Ukraina rozważa wznowienie zakupów gazu w Rosji

23 października 2017, 14:37
Energetyka24
Energetyka24

Ukraina, która od ponad dwóch lat nie kupuje gazu od Rosji, mogłaby nabywać go, ale pod warunkiem, że punkt odbioru paliwa znajdowałby się na wschodniej, a nie na zachodniej granicy Ukrainy – oświadczył wicepremier Wołodymyr Kistion.

„Nigdy nie mów nigdy. Jeśli punkt odbioru zostałby przeniesiony na wschodnią granicę, można byłoby to rozpatrywać” – powiedział Kistion w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla gazety internetowej „Europejska Prawda”.

We wrześniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że Kijów chce, by po wygaśnięciu kontraktu z Gazpromem, państwa UE kupowały od niego gaz na wschodniej granicy Ukrainy. "W związku z tym, że kontrakt kończy się w 2019 roku, chcemy z pomocą Unii Europejskiej przeprowadzić rewolucyjną zmianę w organizacji tranzytu gazu" - mówił. 

Poroszenko wyjaśniał, że Ukraina chce sprzedawać usługi tranzytowe państwom unijnym, a nie Rosji. Europejskie firmy, które nabywałyby rosyjski gaz na wschodniej granicy Ukrainy mogłyby następnie przechowywać go w ukraińskich zbiornikach podziemnych.

Ukraina nie kupuje obecnie gazu ziemnego od Gazpromu, lecz zużywa gaz z własnego wydobycia oraz surowiec kupowany na Zachodzie i dostarczany do tego państwa w ramach tzw. rewersu. 

W 2019 roku Rosja ma zamiar ukończyć budowę rurociągu Nord Stream 2, który ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream i prowadzić do Niemiec. Po oddaniu gazociągu do użytku Moskwa zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina.

pam/PAP

Zobacz także: Ukraiński wiceminister energetyki o współpracy gazowej z Polską

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
tak tylko ... piszę
wtorek, 24 października 2017, 10:05

Opiszę organoleptycznie i w maksymalnie prosty sposób.. Jak odwiedza się Przemyśl, a wieje wiatr od wschodu to jest taki smog, ze nie można oddychać. Oni palą w piecach śmieciami, starymi oponami, pampersami, butelkami pet itd. Ich po prostu nie stać na zakup opału, opłacenie gazu. Od "majdanu" ten kraj stoczył się w przepaść i obecnie stanowi zlepek banderowsko/oligarchistycznego dziadostwa. Niestety tak jest, a serwowana nam propaganda tego nie zmieni.

JKK
poniedziałek, 23 października 2017, 20:41

Jak im nie wstyd. My im pradziwy gaz uszlachetniony slodkim pierdzeniem a oni do rosji. Jak mozna wierzyc takiemu partnerowi

KAR
wtorek, 24 października 2017, 02:10

Strona rządząca w naszym kraju już dawno powinna zweryfikować stosunki z naszym sąsiadem. Niestety, jak słucham wypowiedzi naszych wybrańców, to wiem, że mariaż z banderlandem będzie kontynuowany na dobre i na złe...

Ubawiony
poniedziałek, 23 października 2017, 14:52

No tak - Rosjan już nie da się okradać, bo zakręcą rurkę i poślą gaz do UE Bałtykiem, ale Poroszenko wierzy, że UE da się okradać tak jak Polskę, która kupiła gaz za 2 mld $ u "pomarańczowego" Juszczenki i nie ujrzała ani gazu ani kasy, co polskie media przemilczały i prokuratura również (wspólne działanie Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska)!

xxx
wtorek, 24 października 2017, 00:11

Na miejscu Putina nie sprzedałbym dla banderowskiej Ukrainy gazu za żadne pieniądze. Niedługo tak własnie będzie .

Tweets Energetyka24