ONZ wzywa Rosję do zakończenia okupacji Krymu, a Niemcy... nadal budują z nią gazociąg

8 grudnia 2020, 11:38
14763768157_f4c1a199de_k
Fot. David Jones / Flickr / ilustracyjne

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło w poniedziałek rezolucję, wzywającą Rosję do jak najszybszego zakończenia "czasowej okupacji" Krymu, półwyspu ukraińskiego anektowanego w 2014 roku przez Moskwę. Czy wpłynie to na realizację kontrowersyjnego projektu Nord Stream 2?

Rezolucja dotycząca militaryzacji Krymu, Sewastopola i części Morza Czarnego oraz Morza Azowskiego została przyjęta przez 63 kraje. 17 głosowało przeciw a 62 wstrzymały się od głosu. Tekst rezolucji nie jest wiążący, ma znaczenie jedynie polityczne.

Rezolucja została poddana pod głosowanie przez prawie 40 krajów, w tym Wielką Brytanię, Francję, Niemcy, kraje bałtyckie, Stany Zjednoczone, Australię, Kanadę i Turcję. Tekst "wzywa Rosję, jako okupanta, do natychmiastowego, całkowitego i bezwarunkowego wycofania swoich sił zbrojnych z Krymu oraz do bezzwłocznego zaprzestania czasowej okupacji terytorium Ukrainy". 

W rezolucji jest mowa o "dalszej destabilizacji Krymu w wyniku przenoszenia tam przez Rosję zaawansowanych systemów uzbrojenia, w tym samolotów i pocisków o zdolnościach jądrowych, broni, amunicji i personelu wojskowego na terytorium Ukrainy". ONZ wezwało Moskwę do "niezwłocznego zaprzestania tych działań".

Kilka dni temu ambasada USA w Berlinie wezwała Niemcy oraz Unię Europejską do nałożenia moratorium, na budowę projektu Nord Stream 2. Zdaniem Robin S. Quinville, pełniącej obowiązki ambasadora, taka decyzja byłaby wyraźnym sygnałem, że Europa nie będzie już tolerować agresywnego postępowania Rosji. Dodała, że Nord Stream 2 to „nie tylko projekt gospodarczy”, ale również „narzędzie polityczne”, którego celem jest „ominięcie Ukrainy i podzielenie Europy”. Niestety, jak na razie apele niewiele dały, ponieważ Berlin nadal wspiera realizację kontrowersyjnej inwestycji.

Reklama
Reklama

(PAP/własne)

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
jarg
wtorek, 15 grudnia 2020, 15:18

Rezolucja została poddana pod głosowanie przez prawie 40 krajów, czyli przez nato, hehehehe i po co.

pokern
wtorek, 15 grudnia 2020, 15:17

Jakoś ten onz nie zajmie sie Kosowem, Irakiem, Syrią, Libanem, Afganistanem, ot hipokryzja zachodu znów wychodzi na wierzch.

Niuniu
wtorek, 8 grudnia 2020, 13:51

Uchwałę zgłosiło 40 krajów, w tym Wielka Brytania, Francja, Niemcy, USA, Australia, Kanada, Turcja i kraje bałtyckie. Polska pewnie też. 7 grudnia rezolucję poparły 63 kraje. 62 państwa wstrzymały się od głosu. Przeciw rezolucji głosowało 17 krajów: Rosja, Armenia, Białoruś, Kambodża, Chiny, Kuba, Korea Północna, Iran, Kirgistan, Laos, Birma, Nikaragua, Serbia, Sudan, Syria, Wenezuela i Zimbabwe. Od czasu do czasu Zgromadzenie Ogólne przyjmuje antyrosyjskie rezolucje w sprawie Krymu, a rok temu uchwaliło rezolucję „o ochronie praw człowieka na Krymie”. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmitrij Kuleba z zadowoleniem przyjął rezolucję jako nowy instrument nacisku na Rosję. Na wirtualnym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ Ukraińcy mówili wcześniej o „ rosnących zagrożeniach ” związanych z „ przekształceniem Krymu w ogromną bazę wojskową ” Federacji Rosyjskiej. Głosowanie nad rezolucją mimo wszystko można uznać również za sukces Rosji. 62 państwa uznały, że im wszystko jedno i to nie ich sprawa wstrzymując się od głosu. Przeciwko zagłosowały Chiny co jest z koleji ważnym sygnałem potwierdzającym ich sojusz z Rosją. Rezolucja niewątpliwie wizerunkowo fatalna dla Moskwy tak naprawdę nie ma znaczenia. Podobne rezolucje były uchwalane w poprzednich latach.

leon
wtorek, 8 grudnia 2020, 19:28

Interesująco wygląda porównanie krajów głosujących za i przeciw, ciekawe w kraju z której grupy woleliby żyć czytelnicy D24?

turys
wtorek, 15 grudnia 2020, 15:14

Pojedź do ameryki to zobaczysz obraz nedzy i rozpaczy, czasy ameryki i zachodu dawno minęły.

Tweets Energetyka24