Saudyjczycy chcą dostarczać gaz do Chin. "Poważny problem dla Rosjan"

12 listopada 2020, 12:16
48186750487_334d15fe31_k
Fot. kees torn / Flickr

Saudi Aramco poważnie rozważa rozpoczęcie dostaw gazu do Chin - informuje agencja Bloomberga. Realizacja tych zapowiedzi stanowiłaby poważny problem dla Federacji Rosyjskiej oraz innych krajów zaopatrujących obecnie Pekin.

Prezes saudyjskiego giganta, Amir Nasser, oświadczył, że jego firma chce pomóc chińskim władzom w zmniejszaniu śladu węglowego oraz przechodzeniu na czystsze paliwa. 

„Możemy również dostarczać paliwa przejściowe, które pomogą zaspokoić rosnące zapotrzebowanie Chin na czystą energię”- powiedział Nasser. Dodał, że miałoby się to odbywać wraz z rozwojem działalności spółki w obszarze gazu ziemnego i LNG.

Saudi Aramco szuka również możliwości rozwoju związanych z paliwami alternatywnymi (jak np. wodór) oraz „nowymi rodzajami chemikaliów”. Wszystko, jak deklaruje prezes, aby zacieśnić stosunki z Chinami.

Analitycy Bloomberga zauważają jednak, że realizacja buńczucznych zapowiedzi dotyczących sektora gazu mogą zająć sporo czasu. Priorytetem saudyjskiego potentata jest obecnie zwiększenie mocy rafineryjnych do 10 milionów baryłek dziennie w perspektywie roku 2030.

Tymczasem Chiny ponownie zwiększyły import gazu ziemnego. Dane za wrzesień wskazują, że w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego odnotowano wzrost na poziomie 16%.

Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Niuniu
piątek, 13 listopada 2020, 04:25

zainspirowany tytułem poszukałem więcej informacji: I dowiedziałem się trochę ciekawostek delikatnie różnych od głównej tezy tekstu. Saudi Aramco próbowało pozyskiwać gaz towarzyszący ropie naftowej na złożu Jafur ale bez powodzenia. Projekt został przerwany z powodu wysokiego zasiarczenia gazu oraz dużej głebokości jego zalegania. Produkcja była wysoce nieopłacalna. Obecnie Saudi Aramco nie produkuje gazu w ilościach potrzebnych w samej Arabii. W 2019r Saudi Aramco i Sempra Energy podpisały kontrakt na dostawy do Arabii Saudyjskiej 5 mln ton LNG rocznie przez 20 lat. Dotychczas Saudi Aramco zawarł jedną umowę na dostawy za granicę gazu. LNG do Indii, ale mówimy o odsprzedaży cudzej produkcji. Tak więc wejście Saudyjczyków z eksportem LNG na inne rynki w tym chiński jest równie realne i bliskie jak na przykład polska eletrownia jądrowa. Saudyjczycy wręcz uważają, że "„Ostatecznie pomysł importu LNG może rozwiązać problemy związane z zaspokojeniem rosnącego zapotrzebowania na gaz w warunkach nierentownych niekonwencjonalnych złóż gazu przy jednoczesnym utrzymaniu nieograniczonej produkcji ropy” - jak powiedział Samer Mosis w raporcie Platts Analytics.

Niuniu
czwartek, 12 listopada 2020, 17:47

Problem to będą miały USA i Australia bo to w zakresie dostaw LNG będzie konkurencja z ARAMCO. Oczywiście pośrednio wpłynie to na cały rynek gazu w Chinach ale wprost rosyjskich dostaw nie dotknie. To tak jak z NS2 - dla tego walczymy aby go nie uruchomiono bo jeśli to nastąpi LNG z naszego Gazoportu przestanie być konkurencyjne na rynkach europejskich. A Rosja już ma Siłę Syberii i rozpoczęła budowę kolejnej. Również same zapowiedzi Saudyjczyków są nieprecyzyjne. Może wcale nie chodzi o gaz z Arabii Saudyjskiej? Saudyjczycy inwestują miliardy dolarów w różne projekty na całym świecie - w tym w Rosji właśnie w produkcję LNG.

czytelnik D24
piątek, 13 listopada 2020, 11:51

W jakim ty świecie żyjesz? Bo chyba nie tu na ziemi. Cała Europa się przestawia na LNG i na źródła odnawialne a ty coś tu piszesz że jak powstanie NS2 to się LNG nie będzie opłacało. A tak nawiasem ujmując skoro ten wasz gaz jest taki opłacalny to dlaczego przegraliście arbitraż o zawyżone ceny? Do 2050 roku UE chce przejść na źródła bezemisyjne. Lepiej myśl co się wtedy stanie z twoją Rosją kiedy jej główne źródła dochodu czyli gaz i ropa stracą jakąkolwiek wartość.

HeHe
sobota, 14 listopada 2020, 17:43

To Pan buja gdzieś w świecie swojej własnej, życzeniowej rzeczywistości. "Cała Europa się przestawia na LNG" a Niemcy i Francuzi chcą gazu dostarczanego gazociągami z Rosji i jednoznacznie są za uruchomieniem NS2. Pewnie dlatego, że "cała Europa się przestawia na LNG" Francuzi anulowali warty 7 mld kontrakt na dostawę LNG z Ameryki a Bułgarzy przez ukończony Balkan Stream będą przesyłać do Serbii gaz z Rosji płynący przez Turkish Stream. To, że do 2050 UE "chce" przejść na źródła bezemisyjne to życzenie dotycząca przyszłości dalekiej i niepewnej tak więc proponuję "na zapas" nie martwić się o Rosję.

GB
piątek, 13 listopada 2020, 08:45

USA nie dostarczały ostatnio gazu do Chin. Choć właśnie zmieniło się to jakimś "dziwnym trafem" po wyborach. I pierwsze dostawy od dłuższego czasu ruszają. Widocznie Chiny w dobrej woli pokazują że nie chcą dalej wojny handlowej USA-Chiny.

Buczacza
czwartek, 12 listopada 2020, 16:54

Będę szczery podoba mi się. I to bardzo. Nic tak nie działa stymulująco na gospodarkę jak konkurencja!

czytelnik D24
piątek, 13 listopada 2020, 11:53

Nic nie działa tak destruktywnie na Rosję jak konkurencja która zawsze oferuje taniej, lepiej a przede wszystkim bezpieczniej z politycznego punktu widzenia.

HeHe
sobota, 14 listopada 2020, 15:10

Konkurencja Rosji "zawsze oferuje taniej, lepiej a przede wszystkim bezpieczniej z politycznego punktu widzenia" podczas gdy na początku br,, przed epidemią gaz z Rosji stanowił rekordowe 42% europejskiej konsumpcji "błękitnego paliwa" a ostatnio Bułgaria zakończyła budowę Balkan Stream którym rosyjski gaz z Turkish Stream będzie przesyłany do Serbii a stamtąd m. in. na Węgry. Pana logika zatem jednak nie ma dużo wspólnego z faktami.

GB
sobota, 14 listopada 2020, 23:46

Dlatego trzeba ograniczyć eksport gazu z Rosji do zera.

GGB
wtorek, 17 listopada 2020, 11:08

Cóż-jak to mówią: idiotów nie sieją oni sami się rodzą.

HeHe
niedziela, 15 listopada 2020, 02:39

Zachodnia i centralna Europa ma skrajnie odmienny pogląd na tę sprawę

Tweets Energetyka24