Reklama

Ropa

Ceny ropy w USA nieznacznie spadają. "Koronawirus przyczyną wahań"

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Ceny ropy w USA nieznacznie spadają po tym, gdy w ciągu poprzednich sesji - od poniedziałku - surowiec zyskał łącznie niemal 5 proc. Na rynkach rosną obawy po tym, gdy w prowincji Hubei w Chinach zanotowano niemal 15 tys. nowych przypadków zainfekowania koronawirusem - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 51,16 USD, po zniżce ceny o 0,04 proc. 

Ropa Brent w dostawach na marzec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 55,63 USD za baryłkę, niżej o 0,29 proc. 

Bilans śmiertelnych ofiar koronawirusa w Chinach wzrósł w czwartek aż o 242 osoby do 1.350. 

W prowincji Hubei, będącej pierwotnym ogniskiem epidemii, wykryto 14.840 nowych przypadków zakażeń.

Po okresie pewnej stabilizacji liczby zgonów, w czwartek nastąpił ponowny wzrost. 

Liczba 242 zgonów, które zanotowano w ciągu ubiegłych 24 godzin jedynie w prowincji Hubei, jest rekordowa. Wcześniejszy "rekord" w tej dziedzinie (103) zanotowano w ub. poniedziałek 

Szef Komunistycznej Partii Chin w ogarniętej koronawirusem prowincji Hubei Jiang Chaoliang został zwolniony z zajmowanego stanowiska. Na jego miejsce powołano burmistrza Szanghaju Ying Yonga. 

Pod adresem władz prowincji formułowano zarzuty, że nie zareagowały odpowiednio szybko na pierwsze oznaki epidemii, które pojawiły się na jednym z targowisk żywnościowych w stolicy prowincji - mieście Wuhan. 

"Teraz raczej nie ma co się spodziewać gwałtownego odbicia cen ropy" - mówi Howie Lee, ekonomista Oversea-Chinese Banking Corp. 

"Spadek chińskiego zapotrzebowania na energię stanowi problem dla rynków" - dodaje. 

Co najmniej 4 azjatyckie rafinerie przyjmą w marcu mniejsze dostawy ropy niż to planowano, ponieważ wybuch epidemii koronawirusa w Chinach wyraźnie ograniczył popyt na paliwa. 

Na zakończenie poprzedniej sesji WTI na NYMEX zyskała 2,5 proc., a Brent na ICE zdrożała o 3,3 proc. (PAP Biznes)

Reklama

Komentarze

    Reklama