Naimski: Rekompensaty za wzrost cen prądu będą, ale tylko dla najuboższych

4 marca 2021, 09:55
840_472_matched__q6ez9h_840472matchedp0yh73ba7fef6805dafac7d3d84f90eceeb8b63-2
Fot. www.naimski.pl
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Do czerwca ten projekt będzie dopięty, przedstawiony - mówił w czwartek pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, odnosząc się do rekompensat za wzrost cen prądu. Dodał, że ulgami będą objęte osoby najmniej zarabiające.

Pytany w "Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma - Dziewiąta", czy rząd w krótkiej perspektywie zdecyduje, jak będą wyglądały ewentualne rekompensaty za rosnące ceny prądu powiedział: "Do końca pierwszej połowy tego roku, czyli do czerwca ten projekt będzie dopięty, przedstawiony i wprowadzony".

Reklama
Reklama


 

"Generalnie można powiedzieć, że ci, którzy najmniej zarabiają, procentowo najwięcej muszą płacić za energię, będą tymi ulgami obejmowani" - dodał Naimski.

 

Pytany, jaki to będzie procent wskazał, że "dane są zbierane, a także i koszt tego wsparcia musi być brany pod uwagę".

 

Naimski przyznał, że czekają nas podwyżki energii. Zapewnił, że nie będą one lawinowe. Przypomniał, że w ostatnim roku było to mniej więcej 10 proc. "Prąd będzie drożał, (...) to są koszty transformacji energetycznej, klimatycznej, którą przyjęto w UE, a energetycznej w związku z tym w Polsce. W perspektywie 9-10 lat będziemy musieli niestety zapłacić więcej za prąd elektryczny" - powiedział.

 

Jak wskazał, od 2030 r. "istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ceny energii będą w Polsce malały". "Będziemy mieli już dostępne tańsze niż obłożony dodatkowym podatkiem węgiel źródła energii" - stwierdził.

 

Jak informował we wrześniu ubiegłego roku wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, jego resort przygotował projekt ustawy wprowadzający rekompensaty za podwyżki prądu; zastrzegł, że rekompensaty będą wtedy, kiedy zdecyduje o tym rząd. Ministerstwo Finansów oszacowało, że zmiany te pogorszyłyby wynik sektora finansów publicznych o 2,4 mld zł w 2021 r.

 

Minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka pytany w styczniu o ubiegłoroczne zapowiedzi ministra Sasina powiedział, że "świat się zmienił dosyć mocno przez ostatni rok. Natomiast sprawa, jeżeli chodzi o systemowe rozwiązanie kwestii cen energii, to jest w rękach ministra klimatu i środowiska". (PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
esgos
piątek, 5 marca 2021, 15:02

To wina tego gostka, sprowadza drogi gaz amerykanski i ropę z drugiej czesci swiata, więc braki finansowe trzeba nadrobic, obciązając społeczenstwo.

Tweets Energetyka24