Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Czechy szykują nowy podatek. Najprawdopodobniej zapłaci go tylko Orlen

Zakład ORLEN UNIPETROL RPA – LITVINOV
Zakład ORLEN UNIPETROL RPA – LITVINOV
Autor. ORLEN UNIPETROL RPA – LITVÍNOV / materiały prasowe

Czescy posłowie poparli w pierwszym czytaniu projekt nadzwyczajnego podatku od wzrostu marż rafineryjnych. Nowe obciążenie ma objąć lata 2026 i 2027. W praktyce zapłaci je najprawdopodobniej tylko Orlen Unipetrol – właściciel jedynych dwóch rafinerii w kraju.

Reklama

Rząd premiera Andreja Babisza chce pozyskać dodatkowe środki na pokrycie części kosztów działań podejmowanych w związku ze wzrostem cen paliw i proponuje opodatkowanie sektora rafineryjnego, który według władz korzysta z zaburzeń na światowym rynku ropy. Projekt przeszedł pierwsze czytanie we wtorek 13 października wieczorem, a posłowie odrzucili wnioski opozycji o jego odrzucenie oraz zwrócenie rządowi do ponownego opracowania. dalszymi pracami zajmie się komisja budżetowa.

Podatek ma wynosić 50 proc. wzrostu marży rafineryjnej brutto w latach 2026 i 2027 w porównaniu z 2025 r. Podstawą obliczeń będzie różnica między przychodami ze sprzedaży własnych produktów a kosztami zużytej ropy, natomiast obowiązek zapłaty obejmie podmioty, których roczne przychody ogółem wynoszą co najmniej 2 mld koron, a przychody z działalności rafineryjnej przynajmniej 50 mln koron. Ministerstwo Finansów szacuje wartość podatku za 2026 r. na około 5,5 mld koron (ok. oło 226 mln euro). Jak podał portal oEnergetice, obciążenia dotyczące wyników za lata 2026 i 2027 firmy odprowadzą odpowiednio w latach 2027 i 2028. Wpływy mają w całości zasilić budżet państwa, natomiast wielkość podatku za drugi rok będzie zależała od sytuacji rynkowej.

Ministra finansów Alena Schillerova przekonywała, że celem projektu jest reakcja na znaczący wzrost cen produktów rafineryjnych, a uzyskane pieniądze mają częściowo pokryć związane z nim wydatki budżetowe. Zapewniała również, że nowe obciążenie nie przełoży się na ceny dla konsumentów i wskazywała na rozwiązania przyjęte w Polsce jako przykład nadzwyczajnego opodatkowania sektora paliwowego.

Podatek obejmie tylko jedną firmę?

Orlen Unipetrol będzie najprawdopodobniej jedyną spółką objętą nowym podatkiem, ponieważ prowadzi obie czeskie rafinerie, w Litvinovie i Kralupach nad Wełtawą. Przyznało to czeskie Ministerstwo Finansów, które odrzuca jednak zarzut przygotowania ustawy dla konkretnej firmy i argumentuje, że projekt określa ogólne kryteria, a regulacja obejmie każdy obecny lub przyszły podmiot spełniający ustawowe warunki.

Spółka zakwestionowała proponowane rozwiązanie już po przyjęciu projektu przez rząd, wskazując, że nowe obciążenie ograniczy jej możliwości modernizacji rafinerii i spowolni transformację grupy. Jak czytamy w komunikacie, Orlen Unipetrol ostrzegł , że zmniejszenie środków dostępnych na rozwój i utrzymanie infrastruktury może zagrozić stabilności dostaw paliw oraz bezpieczeństwu energetycznemu Czech. Prezes spółki Mariusz Wnuk podniósł również zastrzeżenia dotyczące zgodności projektu z czeskim porządkiem konstytucyjnym, ponieważ podatek proponowany pod koniec roku ma objąć wyniki działalności prowadzonej od jego początku. Według spółki zmienia to warunki ekonomiczne po podjęciu decyzji inwestycyjnych, handlowych i operacyjnych. Grupa podała, że od pełnego przejęcia przez Orlen w 2018 r. inwestuje średnio 10 mld koron rocznie w bezpieczeństwo, modernizację, efektywność energetyczną i ograniczanie wpływu produkcji na środowisko.

Reklama

Czeski resort finansów przekonuje, że podatek powinien objąć również tegoroczne wyniki rafinerii, ponieważ to właśnie w 2026 r. zaburzenia na światowym rynku przyniosły im nadzwyczajny wzrost marż. W odpowiedzi na zarzuty krytyków podkreśla, że opodatkowana zostanie jedynie połowa tego wzrostu.

Wątpliwy sposób obliczania marży

Podatek krytykuje również czeski Związek Przemysłu i Transportu, który zaapelował do premiera o wycofanie projektu albo zmianę jego zasad. Organizacja nie chce, by nowe przepisy obejmowały tegoroczne wyniki, i proponuje porównywanie marż ze średnią z kilku lat, zamiast tylko z 2025 r. Przypomina też, że marża brutto nie jest zyskiem, ponieważ rafinerie muszą z niej pokryć m.in. koszty energii, pracowników, utrzymania instalacji i uprawnień do emisji.

Opozycja proponuje zmiany

Zastrzeżenia do konstrukcji podatku zgłosiło także opozycyjne ugrupowanie STAN, choć zasadniczo popiera nadzwyczajne opodatkowanie rafinerii. Politycy postulują objęcie regulacją również importowanych produktów oraz rozważenie średniej z kilku lat jako podstawy porównania. ODS sprzeciwia się podatkowi sektorowemu, natomiast przedstawiciele TOP 09 kwestionowali przewidywalność proponowanych zasad i uzasadnienie szacowanych wpływów.

Reklama

Przewodniczący klubu ODS Marek Benda zaproponował skierowanie projektu również do komisji spraw zagranicznych, argumentując, że ze względu na polskiego właściciela rafinerii należy rozpatrzyć go w kontekście relacji z Polską. Posłowie jednak nie poparli tego wniosku.

Zobacz również
Reklama