• Partner główny
    Logo Orlen

Strona główna

Czy wybory do PE mogą zmienić proporcje między europosłami popierającymi i zwalczającymi wydobycie gazu łupkowego?

Fot. gazniekonwencjonalny.wordpress.com
Fot. gazniekonwencjonalny.wordpress.com

Reprezentanci polskich partii politycznych w PE z mniejszym bądź większym entuzjazmem popierają możliwość przemysłowego wydobycia gazu z łupków. Czy podobnie będzie po nadchodzących wyborach? Niekoniecznie. Wielką niewiadomą jest bowiem inicjatywa Europa + (a w jej ramach Ruch Palikota) i jej stosunek do tego źródła energii. 


24.08.2012 w „Rzeczpospolitej” ukazały się teksty Cezarego Gmyza: „Palikot przeciw polskim łupkom” i „Ekolodzy łączą się przeciw łupkom”, w których autor zarzucił działaczom Ruchu Palikota inspirowanie społeczności lokalnych do protestów oraz podłączanie się do akcji ekologów. Sugerował także możliwość finansowania akcji organizacji ekologicznych przez Rosję - z racji własnych interesów zainteresowaną fiaskiem przemysłowego wydobycia gazu z łupków w Europie. Po ukazaniu się wspomnianych artykułów sam lider partii – Janusz Palikot, jak i inni działacze zaprzeczali, że są przeciwnikami gazu łupkowego, zarzucając przy tym stronniczość autorowi. W swoich wypowiedziach podkreślali troskę o ochronę środowiska i chęć pomocy mieszkańcom w dostępie do informacji. Czy Janusz Palikot i członkowie jego partii mówili prawdę ? Cóż... Zapewne zapomnieli o artykule „Palikot czuje łupki’, który pojawił się w styczniowym wydaniu eMetro (20 - 22.01.2012), nie odbił się tak szerokim echem i z którego znalezieniem w internecie może być problem. W tekście Michała Stangreta politycy Ruchu Palikota mówili o konieczności jak najszybszego przerwania procesu poszukiwań gazu łupkowego w Polsce i kończeniu prac nad ustawą zakazującą metody szczelinowania hydraulicznego (warto pamiętać, że szczelinowanie hydrauliczne to obecnie jedyna znana metoda wydobycia gazu z łupków). Za przygotowanie projektu miał odpowiadać poseł Ruchu Palikota - Jacek Najder, który tłumaczył, że zakaz powinien obowiązywać do czasu opracowania innej, mniej kontrowersyjnej metody. Czy można mówić, że nie jest się przeciwnikiem gazu z łupków i jednocześnie dążyć do wprowadzenia zakazu jedynej znanej technologii jego wydobycia? Czy głośne zaprzeczenia po tekstach C. Gmyza to wynik obaw o posądzenie o działanie na rzecz Rosji i Gazpromu oraz o odbiór przez społeczeństwo - popierające w większości wydobycie gazu z łupków? W marcu 2013 Andrzej Rozenek, obok J. Palikota, najważniejsza osoba w partii, w tekście dla redakcji internetowej „Głosu Rosji” polskie poszukiwania gazu łupkowego nazwał „mirażem”, dyskredytując szacunki złóż i opłacalność jego wydobycia.


Czytaj także: Eksport amerykańskiego gazu łupkowego kluczowy dla polskiego węgla


Europa + skupiająca: Ruch Palikota, stowarzyszenie Ruch Społeczny Europa +, stowarzyszenie Dom Wszystkich – Polska , Stronnictwo Demokratyczne, SdPl , Rację Polskiej Lewicy, Unię Lewicy oraz Polską Partię Lewicy zamierza jesienią 2013 opracować programy wyborcze na wybory do PE, samorządowe, prezydenckie i parlamentarne w 2015. Czy temat polityki energetycznej pojawi się w programie? To bardzo interesujące, bowiem w październiku 2012 niemalże wszyscy obecnie wchodzący w skład Europy + spotkali się w Fundacji Amicus Europae byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na debacie poświęconej przyszłości energetyki w Polsce i bezpieczeństwa energetycznego. W spotkaniu brali udział: były prezydent A. Kwaśniewski, były premier W. Cimoszewicz, , Ryszard Kalisz, Tadeusz Iwiński, politycy Ruchu Palikota: A. Rozenek i Wanda Nowicka (obecnie poza partią), przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego – Paweł Piskorski, szef Partii Demokratycznej – Andrzej Celiński, Marek Borowski (senator niezależny) oraz eksperci. Podczas spotkania, jak relacjonował Robert Smoleń, mówiono o potrzebie zmiany podejścia Polski do redukcji emisji CO2 (Polska zablokowała w marcu 2012 zwiększenie celów redukcyjnych CO2 podczas rady środowiska UE w Brukseli) oraz zalecano ostrożność wobec energetyki jądrowej i gazu łupkowego.


Pomimo braku podstaw traktatowych by ingerować w strukturę wykorzystania źródeł energii przez poszczególne państwa członkowskie Unii Europejskiej, Parlament Europejski posiada narzędzia legislacyjne (jak choćby wspólnotowe uregulowania przepisów środowiskowych), które mogą przesądzić o kształcie polityki energetycznej Polski.


Polska, próbując zmniejszyć zależność od rosyjskiego gazu, szuka alternatywnych źródeł energii, m.in. budując gazoport LNG w Świnoujściu czy też dążąc do przemysłowego wydobycia gazu z łupków. Niebezpiecznymi dla tych planów są propozycje przeciwników gazu łupkowego w PE. Nieudana próba wprowadzenia moratorium na wydobycie nie zakończyła batalii między zwolennikami a przeciwnikami. W lipcu 2013 Komisja Środowiska PE przyjęła projekt dyrektywy w sprawie oceny skutków inwestycji publicznych i prywatnych na środowisko naturalne (2011/92/UE) z niekorzystnymi zapisami dotyczącymi gazu łupkowego. Kontrowersyjny przepis narzucający pełną ocenę oddziaływania na środowisko nie tylko samego procesu wydobywczego, ale i poszukiwawczego może znacznie opóźnić prace, a nawet uczynić wydobycie mało opłacalnym. Decyzja dotycząca regulacji unijnych ma być gotowa do końca roku lub zapaść w 2014.


Zobacz również: Propagandowa pigułka Kremla


Europa + zdaniem wielu komentatorów ma służyć tylko zdobyciu mandatów do PE, ale to błąd. Raczej ewentualny sukces w wyborach do europarlamentu ma posłużyć jako dźwignia do wyborów parlamentarnych w 2015. Przy znanych nazwiskach i wsparciu medialnym może to zmienić kształt sceny politycznej w Polsce.


Vincent V. Severski w wywiadzie dla „Polska the Times” z dnia 26.07.2013 stwierdza : „Rosjanie są zainteresowani, jaki jest układ w naszym parlamencie, jak kształtować, o ile mają takie możliwości operacyjno- wywiadowcze, pracę elit politycznych w naszym państwie, aby Rosja uzyskiwała to, co jej niezbędne, konieczne odnośnie do polskiej polityki.”


Warto zatem przypatrywać się tej inicjatywie i jej programowi, Rosja zapewne z uwagą również będzie śledziła rozwój i ewentualny sukces tego przedsięwzięcia, choćby z uwagi na zbieżne z jej interesem podejście do energetyki. Rosja za rządów PO - PSL, jak zauważył Maciej Sankowski w swoim tekście „Realizacja rosyjskich celów energetycznych wymaga destabilizacji politycznej Polski”, nie osiągnęła bowiem żadnego z celów strategicznych w energetyce.


Rozpoczęcie wydobycia gazu łupkowego zmniejszyłoby uzależnienie Europy od importu rosyjskiego błękitnego paliwa, co oznacza coraz poważniejsze kłopoty, już dotkliwie odczuwającego spadek cen gazu na światowych rynkach, Gazpromu, a tym samym budżetu Rosji. Nie powinno się mieć zatem złudzeń, że państwo żyjące z surowców spokojnie i bez jakiejkolwiek interwencji będzie obserwowało nasze starania. Jesteśmy i będziemy zatem świadkami działań lobbyingowych w Brukseli, czarnego PR wobec gazu łupkowego, opłacania organizacji ekologicznych, czy cichego wparcia dla partii o zbieżnym nastawieniu.


Ewelina Zygadło

Komentarze