Putin o incydencie jądrowym: to były testy unikalnej broni

22 listopada 2019, 08:56
840_472_matched__pwj71w_840472matchedp0yh7p2dad79f2413162789431fc2973433a58
Fot. Kremlin.ru
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Prezydent Rosji Władimir Putin uhonorował pośmiertnie Orderem Męstwa ofiary sierpniowego wypadku podczas prób na poligonie pod Siewierodwińskiem na północy Rosji, i powiedział, że ludzie ci brali udział w pracach nad unikalnym rodzajem uzbrojenia.

Rosyjski prezydent wypowiedział się na ten temat w czwartek późnym wieczorem. Ceremonia wręczenia odznaczeń odbyła się na Kremlu. Przekazano je rodzinom zabitych w wypadku pracowników koncernu Rosatom.

Putin podkreślił, że przyczyną tragedii pod Siewierodwińskiem nie była "zwykła praca", ale chodziło o "szczególną misję". O ludziach, którzy zginęli na poligonie, Putin powiedział, że byli to specjaliści wysokiej klasy.

Podkreślił, że ludzie ci zajmowali się "krytycznie ważnym" kierunkiem i dodał, że chodzi o "idee i rozwiązania techniczne nie mające odpowiedników na świecie - o uzbrojenie, które ma zapewnić suwerenność i bezpieczeństwo Rosji na następne dekady". Zapowiedział, że Rosja będzie "bez względu na wszystko" udoskonalała to uzbrojenie.

Do wybuchu na poligonie pod Siewierodwińskiem nad Morzem Białym doszło 8 sierpnia. Powszechnie uważa się, że na poligonie wybuchł korzystający z nuklearnego źródła energii silnik pocisku manewrującego o prędkości hiperdźwiękowej Buriewiestnik (Skyfall). W wybuchu zginęło pięciu pracowników rosyjskiej Państwowej Korporacji Energii Jądrowej (Rosatom).

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Niuniu
sobota, 23 listopada 2019, 02:47

Poziom emisji i promieniowania notowany bezpośrednio po wybuchu raczej nie wskazuje na to, że był to reaktor jądrowy. Ale nie był to na pewno również generator izotopowy. Co to było pewnie dowiemy się nie wcześniej niż za kilka lat. Niewatpliwie wypadek a przede wszystkim śmierć tych specjalistów spowoduje opóźnienie tego nad czym tam pracowano. pewnie też zwiększy koszty.

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 02:26

Niuniu, jak widac Rosatom uwaza zupełnie inaczej i twierdzi ze jakims cudem udało im sie wysadzic własnei generator RTG.

Stary Grzyb
piątek, 22 listopada 2019, 12:04

Powszechnie to się uważa, i słusznie, że żaden "Buriewiestnik" nie istnieje, tym bardziej hiperdźwiękowy i z napędem atomowym, a cała zadyma jest wyłącznie wykwitem rosyjskiej propagandy, zaś w wyniku ogólnego bajzlu (vide "Wostocznyj") pod Siewierodwinskiem coś poszło nie tak podczas prób udoskonalenia radioizotopowego generatora termoelektrycznego, które to generatory w rosyjskim wykonaniu od czasów Sowietów odznaczają się tym, że ciekną i są groźne dla otoczenia.

Reklama
Tweets Energetyka24