- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
200 tys. gospodarstw rolnych mniej w 10 lat. Kto wyżywi Polaków?
Autor. Dominika Góra E24
Czy rolnictwo to tylko zawód? A może także część tożsamości, poczucie odpowiedzialności i jeden z filarów krajowej gospodarki? Jak rolnictwo zmienia się wskutek postępującej zmiany klimatu? I w końcu – jak będzie ono wyglądać w 2050 roku? W ciągu 10 lat liczba gospodarstw rolnych w Polsce zmniejszyła się o 200 tys. Wzrasta poziom lęków o opłacalność pracy na roli i kontynuowanie rodzinnych tradycji przez młodsze pokolenia. Kto więc wyżywi Polaków, jeśli rolnicy nie będą w stanie utrzymać się ze swojej pracy?
W raporcie „Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych” poruszono właśnie te wątki. Autorki publikacji, czyli Anna Jakubowska z Instytutu Zrównoważonej Gospodarki oraz Anna Siewiorek z Fundacji Climate&Strategy opracowały ją z pomocą rolników i rolniczek z gmin Dragacz i Dobrodzień.
Potrzeba nowej perspektywy
Jak czytamy we wstępie raportu, jest on efektem warsztatów partycypacyjnych, w których wzięło udział czterdzieścioro rolników i rolniczek konwencjonalnych. Grono wypracowało swoją wizję rolnictwa na 2050 r.
Wizja ta jest silnie zakorzeniona w codziennym doświadczeniu osób pracujących z ziemią – w ich potrzebach, wartościach i emocjach. Szczególnie wyraźnie ujawniają się w niej kwestie stabilności ekonomicznej gospodarstw ora rosnącej niepewności związanej ze zmianą klimatu.
Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych
Wspominane warsztaty odbywały się na przełomie 2025 i 2026 r. Już wtedy słyszalne były obawy o rosnące koszty rolniczej produkcji i niedobór wody. Wydarzenia kolejnych miesięcy, w tym „wzrost cen paliwa i nawozów mineralnych wywołany kryzysem w cieśninie Ormuz oraz bezprecedensowe fale upałów i susz, które przetoczyły się tego lata przez Europę, uświadamiają nam dobitnie wagę zagadnień wskazanych przez rolników i rolniczki”.
Rolnictwo to nie tylko produkcja żywności. Prócz ról gospodarczej i społecznej, ma także znaczenie ekologiczne – zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za 2025 r., odpowiada za użytkowanie blisko 60% gruntów w kraju. To także ważny element tożsamości obszarów wiejskich i podstawa utrzymania części zamieszkujących je osób. Jak czytamy: „Choć odsetek osób pracujących w rolnictwie systematycznie spada, sektor ten wciąż stanowi główne źródło dochodu dla blisko 8% zatrudnionych w gospodarce (GUS 2025)”.
Rolnictwo w Polsce stoi na rozdrożu. Potrzebuje nowych perspektyw rozwoju wobec zmieniających się warunków społecznych, ekonomicznych i środowiskowych.
Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych
Twórczynie powołują na dane, z których wynika, że pomiędzy 2010 a 2020 rokiem liczba gospodarstw rolnych zmniejszyła się o 192 tys., czyli prawie 13%. Dodatkowo młodsze pokolenia nie chcą podejmować się pracy na roli – „podczas gdy w Unii Europejskiej w latach 2005-2020 liczba młodych rolników w wieku od 35 do 39 lat zmniejszyła się o niecałe 40%, w Polsce spadek ten wyniósł ponad 50%”.
Od ogółu do... samotności i coraz silniej zaciśniętych nożyc cen
Na obserwowane w sektorze polskiego rolnictwa zmiany, zdecydowany wpływ miała akcesja Polski do UE w 2004 r. Otworzyło to możliwość wejścia na europejski rynek – zwiększyło to popyt na polskie produkty rolne poza granicami kraju. Rolnicy i rolniczki utrzymali wtedy także dostęp do systemu wsparcia finansowego w ramach wspólnej polityki rolnej.
Skala tego wsparcia jest znaczna – od początku integracji do 2026 roku Polska otrzymała w ramach wspólnej polityki rolnej transfery o łącznej wartości 90 miliardów euro, z czego 58 miliardów euro przeznaczono na obszarowe płatności bezpośredniej.
Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych
I choć sytuacja całego sektora wygląda lepiej, nie przekłada się to na wszystkie polskie gospodarstwa. Wiele z nich mierzy się bowiem z niską opłacalnością, co jest najczęściej – zgodnie z danymi Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi – wskazywana bariera w rozwoju działalności w tym obszarze.
Autor. Magda Rysuje
Kolejny problem to tzw. „zaciskające się nożyce cen”. Jak piszą autorki, dane z dwóch ostatnich dekad pozują duże wahania relacji cen produktów rolnych do kosztów produkcji.
Ponad jedna czwarta rolników i rolniczek w Polsce deklaruje, że nie jest w stanie utrzymać siebie i swojej rodziny z działalności rolniczej. Niemal jedna piąta rozważa zaprzestanie prowadzenia gospodarstwa.
Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych
Jak czytamy: „Te niekorzystne tendencje w większym stopniu dotykają gospodarstw o mniejszej skali produkcji i słabszej pozycji negocjacyjnej wobec odbiorców produktów rolnych”. I ma to być istotny paradoks – bo z jednej strony sektor, ujęty całościowo, wytwarza znacznie większą wartość niż przed przystąpieniem Polski do UE. Jednak z drugiej – „część gospodarstw doświadcza coraz większych trudności z utrzymaniem się na rynku”.
A pośród wielu problemów – dynamicznej sytuacji geopolitycznej, druzgocących skutków zmiany klimatu i spadku konkurencyjności – rolnicy i rolniczki często pozostają pozostawionymi samymi sobie. I dotyczy to zarówno kwestii postrzegania przez społeczeństwo, jak i decyzji politycznych.
Warto wspomnieć także o poruszonym przez badaczki wątku, jakim jest dezinformacja. W obszarze rolnictwa pojawia się ona najczęściej w reakcji na „bieżące decyzje polityczne i przyjmuje powtarzalne, bardzo konkretne, wywołujące duże emocje formy”. Z fałszywych przekazów wynika np., że przepisy o odbudowie zasobów przyrodniczych miałyby zmuszać rolników do zalewania własnych pól lub, że Niemcy celowo kształtują unijną politykę rolną tak by zaszkodzić polskim producentom żywności. A konsekwencje dezinformacji są jak najbardziej realne.
Oddajmy głos praktykom
Jak przekonują autorki, jednym z podstawowych założeń projektu było przekonanie, że „trwała i sprawiedliwa transformacja rolnictwa nie może być projektowana wyłącznie przez środowisko eksperckie i decyzyjne”. Musi ona być oparta na wiedzy, wartościach i wyobraźni praktyków – rolników i rolniczek. Dlatego jednym z efektów było wypracowanie wspólnej wizji polskiego rolnictwa na 2050 r.
Warunkiem dobrej przyszłości rolnictwa ma być przede wszystkim stabilność ekonomiczna gospodarstw. Podkreślono potrzebę stworzenia przewidywalnych ram prawnych i uczciwszych relacji rynkowych.
Rolnicy i rolniczki (...) opowiadali o trudnościach związanych z nierównowagą sił w łańcuchu wartości i słabą pozycją osób pracujących na roli, które choć ponoszą największe ryzyko, mają znikomy wpływ na kształt systemu żywnościowego i politykę cenową hurtowni czy sieci handlowych.
Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych
Rynek powinien więc być – zdaniem osób biorących udział w warsztatach – uregulowany. W wizji na 2050 r. pojawia się rzeczywistość, w której „państwo bierze odpowiedzialność za opłacalność rolnictwa, monitorując rynek i reagując z wyprzedzeniem na pojawiające się nadwyżki płodów rolnych, destabilizujące ceny”. Państwo miałoby także nie dopuszczać do sprzedaży towarów w cenie niższej niż wartość produkcji, będąc „strażnikiem uczciwych relacji rynkowych”.
Autor. Magda Rysuje
To właśnie większa opłacalność była wskazywana przez uczestników jako najważniejszy czynnik, pozwalający na poradzenie sobie z wyzwaniami stojącymi przed sektorem – deficytami wody czy wymianą pokoleniową.
Dla uczestniczących w szkoleniu osób istotny okazał się także rozwój alternatywnych kanałów dystrybucji; jak czytamy: „Rolnicy proponowali głęboką przebudowę systemy żywnościowego w kierunku lokalnych rynków zbytu, ograniczenia roli pośredników i większego znaczenia rolników w łańcuchu wartości”. Wyrażano także nadzieję na wzrost skali wykorzystania cyfrowych narzędzi – „pozwalających skracać łańcuch dostaw i zwiększać jego transparentność”.
Jak wskazano w raporcie, „w wizji przyszłości zmienia się również relacja między rolnictwem a środowiskiem”. Zmiana klimatu jest dla osób pracujących na roli przede wszystkim związana z nieprzewidywalnością. Przestają wystarczać znane od pokoleń terminy wysiewu, zabiegów agrotechnicznych czy zbiorów. W przyszłości chciałyby potrafić zaadaptować się do zmienności związanej z tym zjawiskiem.
Obraz przyszłej wsi to także zmiana społeczna, która przyniesie silniejsze więzi między rolnikami i rolniczkami. (...) Elementy wizji przyszłości dotyczące relacji między gospodarstwami były zakorzenione właśnie w pamięci o dawnej tkance społecznej wsi i etosie pomocy sąsiedzkiej.
Praca w gospodarstwie wiąże się z ogromem poświęceń – wielogodzinny dzień pracy, wysiłek fizyczny, brak realnego urlopu czy trudności ze znalezieniem zastępstwa, gdy występuje taka potrzeba. To może być jeden z powodów, dla których młode pokolenie nie chce angażować się w rodzinne tradycje rolnicze.
I choć ciężka praca, a także jej efekty, mogą napawać dumą, często powodują wyczerpanie, przepracowanie czy brak czasu, który można by na przykład spędzić z bliskimi. Uczestnicy i uczestniczki warsztatów wyobrażali sobie więc „dobrą przyszłość, w której prowadzenie gospodarstwa nie będzie ciężarem”. W swojej wizji ujęli więc prawo do płatnego urlopu wypoczynkowego z zapewnionym przez państwo zastępstwem oraz wprowadzenie stabilnych świadczeń socjalnych, jak wypłata zasiłku chorobowego.
„Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Obojętnym nie pozostaje także sposób postrzegania osób rolniczych przez społeczeństwo – podczas warsztatów rolnicy i rolniczki podkreślali, że „czują się niezrozumiani, a często lekceważeni przez otoczenie”. Narracje medialne czy kulturowe często nie odpowiadały ich doświadczeniom, a raczej „utrwalały krzywdzące, deprecjonujące rolników wyobrażenia”.
Z wypowiedzi uczestników warsztatów dało się odczuć, jak ważne jest dla nich docenienie ich trudnej pracy przez społeczeństwo – w wymiarze nie tylko ekonomicznym, lecz również symbolicznym.
Więcej niż zawód. Przyszłość rolnictwa oczami praktyków. O wyzwaniach rynkowych, klimatycznych i regulacyjnych
Rolnik nie powinien być odbierany – z jednej strony – jako „głupi pan” albo z drugiej: przez pryzmat młodopolskiej, idealistycznej wizji, którą można ująć w słowach „wsi spokojna, wesoła…”. Racjonalnym wydaje się więc prowadzenie inicjatyw edukacyjnych, dzięki którym konsumenci i konsumentki dowiedzą się, jak realnie wygląda praca w gospodarstwie – i jak ważna jest dla krajowej gospodarki.
Wiąże się z tym także postrzeganie wsi ogółem – idealnie byłoby, gdyby stała się miejscem „z dobrą infrastrukturą, z terenami rekreacyjnymi, dostępem do usług publicznych i silną, zorganizowaną społecznością lokalną”.
Nie chodzi przecież o idealizację, ale o zauważenie wartości, jaką rolnicy i rolniczki wnoszą w życie każdego z nas. Chleb nie jest przecież owocem sklepowej półki – ale wynikiem żmudnej pracy, niemieszczącej się w banalnej definicji zawodu. Nie pozwólmy rolnictwu stać się zapomnianym, nie postrzegajmy go przez pryzmat wielu kłamliwych narracji rodem z wielkomiejskiej, czysto teoretycznej bańki.

