- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
TGE i Nodes przygotowują rynek elastyczności. Pierwsze testy jeszcze w tym roku
Towarowa Giełda Energii i norweska spółka Nodes przygotują w Polsce platformę usług elastyczności. Operatorzy sieci mają dzięki niej kupować pomoc w rozwiązywaniu lokalnych przeciążeń. Pierwsze testy systemu TGE chce rozpocząć jeszcze w tym roku.
Gdy w jednym miejscu sieć nie może przyjąć więcej prądu z instalacji odnawialnych, rozwiązaniem nie zawsze musi być natychmiastowa rozbudowa infrastruktury. Czasem wystarczy, że pobliski magazyn energii zacznie się ładować albo odbiorca przemysłowy zmieni godzinę poboru. TGE chce stworzyć miejsce, w którym operatorzy będą mogli zamawiać takie działania od podmiotów zdolnych je wykonać. Plan budowy platformy oraz wybór Nodes jako partnera technologicznego przedstawiono w poniedziałek podczas briefingu w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Jak działa elastyczność?
Usługi elastyczności polegają na czasowej zmianie poboru lub wytwarzania energii zgodnie z potrzebami sieci. Mogą je świadczyć magazyny, instalacje odnawialnych źródeł, odbiorcy przemysłowi oraz agregatorzy, którzy łączą możliwości wielu mniejszych podmiotów. Operator kupuje usługę potrzebną do opanowania ograniczenia, a jej dostawca otrzymuje wynagrodzenie. W odróżnieniu od zwykłej sprzedaży energii istotne jest przy tym nie tylko to, ile prądu dany podmiot może pobrać albo oddać, lecz także gdzie i kiedy może to zrobić.
Właśnie tę różnicę podkreślił podczas briefingu prezes Nodes Richard Sarti.
Zasadniczo to, co próbujemy zrobić, to stworzyć wspólny język pomiędzy dostawcami usług elastyczności a operatorami sieci. A ten wspólny język opiera się na czterech kluczowych zasadach: cenie, czasie, lokalizacji oraz wolumenie.
mówił Sarti
Jeżeli przeciążenie występuje na określonym odcinku sieci, oferta złożona przez magazyn znajdujący się w innym miejscu może nie pomóc operatorowi, nawet jeśli jej cena jest atrakcyjna. Podobnie będzie z zasobem, który może zmienić sposób pracy dopiero kilka godzin po wystąpieniu problemu. Platforma ma umożliwić zestawienie potrzeb operatorów z możliwościami dostawców, a następnie sprawdzenie, czy proponowana transakcja może zostać wykonana bez zakłócenia pracy sieci.
Dla TGE przedsięwzięcie jest próbą rozszerzenia działalności giełdy na obszar, którego nie obejmuje sam obrót energią na rynku hurtowym.
Wierzymy, że rynek elastyczności jest jednym z kluczowych elementów transformacji energetycznej, a giełda może być nie tylko miejscem hurtowego obrotu energii, (...) ale jednocześnie może być mechanizmem wspierającym efektywne funkcjonowanie systemu elektroenergetycznego. Według nas elastyczność będzie stanowiła dobre uzupełnienie segmentu hurtowego energii elektrycznej.
powiedział prezes TGE Piotr Listwoń
Autor. Karol Byzdra / Energetyka24
Od porozumień do pierwszych testów
Prace nad polską platformą rozpoczęły się jeszcze przed ogłoszeniem współpracy z Nodes. W styczniu TGE podpisała porozumienie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi i TAURON Dystrybucją, a w lipcu kolejne z Eneą Operator, Energą Operator oraz PGE Dystrybucją. Wspólnym celem jest stworzenie narzędzia, z którego mogliby korzystać operatorzy sieci z różnych części kraju, zamiast rozwijać osobne sposoby poszukiwania dostawców i obsługi ich ofert. Już przy pierwszym porozumieniu strony zapowiedziały także określenie produktów dostępnych na rynku oraz zasad sprawdzania ich wpływu na sieć.
Jak podkreślił prezes TGE, przedsięwzięcie ma wspólny harmonogram i komitet nadzorujący prace. Obecnie uczestnicy przygotowują test koncepcji z udziałem operatorów. Mają oni wskazać obszary, w których pojawiają się ograniczenia lub mogłyby wystąpić przeciążenia. Na tej podstawie zostanie skonfigurowana testowa wersja platformy, a następnie przeprowadzone zostaną próbne transakcje. Operatorzy ocenią zarówno działanie systemu, jak i to, jakiego rodzaju usługi chcieliby na nim kupować. W grę wchodzą produkty zamawiane na ten sam dzień, z kilkudniowym wyprzedzeniem, a także rozwiązania długoterminowe. Ich dobór zależy od rodzaju problemu. Innej reakcji wymaga krótkotrwałe przeciążenie związane ze zmianą pogody, a innej ograniczenie, o którym operator wie wcześniej i które może powracać przez dłuższy czas. Testy mają pomóc ustalić, jak opisać te potrzeby w ofertach oraz jak skoordynować działania operatorów dystrybucyjnych z operatorem sieci przesyłowej.
Listwoń zapowiedział, że TGE chce rozpocząć sprawdzanie platformy jeszcze w 2026 roku. Będzie to jednak środowisko testowe przeznaczone początkowo dla uczestników projektu. Dostawcy usług elastyczności mają uzyskać szeroki dostęp dopiero po zakończeniu prób i przygotowaniu docelowych zasad działania rynku. Prezes nie podał daty jego komercyjnego uruchomienia.
Norweska technologia dla polskiego rynku
Wybór Nodes ma skrócić drogę do testów, ponieważ norweska spółka dysponuje platformą wykorzystywaną przy projektach w innych państwach. TGE rozważała stworzenie własnego systemu, lecz ostatecznie zdecydowała się sięgnąć po istniejącą technologię i doświadczenie zebrane między innymi w Skandynawii, Europie kontynentalnej oraz Kanadzie.
Zdecydowaliśmy na poszukanie partnera, który z jednej strony dostarczy nam technologię nam niezbędną i funkcjonalności, które oczekuje polski rynek, (...) ale także partnera, który ma doświadczenie we wdrażaniu tego typu rozwiązań na innych rynkach Europy czy w ogóle świata. To jest niezmiernie ważne, aby (...) nie otwierać otwartych drzwi, czyli wykorzystać doświadczenia zebrane z rynków, które już uruchomiły tego typu produkty.
mówił Listwoń
Prezes Nodes wiązał rozwój takich platform z rosnącym zapotrzebowaniem na energię oraz tempem rozbudowy sieci. Zwracał uwagę, że budowa infrastruktury trwa, podczas gdy nowe źródła i odbiorcy chcą korzystać z niej już teraz. Usługi elastyczności mają pozwalać operatorom sięgać po dostępne zasoby w okresie, gdy planują wzmocnienie sieci, a właścicielom magazynów lub instalacji wytwórczych dawać możliwość oferowania ich na różnych rynkach.
Wierzę, że w przyszłości hurtowy rynek energii i rynek usług elastyczności będą ze sobą ściślej współpracować. (...) To, co stworzymy w Polsce, może stać się przykładem tego, jak oba rynki będą się rozwijać.
powiedział Richard Sarti
Autor. Karol Byzdra / Energetyka24
Rynek potrzebuje jeszcze reguł
Równolegle z konfiguracją technologii trzeba ustalić zasady funkcjonowania wspólnej platformy. Polskie prawo umożliwia już świadczenie usług elastyczności na rzecz operatorów dystrybucyjnych, a nowelizacja Prawa energetycznego z 2023 roku wprowadziła instytucję agregatora. Do opracowania pozostają jednak szczegółowe reguły dotyczące produktów, weryfikacji ofert i transakcji, współpracy operatorów oraz rozliczeń. Podpisane porozumienia i planowane testy mają pomóc przełożyć istniejące ramy prawne na sposób działania rynku.
Partnerstwu technologicznemu towarzyszy objęcie przez TGE 10 proc. udziałów w Nodes. Listwoń poinformował, że spółki nie ujawnią finansowych warunków transakcji. Zaznaczył zarazem, że inwestycja kapitałowa i umowa dotycząca korzystania z technologii są odrębnymi elementami współpracy.
Materiał sponsorowany
