- WIADOMOŚCI
Niemcy naruszyli zimowe rezerwy gazu. Najniższy poziom zapełnienia od 15 lat
Niemcy rozpoczęły już spalanie zimowych zapasów gazu. Jak informuje Bloomberg, słaby wiatr i niska temperatura spowodowały, że dzisiaj moc niemieckich elektrowni gazowych przekroczyła 10 GW.
Pod koniec września dziennikarze Deutsche Welle informowali, że zdaniem niemieckich władz zapasy surowca są zabezpieczone, jednak analitycy obawiają się mroźnej zimy i zakłóceń w imporcie.
Obawy przed zimą
Obecnie niemieckie magazyny gazu są zapełnione w 61 proc. – o 14,4 punktu procentowego mniej niż rok temu w analogicznym okresie. W całej UE poziom ten wynosi 74,6 proc.
Już w lipcu bieżącego roku analitycy S&P Global wskazywali, że Niemcy są narażone na niedobory dostaw gazu ziemnego tegorocznej zimy. Wówczas magazyny były zapełnione w 42,9 proc. W latach 2025 i 2024 poziom ten wynosił odpowiednio 52,3 proc. oraz 82,8 proc.
Niemieckie stowarzyszenie operatorów magazynowania gazu i wodoru INES, które zarządza ponad 90 proc. niemieckich pojemności magazynowych gazu i około 25 proc. wszystkich pojemności magazynowych gazu w UE wskazało na początku września, że magazyny były zapełnione jedynie do 53 proc. – to najniższy poziom w tej porze roku od 15 lat rejestrowania danych.
Z technicznego punktu widzenia do 1 listopada nadal możliwe jest osiągnięcie poziomu zapasów wynoszącego około 77 proc. Kluczową kwestią jest jednak obecnie to, czy klienci korzystający ze składowisk faktycznie zapełnią zarezerwowane przez siebie pojemności – i czy zrobią to wystarczająco szybko.
Initiative Energien Speichern (INES)
Niemniej jednak jak wskazuje Sebastian Heinermann, dyrektor zarządzający stowarzyszenia INES, aby osiągnąć wymagane zapełnienie magazynów, musi być ono opłacalne ekonomicznie dla uczestników rynku.
Zapełnienie magazynów gazu jest bardzo ważne z perspektywy sektora grzewczego i zbliżającej się zimy. Niemieckie ciepłownictwo opiera się w 42-50 proc. na gazie ziemnym, kolejne 27 proc. zajmuje węgiel kamienny i brunatny. Warto jednak pamiętać, że ciepło systemowe – inaczej niż w Polsce – ogrzewa jedynie 14-15 proc. gospodarstw domowych w Niemczech. Pozostała część posiada ogrzewanie indywidualne, gdzie również korzysta z gazu i oleju opałowego.
Zdaniem analityków INES, w przypadku wyjątkowo niskich temperatur, poziom zapełnienia magazynów nawet na poziomie 77 proc. nie byłby wystarczający. „W poszczególnych dniach stycznia niedobory dostaw mogłyby przekroczyć 25 proc.” – dodają eksperci.
Jak podawało Deutsche Welle pod koniec września bieżącego roku, przedstawiciele rządu starają się uspokoić rynek i obywateli. Rzeczniczka niemieckiego Ministerstwa Gospodarki i Energii Susanne Ungrad powiedziała, że „bardzo uważnie monitoruje wszystkie wydarzenia, aby zapewnić bezpieczeństwo dostaw. Obecnie nie ma oznak niedoboru dostaw”. Podkreśliła, że kraj jest „przygotowany na dalszy rozwój sytuacji”.

