadające struktury rządowe czy pomóc w tłumieniu "rewolucji". Za to bardzo szybko i sprawnie hapneli to co było dla nich najważniejsze. Krym. Mogli więcej ale jakoś nie skorzystali - co potwierdza teorię. Również na Donbasie zaangażowali się na poważnie z opóźnieniem i w sumie w niewielkim stopniu. Zaięcie Krymu było tak perfekcyjnie przeprowadzone, że trudno tam dopatrzyć się odrobiny spontaniczości. To była przemyślana i świetnie przeprowadzona gigantyczna operacja którą zapewne zaplanowano znacznie przed "majdanem". USA i Europa dały się nabrać i łyknęły to co zostało z Ukrainy. Nagle zoriętowaliśmy się, że to systemowy bankrut i złodziej, do tego nieprzewidywalny nacjonalista. Kraj który bez olbrzymich corocznych dotacji nie jest w stanie funkcjonować a ładowane tam środki w większości są rozkradane. Taka "czarna dziura". Ujrzeliśmy to co ruscy zobaczyli wcześniej. Chętnych do systematycznego utrzymywania Kijowa nagle zrobiło się mało. Polska może by i chciała ale jej na to nie stać a reszta Europy już chętna nie była i nie jest. USA jak wiadomo swojej kasy wydawać na innych bez szans na zwrot nie lubią. No to wymyślono - niech Rosja wraz z Europą przynajmniej częściowo utrzymują Ukrainę z opłat za tranzyt gazu. Stąd cała awantura o NS2. Wygląda na to, że Europie i Rosji udało się ograć USA w zabawie o poszukiwanie sponsora Ukrainy. A teraz nerwowo się robi i w Kijowie bo amerykańska kasa wcale nie jest pewna i darmowa. Albo będzie trzeba przestać kraść i na poważnie zacząć reformy albo przyjdzie bida. A poniewż łatwe pieniądze i życie na cudzy rachunek jest fajne to kijowskie elity szukają nowych pomysłów jak tu kogoś wydoić. I naprawdę są wyjątkowo kreatywnii.

Niuniu
wtorek, 15 czerwca 2021, 04:10

Zdaje się, że taki był powód amerykańskich sankcji. Jak by nie było aneksji Krymu to by w ogóle sankcji nie było. Z sankcji na NS2 zrezygnowano ale do Kijowa ta wiadomość widać nie dotarła. Ale ogólnie fajny pomysł. Jak dwa Państwa robią biznes to powinny dzielić się z tymi Państwami z którymi tego biznesu nie robią - aby było sprawiedliwie. Co to za komunistyczna koncepcja?

Pan Ferdek
wtorek, 15 czerwca 2021, 21:09

A najlepsze w tym wszystkim dywagacje pana Jakóbika i podobnych ekspertów jakie to "rekompensaty" od Rosji ma otrzymać Ukraina w przypadku gdy gaz zostanie przekierowany na NS2. Jakoś do tej pory żaden z tych panów ekspertów nie przytoczył ani jednego przepisu prawa międzynarodowego (czy jakiegokolwiek innego), które zmuszałoby do tego Rosję.

dementi
wtorek, 15 czerwca 2021, 11:53

Zlosliwi twierdzą że mieszkańcy Dzikich Pól,to tak głupsza wersja Ruska.Stanowczo zaprzeczam.

kons
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:52

"projekt ten zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzy wpływ Kremla na politykę europejską", czy Rosja zmusza jakies panstwo do kupna swojego gazu, NS II to Niemcy i Rosja, wiec co ukry maja do tego.

Komentator
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 21:32

I jeszcze tranzyt gazu z Azji przez Rosję za który Rosja zapłaci.

wtorek, 15 czerwca 2021, 11:51

Nie znęcaj się;).

AA
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:36

Ukraina może sobie żądać może się zgadzać lub nie to dla nikogo nie ma żadnego znaczenia no może oprócz Polski

Tweets Energetyka24