Wiadomości

Trzech mężczyzn chciało sprzedać materiały radioaktywne domowej roboty

Taszkent
Fot. Pexels.com

Policja w Uzbekistanie twierdzi, że aresztowała trzech mężczyzn za spiskowanie w celu sprzedaży urządzeń domowej roboty zawierających rtęć i materiały radioaktywne klasy wojskowej za 1 milion dolarów.

Grupa została złapana podczas tajnej operacji, gdy próbowała sprzedać urządzenie zawierające 1 kilogram rtęci w zamian za zaliczkę w wysokości 200 tys. dolarów - podało 17 lutego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Samarkandzie .

Zatrzymani podejrzani zajmowali się wcześniej sprzedażą substancji radioaktywnych i trujących - podała policja. Ten incydent nie jest bynajmniej odosobniony.

W zeszłym roku Państwowa Służba Bezpieczeństwa zatrzymała w regionie Navoi dwie osoby, które próbowały sprzedać materiały radioaktywne o wartości 500 tys. dolarów. Para została zatrzymana przed restauracją, gdy trzymała szklany pojemnik z napisem Rad-226. Chociaż rad miał historycznie pewne zastosowania wojskowe, nie nadaje się oczywiście do wykorzystania jako broń – podaje Eurasia.net.

Podczas gdy władze w tym ostatnim przypadku miały podejrzenia, że zatrzymani starali się przekazać swój towar jako substancje wojskowe, rtęć jest często sprzedawana na prywatny użytek. Z oświadczeń funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa nigdy nie wynika jasno, skąd pochodzi rtęć i jakie zamiary mieli jej nabywcy. Jedną z możliwości jest to, że nielicencjonowani, drobni poszukiwacze złota chcą wykorzystać ten niebezpieczny materiał do wydobycia cennego metalu.

Idąc za oficjalnymi oświadczeniami, ceny na czarnym rynku wydają się być szalenie zróżnicowane.

W 2019 roku celnicy w stolicy, Taszkiencie, zatrzymali dwóch mężczyzn próbujących sprzedać 15 kilogramów rtęci za 100 tys. dolarów. Rok później grupa osób została aresztowana po próbie sprzedaży około 300 gramów rtęci potencjalnemu nabywcy w Termez, który leży tuż za granicą z Afganistanem, za 30 tys. USD. Inny gang w Bucharze próbował uzyskać 500 tys. dolarów za swoje 500 gramów rtęci w 2021 roku.

Komentarze