Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ponad 80 mln zł dla energetyki obywatelskiej i rozproszonej. PSE i WFOŚiGW we Wrocławiu łączą siły

Siedziba PSE w Konstancinie.
Siedziba PSE w Konstancinie.
Autor. PSE

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) we Wrocławiu podpisały dzisiaj porozumienie o współpracy przy finansowaniu społeczności energetycznych. Celem jest umożliwienie rozwoju energetyki rozproszonej, zgodnie z potrzebami systemu elektroenergetycznego.

Reklama

Jak poinformowano w komunikacie, porozumienie z WFOŚiGW umożliwi PSE aktywny udział w kształtowaniu zasad finansowania społeczności energetycznych oraz uwzględnienie koncepcji Lokalnych Obszarów Bilansowania (LOB) w przyszłych programach. Celem jest wypracowanie efektywnego modelu technicznego i rozliczeniowego dla spółdzielni energetycznych oraz wspieranie rozwoju społeczności energetycznych i lokalnej energetyki.

Krok w stronę decentralizacji

Koncepcja uwzględnia integrację OZE, magazynów energii i systemów sterowania przy zachowaniu bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego oraz tworzeniu zachęt do rozwoju energetyki rozproszonej.

System się decentralizuje i niezwykle istotne jest, by odbywało się to w sposób optymalny kosztowo oraz przy uwzględnieniu technicznych aspektów funkcjonowania systemu. Współpraca z WFOŚiGW jako instytucją finansującą projekty energetyki lokalnej pozwoli na wypracowanie optymalnego modelu, który będzie można rozwijać w skali całego kraju.
Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu PSE

”Energetyka obywatelska to nie plan na przyszłość, tylko codzienna praca, którą prowadzimy w regionie. Jej siłą są lokalne społeczności, a skuteczność zależy od tego, jak dobrze wpisują się w system. Dlatego doceniamy, że PSE włącza się w tę pracę obok naszych dotychczasowych partnerów. To kolejny element, który sprawia, że lokalna energia może działać stabilnie i z korzyścią dla wszystkich” – dodał Paweł Łapacz, prezes zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu.

Jak poinformowano, społeczności energetyczne to formy organizacji, które wspierają rozwój energetyki rozproszonej i angażują lokalną społeczność. Zgodnie z obecnymi przepisami prawa mogą je tworzyć m.in. grupy obywateli lub podmiotów, dla których energetyka nie jest podstawowym przedmiotem działalności.

Reklama

Przykładem takich inicjatyw są m.in. klastry energii, spółdzielnie energetyczne, prosumenci zbiorowi, obywatelskie społeczności energetyczne.

80 mln zł wsparcia i rozwój LOB-ów

WFOŚiGW we Wrocławiu uruchomił program wsparcia działań przedinwestycyjnych o wartości 5 mln zł. Wkrótce kolejne 80 mln zł na ten cel zostanie przeznaczone na działania w skali całego kraju. Te środki posłużą do przygotowania działań inwestycyjnych w ramach jeszcze większego programu finansowania społeczności energetycznych na poziomie krajowym.

Z kolei PSE w ramach swojej strategii do 2040 r. rozwijają koncepcję LOB. Są to wydzielone obszary sieci, w ramach których funkcjonują różne zasoby. LOB dąży do samodzielnego bilansowania, ograniczając dzięki temu m.in. koszty związane z dystrybucją energii, rynkiem mocy czy też bilansowaniem systemu.

Więcej o koncepcji LOB można przeczytać w raporcie Narodowego Centrum Analiz Energetycznych (NCAE). PSE w ciągu najbliższych czterech lat planują uruchomić pilotaż pięciu LOB-ów.

Reklama

Polska jak Niemcy

Zwiększenie udziału rozproszonej energetyki w systemie elektroenergetycznym kraju wymaga wzrostu indywidualnego i społecznego zaangażowania obywateli.

W przypadku Polski koncentruje się ono obecnie na prosumentach, co wynika z początkowego boomu na instalacje fotowoltaiczne nad Wisłą. Zgodnie z danymi Agencji Rynku Energii (ARE), na koniec kwietnia 2026 r. w Polsce funkcjonowało 1 631 400 instalacji prosumenckich, co wskazuje na stały przyrost – na koniec 2025 r. ich liczba wynosiła 1 610 086.

Jak informowała PAP, w całym 2025 r. prosumenci przeznaczylu do sieci 8,6 TWh energii. W tym samym czasie liczba instalacji hybrydowych zwiększyła się z 14 do 230.

Jednak w Polsce nadal brakuje klastrów energii i społeczności energetycznych. Portal Gram w Zielone podawał, że do połowy 2025 r. w oficjalnym rejestrze Urzędu Regulacji Energetyki figurowało jedynie 9 podmiotów tego typu (m.in. Szczecinecki Klaster Energetyczny czy Klaster Powiatu Białostockiego).

Dla porównania można podać przykład Czech. Według danych raportu European Energy Communities Facility, w czeskim rejestrze regulacyjnym funkcjonuje 28 oficjalnych, dużych społeczności energetycznych. Zdaniem analityków może być to efekt zachęcenia czeskich obywatelu do dzielenia się prądem w mikrogrupach, bez tworzenia sztywnych struktur.

Reklama

Jednak nie tylko Polska napotyka problemy. W Niemczech podstawą miały być spółdzielnie energetyczne – w latach 2006-2013 powstało ich blisko 900, a obecnie spółdzielnie to ponad 50 proc. wszystkich społeczności energetycznych. Odpowiadają za produkcję ok. 3,5 proc. zielonej energii w całym kraju.

Jednocześnie jak wskazuje analiza Nordic Energy Research, Niemcy wciąż nie posiadają prostych i efektywnych ram prawnych dla procesu dzielenia się energią czy tzw. prądu lokatorskiego. W efekcie pojawiają się problemy z nadmiernie rozbudowaną biurokracją.

Reklama