- WIADOMOŚCI
Gaz w Europie drożeje. Co dzieje się na Bliskim Wschodzie?
Ceny gazu w Europie wzrosły po ostatniej wymianie ognia między USA a Iranem. Według Amerykanów za chwilę mają odbyć się kolejne rozmowy, jednak Teheran temu zaprzecza. Tymczasem Europa może mieć problem z zapełnieniem magazynów gazu.
Ceny gazu w Europie znów rosną po tym, jak porozumienie między USA i Iranem zostało wystawione na próbę z powodu nowych napięć na Bliskim Wschodzie. W ostatnich dniach Iran, zdaniem USA, zaatakował dwa statki przepływające przez cieśninę Ormuz, na co Stany Zjednoczone odpowiedziały kilkoma atakami odwetowymi, uznajac to za naruszenie 60-dniowego zawieszenia broni.
Naruszone porozumienie
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) rosną o 2,4 proc. do 41,82 euro za MWh.
W czwartek doszło do ataku na statek handlowy przepływający cieśniną Ormuz szlakiem wyznaczonym przez USA, pływający pod singapurską banderą, co USA przypisały Iranowi, a Donald Trump nazwał „głupim” naruszeniem 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. Iran zaprzeczył swojemu udziałowi. Wcześniej tego samego dnia Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej informował, że statki mają przepływać przez cieśninę wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Teheran. Według porozumienia Iran miał podjąć „wszelkie możliwe działania”, aby zapewnić bezpieczną żeglugę statkom handlowym w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady jego portów.
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump
W ramach odwetu USA przeprowadziły uderzenia na Iran. W sobotę Stany Zjednoczone zaatakowały ponownie – tym razem z powodu irańskiego ataku na tankowiec pod banderą Panamy, jak poinformowało amerykańskie wojsko. Prezydent Donald Trump przekazał na platformie Truth Social, że amerykańskie samoloty zaatakowały irańskie magazyny rakiet i dronów oraz nadbrzeżne stacje.
Bardzo możliwe, że oni nigdy się nie nauczą! Może nadejść moment, w którym nie będziemy już w stanie być rozsądni i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie to, co bardzo skutecznie rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć!
– zagroził Donald Trump na platformie Truth Social w sobotę.
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump
W niedzielę Iran zaatakował amerykańskie cele w Kuwejcie i Bahrajnie.
Zaplanowane spotkanie?
Jak podał w niedzielę 28 czerwca amerykański serwis newsowy Axios, a co potwierdził w poniedziałek Donald Trump, USA i Iran podobno zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki i spotkać się we wtorek 30 czerwca w Dosze, stolicy Kataru.
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump
Spotkanie ma dotyczyć cieśniny Ormuz. Jak przekazał serwisowi Axios wysoki rangą urzędnik USA: „zdecydowaliśmy się zatrzymać wszelką aktywność kinetyczną (wojskowe określenie na ataki)”. Jak powiedział inny urzędnik, statki mogą na ten moment swobodnie poruszać się w cieśninie Ormuz. Zaplanowane na ten dzień rozmowy miały pierwotnie odbyć się w Szwajcarii i dotyczyć irańskiego programu nuklearnego – powiedziało inne źrodło.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w poniedziałek w wywiadzie dla stacji Fox News, że rozmowy techniczne na temat cieśniny Ormuz odbędą się na marginesie kolejnej rundy rozmów na wysokim szczeblu z udziałem wysłanników Trumpa, Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, na temat końcowego układu pokojowego.
„Podtrzymujemy naszą część zawieszenia broni” – powiedziała rzeczniczka. Dodała jednak, że „przemoc spotka się z przemocą. Pod przewodnictwem prezydenta Stany Zjednoczone Ameryki odpowiedziały na ataki na statki handlowe. I to będzie się nadal zdarzać, ale mamy nadzieję, że (dalsze ataki odwetowe – przyp.) nie będą konieczne” – podkreśliła.
Tymczasem, jak już wcześniej bywało, Iran ma inne zdanie na ten temat. Wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Kazem Gharibabadi zaprzeczył planowanym rozmowom z USA w Dosze we wtorek. Wcześniej w poniedziałek poinformował, że konsultacje z Katarem, który jest mediatorem, są kontynuowane, ale pierwsza runda rozmów technicznych odbędzie się, dopiero gdy zostaną ustalone ich warunki, data i miejsce, a konsultacje będą dalej prowadzone za pośrednictwem mediatorów.
Wypełnienie magazynów
Na razie zapotrzebowanie na gaz w Europie może chwilowo zmaleć, gdy od weekendu zelżeje fala upałów i zmniejszy się zapotrzebowanie na energię elektryczną.
Jednakże problemem wciąż pozostaje napełnienie magazynów gazu przed zimą. Europie grozi rozpoczęcie najbliższego sezonu grzewczego z najniższym poziomem zapasów gazu od 15 lat, o czym pisał red. Karol Byzdra. Unijne magazyny gazu mogą być na koniec sezonu zatłaczania, który trwa do października, wypełnione jedynie w ok. 76 proc. Według danych Gas Infrastructure Europe pod koniec czerwca magazyny w UE były wypełnione średnio w około 48 proc. Średnia pięcioletnia dla tego okresu w roku to około 63 proc.
Tymczasem w Polsce wypełnienie magazynów gazu wzrosło do 70 proc. według stanu na 28 czerwca – wynika z informacji Gas Storage Poland, operatora systemu magazynowania gazu w Polsce.
Gas Storage Poland rozpoczął odbudowę stanów magazynowych po tym, jak około 22 kwietnia osiągnięto minima na poziomie 42 proc. 17 maja osiągnięto poziom 50 proc., a 27 maja 55 proc. 22 września 2025 r. poziom wypełnienia magazynów osiągnął w Polsce 100 proc.
AJ/PAP

