Reuters: Niemcy oddają do użytku nową elektrownię węglową

1 listopada 2019, 14:58
nuclear-power-plant-4529392_1920
Fot. Pixabay

Niemiecka spółka energetyczna Uniper dostała zielone światło na podłączenie do sieci nowej elektrowni węglowej Datteln 4.

Jak podaje Agencja Reutera, niemiecki rząd zgodził się, by budowana od 2007 roku elektrownia na węgiel kamienny o mocy 1,1 GW, która kosztowała 1,5 miliarda euro, mogła rozpocząć komercyjną produkcję energii elektrycznej. Według Reutersa, spółka zakłada włączenie jednostki do sieci latem 2020 roku.

Choć Datteln 4 jest jednostką nowoczesną, a przez to - względnie - niskoemisyjną, to krok ten nie jest zgodny z obecną doktryną Berlina zakładającej zakończenie korzystania z węgla w gospodarce do 2038 roku. Termin ten został ustalony przez obradującą od czerwca 2018 roku do stycznia roku 2019 tzw. Komisję ds. wyjścia z węgla.

Agencja podaje, że rząd i Uniper odmówili komentarza. Z kolei portal Clean Energy Wire donosi, że informacja ta może być blefem spółki. Pomiędzy operatorem Datteln 4 a władzami federalnymi toczą się bowiem napięte negocjacje ws. ewentualnej rekompensaty za niepodłączanie elektrowni do sieci. „Uniper mógł chcieć w ten sposób wywrzeć presję na Berlinie, by ten podwyższył opłaty kompensacyjne” - powiedziało anonimowe źródło cytowane przez Clean Energy Wire.

Niemcy wkrótce staną przed problemem niedoborów mocy z uwagi na wyłączanie elektrowni jądrowych, które przewidziane jest na 2022 rok

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Lech Chłopecki
czwartek, 7 listopada 2019, 09:01

Dlaczego temat jest ilustrowany zdjęciem chłodni kominowych, które nie wydzielają CO2. Kłęby "dymu" to w 100% para wodna, czyli woda wracająca do środowiska bez jakichkolwiek zanieczyszczeń. Tak więc portal jest niewiarygodny ponieważ: - nie wie o czym pisze, albo - świadomie wprowadza w błąd czytelnika. Tak czy inaczej oszukuje.

Jan Kowalski
poniedziałek, 4 listopada 2019, 09:29

Niemcy nie są głupi. Ktoś się zastanawia, po co im ta elektrownia. Wystarczy spojrzeć na rolnictwo np. na cukrownie i kwoty mleczne. Gdy w Polsce i innych krajach bardzo mocno zredukowano pogłowie krów, stwierdzono nagle, że kwoty mleczne są niepotrzebne. Ciekawszy przypadek to właśnie cukrownictwo. Kwoty cukrowe zlikwidowano ale zanim to zrobiono, to najpierw zlikwidowano większość polskich cukrowni. Dużą część z tego co zostało, wykupił nikt inny jak Niemcy. Gdy zamykano nasze cukrownie, to Niemcy dopłacali do tego aby likwidować łącznie z fundamentami, żeby nikomu nie przyszło do głowy odbudować. Teraz nieopłaca się nam wydobywać naszego węgla, a import surowca z Rosji bije kolejne rekordy. Tymczasem Niemcy już od dawna interesują się naszym węlem. Czy to przypadek? Nie sądzę. Za chwile okaże się że kwoty emisyjne co2 to bzdura. Jeśli emisja co2 miałaby nawet gigantyczny wpływ na zmiany klimatu, to jaki wpływ na klimat mamy my- Polska czy cała unia, a jaki wpływ mają najwięksi truciciele jak chiny, indie, usa, rosja czy inne? Kwoty emisyjne zostaną zniesione chciał czy nie chciał. Pytanie tylko dlaczego niemcy pozbywają się atomu? A może to blef? Jeśli to prawda to ja widze tylko jeden powód czemu to robią- elektrownia atomowa to łatwy cel wojenny lub terrorystyczny. Mały i łatwy cel a szkody nie do oszacowania.

AGNIESZKA
niedziela, 3 listopada 2019, 13:24

No nam nie wolno krzyczą a oni mogą.

Reklama
Tweets Energetyka24