Kurtyka: Dalsza budowa Nord Stream 2 zagraża bezpieczeństwu energetycznemu UE

22 stycznia 2021, 13:00
729x308
Fot. MKiŚ

„Polska z zaniepokojeniem przygląda się krokom podejmowanym przez spółkę Nord Stream 2 AG i inne podmioty zaangażowane ekonomicznie i politycznie w projekt, które dążą w istocie do zakończenia budowy nowego gazociągu łączącego Niemcy i Rosję bez względu na okoliczności” – zaznacza minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

Jak podkreśla minister Kurtyka, Gazprom, będący jedynym właścicielem spółki Nord Stream 2, wielokrotnie był napominany lub karany przez europejskie i krajowe organy ds. ochrony konkurencji za działania godzące w rozwój konkurencji na wspólnym rynku gazu.

Reklama
Reklama

Podejmowanie dalszych działań w celu ukończenia budowy nowego gazociągu, umacniającego pozycję rosyjskiego przedsiębiorstwa na rynku europejskim, należy odczytywać wyłącznie w kategorii próby dalszego zamykania rynków Europy Środkowo-Wschodniej przez podmiot posiadający na tych rynkach od wielu lat pozycję dominującą”– mówi.

W opinii ministra klimatu i środowiska, działania Gazpromu godzą nie tylko w kwestie konkurencji na tych rynkach, ale również w bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich w tym regionie oraz całej Unii Europejskiej.

„Historycznie dochodziło wielokrotnie do nadużywania przez Gazprom pozycji rynkowej oraz podejmowaniu działań godzących w bezpieczeństwo energetyczne”– przypomina minister.

Michał Kurtyka, szef resortu klimatu i środowiska, zwraca również uwagę, że w tym kontekście, jednoznacznie negatywnie należy ocenić decyzję rządu Meklemburgii-Pomorza Przedniego ws. powołania fundacji de facto we współpracy z NS2 AG.

„Działania lokalnego rządu stoją w sprzeczności z celami polityki Unii Europejskiej i zasadą lojalnej współpracy pomiędzy państwami członkowskimi. Co więcej, działania te dążą do obejścia sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone, osłabiając pozycję Unii Europejskiej jako wiarygodnego partnera na arenie międzynarodowej”– wyjaśnia.

W statucie organizacji powołanej przez Meklemburgię-Pomorze Przednie rola przedstawicieli Nord Stream 2 daleko wybiega poza zwykłe relacje fundacji i donatorów. Uzasadnia to obawy, że wyłącznym celem fundacji jest dokończenie budowy Nord Stream 2 bez względu na konsekwencje z tym związane, a dotykające kluczowych aspektów funkcjonowania Unii Europejskiej, takich jak konkurencja na wspólnym rynku, bezpieczeństwo energetyczne czy pozycja UE na arenie międzynarodowej.

„Mając to na uwadze, Polska wzywa wszystkie państwa członkowskie, a także instytucje europejskie do silnej wspólnej odpowiedzi na próby podważania jedności europejskiej przez Gazprom”– apeluje minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

„Przykładem takiej silnej odpowiedzi jest wczorajsza uchwała Parlamentu Europejskiego, który jednoznacznie wezwał do wstrzymania prac nad budową Gazociągu. Liczymy, że inne instytucje oraz państwa członkowskie przyłączą się do tego głosu”– dodaje.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Niuniu
piątek, 22 stycznia 2021, 15:09

Może jestem wyjątkowo głupi ale nadal nie mogę zrozumieć jak kolejny gazociąg z rosyjskim gazem zagraża "bezpieczeństwu energetycznemu" Europy. Ta intelektualna ekwilibrystyka jest dla mnie nie do pojęcia. Zgodnie z prezentowanymi przez przedstawicieli polskiego rządu wypowiedziami, Europa była by bezpieczna energetycznie jak by nie posiadała połączeń gazociągami z rosyjskimi dostawcami gazu bo wtedy nie mogli by zagrozić naszemu bezpieczeństwu wstrzymując dostawy. Nie można wstrzymac czegoś czego nie ma - czyli nic Nam juz nie grozi bo gazu rosyjskiego i tak nie mamy to nic Nam nie wstrzymają. Paranoiczny sposób myślenia.

mzs
piątek, 22 stycznia 2021, 15:22

Jeżeli istnieje możliwość odcięcia państwa tranzytowego jak Ukraina lub Białoruś to Rosja chętnie z niej skorzysta. W kolejnym kroku zamiast gazu wyśle tam swoje ulubione 'zielone ludziki' i zaanektuje kolejne terytoria. NS2 służy właśnie do odcięcia się od państw tranzytowych które to Rosja uważa za swoją strefę wpływów. Gdyby nie tranzyt przez Ukrainę na Donbasie by się nie skończyło.

HeHe
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 10:45

Przecież "zielone ludziki" można wysłać nie zależnie od tego czy przez Białoruś lub Ukrainę płynie rozyjski gaz czy też nie. Skąd takie bzdurne tłumaczenie - "albo gaz, albo ludziki"? NS2 będzie służył do odcięcia od tranzytu Ukrainy bo TRZEBA JEJ PŁACIĆ ZA PRZESYŁ a to wpływa na cenę gazu dla końcowego klienta czyli zachodniej Europy. Poza tym Ukraina zimą 2009 roku podjęła wobec Europy i Rosji szantaż gazowy zakręcając kurki i żądając pieniędzy na remonty sieci przesyłowej. Pieniądze otrzymała od UE i od ruskich ale wszyscy dobrze sobie to zapamiętali.

Tweets Energetyka24