Mateusz Morawiecki podczas Europejskiego Kongresu Finansowego powiedział, że "za od 5 do 20 lat królować będą silniki elektryczne. To jest nasza przyszłość". Przedstawiciel rządu podkreślił, że polscy przedsiębiorcy nie są w stanie konkurować na rynku silników spalinowych z ich zachodnimi konkurentami. Natomiast ich wejście na rynek elektromobilności może stanowić szansę dla polskiej gospodarki.
Wypowiedź Wicepremiera nawiązywała do odbywającej się w zeszłym tygodniu konferencji Ministerstwa Rozwoju i Ministerstwa Energii, na której został zainaugurowany projekt stworzenia i rynkowej ekspansji polskiego samochodu elektrycznego. Pojazd ten miałby być zdolny do konkurencji na światowych rynkach.
W wypowiedziach Mateusza Morawieckiego nie zabrakło nawiązań do innych ważnych aspektów polskiej energetyki. Wicepremier podkreślił, że zarówno polskie jak i europejskie prawo antymonopolowe jest bezradne wobec "globalnych monopoli". I choć słowo "Gazprom" nie padło, to nie ma wątpliwości, że rosyjski koncern zalicza się do tego grona.
Mateusz Morawiecki odniósł się również do sytuacji sektora chemicznego w Polsce. W jego opinii unijna Druga Dyrektywa Nawozowa stanowi zagrożenie dla puławskich Azotów i sektora chemicznego w Polsce.
Europejski Kongres Finansowy skupia publiczne, praktycystyczne debaty środowisk biznesu, nauki i polityki. Debaty te odbywają się w ramach organizowanych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową – Gdańską Akademię Bankową seminariów i kongresów specjalistycznych, spotkań branżowych oraz tematycznych komitetów sterujących i rad programowych. Tegoroczna edycja projektu odbywa się w dniach 13-15 czerwca w Sopocie.
Zobacz także: PKP Energetyka i rząd muszą wynegocjować status infrastruktury dystrybucyjnej
Zobacz także: LNG ze Świnoujścia tańsze od gazu z Gazpromu?