Kosiniak-Kamysz dla E24: najlepiej budować mniejsze elektrownie atomowe [WYWIAD]

17 listopada 2020, 09:49
kosiniak
Fot. Facebook.com/PSL

- Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie na odnawialne źródła energii oraz tworzenie mniejszych elektrowni jądrowych, opartych na małych reaktorach SMR - mówił w rozmowie z Energetyka24.com Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Daniel Czyżewski, Energetyka24.com: Jak PSL odnosi się do amerykańskich sankcji na Nord Stream 2 i zwiększonej roli USA w Europie Środkowo-Wschodniej, która przejawia się właśnie powyższymi sankcjami, dostawami LNG do Polski, czy niedawno sprzedaży ropy na Białoruś?

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL: Popieramy wzmocnienie i rozszerzenie współpracy gospodarczej pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jednak zawsze taka współpraca musi opierać się na partnerskich zasadach. Od początku sprzeciwialiśmy się projektowi gazociągu Nord Stream 2, który naszym zdaniem jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Europy oraz narusza z trudem odbudowywaną solidarność europejską. Takie stanowisko przekazałem w rozmowie z kanclerz Angelą Merkel. Liczę, że presja ze strony USA a także krajów europejskich przyczyni się do zablokowania budowy tego gazociągu. To jest też test dla polskiej polityki zagranicznej, czy będziemy w stanie skutecznie naciskać na takie rozwiązanie. Wybudowany w okresie naszych rządów gazoport LNG jest inwestycją strategiczną, która poprawia nasze bezpieczeństwo energetyczne, poprzez import LNG z różnych krajów świata, co zapewnia też rozsądną dywersyfikację dostaw. Inwestycje amerykańskie w naszym regionie na pewno wzmocnią jego niezależność.

Czy PSL popiera całkowite odejście od rosyjskiego gazu do końca 2022 r., kiedy kończy się niekorzystny kontrakt z Gazpromem za którego przedłużenie odpowiadał w latach 2009-2011 ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak? 

Po pierwsze, zgodę na podpisanie niekorzystnej dla Polski umowy z Gazpromem, która zakładała podwyżkę cen dostarczanego do Polski Gazu o 10% wydał w 2006 r. ówczesny minister skarbu w rządzie PiS Wojciech Jasiński, który w czasie kolejnych rządów PiS otrzymał posadę prezesa PKN Orlen. To "umowa Jasińskiego". Po drugie, w 2012 roku, już za rządów PO-PSL Ministrowi Skarbu i PGNiG, po twardych negocjacjach i wystąpieniu do arbitrażu, udało się obniżyć ceny kontraktowe dostaw gazu o 15%. Po trzecie zaś, to za naszych rządów, w 2014 r., złożony został pozew do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, który w tym roku znalazł swoje rozstrzygnięcie na korzyść naszego kraju. Tak więc rząd PiS odpowiada za skrajnie niekorzystną umowę, my zaś za poprawę jej warunków dla Polski. Nie mogliśmy się zgodzić na to, by Polacy dostali "po kieszeni" przez niekompetencję rządzących. Popieramy dywersyfikację dostaw gazu do Polski. Dzięki naszym działaniom takim jak utworzenie interkonektorów na granicach z Niemcami i Czechami, wybudowanie terminalu LNG i zagwarantowanie dostaw skroplonego gazu oraz dzięki budowie gazociągu "Baltic Pipe" niezależność energetyczna Polski będzie wzmocniona. Wszelkie kontrakty powinny być podpisywane na zasadach gwarancji dostaw oraz korzystnej ceny.

[Więcej szczegółów - raport NIK nt. negocjacji z Gazpromem oraz jego omówienie na naszych łamach - Red.]

Czy według Pana możliwe jest całkowite odejście od węgla w Polsce do 2049 r., jak niedawno ogłosił rząd po rozmowach ze związkowcami? Jaką politykę ws. kopalni proponowałby PSL do tego czasu?

Należy stopniowo odchodzić od węgla na rzecz miksu energetycznego i zielonej energii. Wydobycie węgla w Polsce jest i będzie, z roku na rok, coraz mniej opłacalne. Dlatego należy tworzyć programy osłonowe dla górników oraz zwiększać inwestycje w OZE. Naszym zdaniem do 2030 roku połowa energii w Polsce powinna być wytwarzana z odnawialnych źródeł energii. W ciągu kolejnych 20 lat możliwe jest zmniejszenie udziału węgla w gospodarce, lecz nie może się to odbywać kosztem drastycznego wzrostu kosztów produkcji oraz wzrostem cen prądu dla gospodarstw domowych. Dlatego też proponujemy dotacje do instalacji paneli fotowoltaicznych oraz budowę farm wiatrowych na Bałtyku.

Czy popiera Pan inicjatywę budowy w Polsce elektrowni atomowej (lub więcej niż jednej w przyszłości)? Niedawno zawarliśmy umowę międzyrządową z USA w tej sprawie, budowa takiej elektrowni znajduje się również w ułożonym przez Ministerstwo Klimatu dokumencie "Polityka Energetyczna Polski 2040".

Nie jestem zwolennikiem budowy jednej, wielkiej elektrowni atomowej. Jej planowanie i budowa przeciąga się tak długo, że coraz trudniej wierzyć w to, że kiedykolwiek powstanie. Moim zdaniem należy postawić, zwłaszcza w energetyce, na budowę infrastruktury rozproszonej. Dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie na odnawialne źródła energii oraz tworzenie mniejszych elektrowni jądrowych, opartych na małych reaktorach (SMR). Takie elektrownie powstają właśnie w Stanach Zjednoczonych, w Idaho. Dlatego też warto, w ramach umowy międzyrządowej z USA, opierać się na takich nowoczesnych rozwiązaniach.

Z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem rozmawiał Daniel Czyżewski, Energetyka24.com.

Reklama

Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Jerzy Lipka
niedziela, 22 listopada 2020, 13:54

Przeciwstawianie malych reaktorow modulowych tym duzym jest tak naprawde dazeniem do uwalenia polskiego programu budowy elektrowni jadrowych i znaczecego zastapienia energii produkowanej z paliw kopalnych, energia produkowana w reaktorach jadrowych. Potrzebne nam sa i male i duze reaktory a ich funkcje sa inne. Te duze zasilac maja w energie wielki przemysl i wielkie miasta, te male maja pelnic role raczej energetyki przemyslowej jak ten w zakladach Synthos w Oswiecimiu. Procedura uzyskiwania pozwolen jest niestety dla reaktorow roznych mocy jednakowa. Chodzi o to, by po jej przejsciu moc reaktorow i ilosc dostarczanej energii byla jak najwieksza!

xxxnbgxxx
środa, 18 listopada 2020, 00:17

Atomowych mamy wystarczająco dużo w Polsce. Jądrową wybudujmy chociaz jedną:)

Olo
wtorek, 17 listopada 2020, 19:58

Panie Kamysz, skończ pan z frazesami. Jeżeli NS2 stanowi dla kogokolwiek jakiekolwiek zagrożenie to konkretnie proszę, bez lania wody.

MiśBieluch
wtorek, 17 listopada 2020, 19:50

Tak możecie sobie naciakać, guzik przy koszulinie, gdyby USA nie miała interesu w zlikwidowaniu tego gazociągu w obecnej formie, nie byłoby tematu ani tej wypowiedzi.

Realista 1
wtorek, 17 listopada 2020, 18:53

Politycy niech lepiej nie zajmują takimi sprawami, nie mają zielonego pojęcia są oderwani od rzeczywistości.

Tweets Energetyka24