Raport o elektroodpadach: nadzór państwa, walka z "szarą strefą" i edukacja

6 listopada 2019, 15:37
scrapyard-70908_1280
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Nadzór państwa nad systemem gospodarowania elektrośmieciami, walka z "szarą strefą" oraz wprowadzenie edukacji w sprawie elektroodpadów - to część postulatów branży odpadowej i producentów AGD zawartych w opublikowanym w środę raporcie dot. elektrośmieci.

Raport został opracowany przez organizację odzysku ElektroEko we współpracy z organizacjami zrzeszającymi największych producentów sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce: APPLiA Polska – związkiem pracodawców AGD oraz Związkiem Cyfrowa Polska. Dokument wskazuje najważniejsze wyzwania, stojące przed branżą oraz nowym parlamentem i rządem w latach 2019 – 2023.

Autorzy raportu zaznaczają, że chodzi m.in. o prowadzenie przez państwo skutecznego nadzoru nad systemem gospodarowania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym, walkę z "szarą strefą", ustanowienie nowych regulacji dotyczących ponownego użycia surowców wtórnych oraz wprowadzenie edukacji o postępowaniu z elektroodpadami.

Uznano, że najpilniejszym problemem jest "szara strefa" w gospodarce odpadami. Według wyliczeń podanych w raporcie, to strata dla budżetu ok. 750 mln zł rocznie z tytułu utraconych przychodów z podatków VAT, CIT oraz PIT. W ocenie branży konieczne jest wprowadzenie narzędzi i instrumentów prawnych, które pozwalałyby monitorować system oraz skutecznie kontrolować podmioty, które w nim funkcjonują. Jak dodano, ich brak powoduje, że nadal istnieje pole dla funkcjonowania nieuczciwych firm, które w rzeczywistości przetwarzają zużyty sprzęt jedynie "na papierze".

Po to, by realnie walczyć z "szarą strefą", potrzebne jest wdrożenie takich narzędzi informatycznych, które pozwolą na szybki i efektywny monitoring przepływu elektrośmieci oraz wykrywanie patologii w postaci np. ich fikcyjnych zbiórek - podkreślono. Według autorów raportu dobrym krokiem w tym kierunku jest wprowadzana przez resort środowiska Baza Danych o Odpadach.

Zaznaczono, że w krajowej i unijnej legislacji brakuje mechanizmów kontroli, np. w postaci obowiązkowych standardów i wytycznych regulujących proces przetwarzania oraz przygotowania do ponownego użycia zużytego sprzętu. W ocenie autorów raportu chodzi o systemowy nadzór nad przetworzonym sprzętem elektronicznym trafiającym ponownie na rynek i tym, czy spełnia on normy bezpieczeństwa.

Z powodu braku obowiązku informowania o tym, że sprzęt został przetworzony i nie jest produktem oryginalnym, konsumenci nie wiedzą, co kupują - wskazano. „Konsumenci powinni mieć pełną świadomość, jaki sprzęt nabywają, np. dzięki właściwemu oznakowaniu i informacji przy sprzedaży takiego produktu” – czytamy w raporcie.

Doprecyzowania - jak dodano - wymaga też procedura odbioru elektrośmieci oddawanych przy dostawie nowego sprzętu. Autorzy opracowania postulują, by wprowadzić rozwiązania na wzór holenderskich, gdzie o zamiarze oddania zużytego urządzenia przy dostawie informuje się przy zakupie.

W opinii branży konieczna jest także edukacja na temat postępowania z elektrośmieciami. "Wiele zużytego sprzętu elektronicznego wciąż zalega w polskich domach, garażach czy piwnicach" - dodano.

"Zbierając rocznie kilkaset tysięcy ton odpadów odkrywamy w Polsce olbrzymią kopalnię cennych surowców zawierającą chociażby metale ziem rzadkich, tak potrzebne do zrealizowania skoku cywilizacyjnego naszego kraju. Duża rola należy tu do konsumentów, by odpowiednio postępowali z elektroodpadami – oddawali je do specjalnych punktów, a nie wyrzucali do kosza na śmieci. Bo tylko w ten sposób ZSEE ma szansę na drugie życie" – ocenił cytowany w raporcie dyrektor Generalny APPLiA Polska Wojciech Konecki.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Ciekawski
środa, 13 listopada 2019, 14:12

Ciekawy artykuł ,chciałbym się jednak dopytać o pewne kwestie,może autor tego artykułu mnie uświadomi. Po pierwsze to : do 2012 roku zakłady przetwarzania mogły dowolnie zbierać i pozyskiwać zużyty sprzęt ,choćby przez indywidualne odbiory od przeciętnego Kowalskiego czy Nowaka, mogły organizować zbiórki i wystawki po osiedlach etc. i itp. Skoro w 2013 roku weszła w życie ustawa "śmieciowa" która zablokowała całkowicie zakładom przetwarzania zbieranie i pozyskiwanie tą dotąd niczym nie ograniczoną ilość sprzętu ,to jakim cudem mówi się dalej o nieprawidłowościach w tym zakresie, jakie fikcyjne zbiórki skoro ZP nie mają możliwości prawnej zbierania tego sprzętu na zasadach obowiązujących przed 2012 rokiem. Druga sprawa : systematycznie od 2013 roku kiedy weszła w życie ustawa śmieciowa konsekwentnie z rynku znikają przedsiębiorcy prowadzący ZP , obecnie wedle informacji jakie można znaleźć w sieci to w 2019 roku ze 199 przedsiębiorców zarejestrowanych w Giosiu jako ZP zostało zaledwie około 30 .Z kolei zaś Gioś raportuje ,że ilość przedsiębiorców spada drastycznie a moce przerobowe się nam zwiększają, ewenement na skalę światową.... Trzecia sprawa,skoro od 2013 roku właścicielem odpadów komunalnych stała się gmina, i która za pomocą wybranego w przetargu operatora ,którego zadaniem jest w imieniu gminy odbierać odpady komunalne w tym odpady zużytego sprzętu pochodzące z gospodarstw domowych ,to skąd zakłady przetwarzania miały dostęp do tych 321 tyś ton sprzętu ,który miałby zostać przetworzony w 2018 roku ???

Kon
środa, 6 listopada 2019, 22:21

Nikt nie napisał jak to ma działać

Reklama
Tweets Energetyka24