- WIADOMOŚCI
Kolejna pomoc dla Kijowa. Krakowska Caritas wysyła agregaty
Caritas Archidiecezji Krakowskiej przyłączyła się do wsparcia mieszkańców Kijowa. Wyśle 162 agregaty prądotwórcze i 846 nagrzewnic do ukraińskiej stolicy, w której po rosyjskich atakach brakuje prądu i ogrzewania.
W ramach pomocy dla Kijowa Caritas wysyła także żywność, o czym informuje Archidiecezja Krakowska na swojej oficjalnej stronie. Pierwsze transporty już ruszyły. W ten sposób Kościół dołącza do innych podmiotów, które przekazują wsparcie ukraińskiej stolicy. Wpierw głośno było o zbiórce Ciepło z Polski dla Kijowa, potem również polski rząd postanowił przekazać agregaty. Sytuacja w Kijowie jest dramatyczna, a mrozy, tak jak w Polsce, nie ustępują.
Jedna nadzieja
„Staramy się działać jak najszybciej, żeby wesprzeć mieszkańców Kijowa i okolic, cierpiących z powodu braku prądu w ciężkim czasie zimowych mrozów” –powiedział dyrektor, ks. Łukasz Ślusarczyk.
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk wyraził wdzięczność za gest solidarności.
Apel Eminencji do wiernych Archidiecezji Krakowskiej o datki na generatory dużej mocy i mobilne kotłownie, aby ogrzać tych, którzy cierpią z powodu zimna, współbrzmi ze słowami apostoła Pawła o jednym ciele, jednym duchu i jednej nadziei (por. Ef 4,4), budząc falę życzliwości w całej Polsce i innych krajach świata. W jednej chwili oczy chrześcijan zwróciły się w stronę Kijowa, dokąd poprzez ludzką troskę i empatię podąża ciepło miłości Chrystusa, aby ogrzać przemarzniętych i dodać im otuchy.
Abp Swiatosław Szewczuk
Ciepło z Polski
Od czasu sukcesu polskich zbiórek w Internecie pojawiły się informacje o tym, że przekazywany przez Polaków w ramach akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” sprzęt jest sprzedawany na ukraińskim OLX. 26 stycznia odbyło się oficjalne przekazanie pierwszych generatorów przemysłowych polskiej marki Fogo. Przyjęła je Kijowska Miejska Administracja Państwowa. W wydarzeniu wzięli udział Witalij Kliczko – mer Kijowa i Piotr Łukasiewicz – charge d’affaires Polski w Kijowie, jak opisał portal Demagog.
Szczególnie duże zasięgi osiągnął wpis Liliany Wiadrowskiej z Ruchu Narodowego i Konfederacji, która wstawiła w serwisie X zrzut ekranu przedstawiający sprzedawany na ukraińskim OLX agregat, komentując: „Polskie agregaty już do kupienia na ukraińskim OLX. Mają rozmach banderowcy. Ile tam nazbieraliście? 10 milionów? „Ciepło dla Kijowa””.
Polskie agregaty już do kupienia na ukraińskim OLX.
— Liliana Wiadrowska (@LWiadrowska) January 27, 2026
Mają rozmach banderowcy.
Ile tam nazbieraliście? 10 milionów?
"Ciepło dla Kijowa" 🤡 pic.twitter.com/X3jnkr44Tn
Sprawę zbadał m.in. Demagog i portal Fakenews.pl. „W ogłoszeniu możemy przeczytać, że sprzęt został wyprodukowany w 2024 roku, co potwierdza również widoczna na jednym ze zdjęć tabliczka znamionowa. Generator przepracował 450 motogodzin i przeszedł przegląd po 100 motogodzinach w grudniu 2025 roku, a więc miesiąc przed uruchomieniem zbiórki” – napisał Demagog.
Portal skontaktował się też z osobą sprzedającą generator, która wyjaśniła telefonicznie, że kupiła go w 2024 r., a obecnie chce sprzedać, ponieważ zamierza kupić mocniejszy. Polska firma Fogo, producent generatora, przekazała, że ten konkretny egzemplarz, ze wpisu Liliany Wiadrowskiej, został sprzedany w 2024 r. ukraińskiemu dystrybutorowi.
Moment definiujący
W kraju targanym wojną, który i bez niej ma olbrzymie problemy korupcyjne, w tym na najwyższych szczeblach władzy, różne produkty – w tym te ratujące życie – mogą zostać sprzeniewierzone. Nie można twierdzić, że takie sytuacje się nie zdarzają.
Jednocześnie obywatele Ukrainy mają prawo do tego, żeby legalnie kupować sprzęt, również agregaty czy generatory, na własny użytek. I nie każdy Ukrainiec to złoczyńca, czyhający na kradzież sprzętu ze zbiórki, tak, jak nie każdy Polak to złodziej samochodów z niemieckich dowcipów.
Ukraina to kraj, w którym trwa inwazja, a Rosja celowo, od początku wojny, atakuje ludność cywilną i infrastrukturę krytyczną. Dobrze jest być indywidualnie przygotowanym na takie sytuacje, jak ta, która dotknęła mieszkańców Kijowa, jednak nie zawsze jest to możliwe. I wtedy właśnie pomoc z zagranicy – z Polski, Czech, czy innych krajów Europy, Unii Europejskiej i świata, jest na wagę złota. Zachowajmy człowieczeństwo i otwarte serca, bo takie momenty w historii jak ten będą nas definiować. I bądźmy dumni z tego, że potrafimy pomagać.
