Bartosiak: Rosja traci zyski z ropy, może być agresywna. Pandemia temu sprzyja [WYWIAD]

16 maja 2020, 10:51
840_472_matched__q2gw99_0biLgpl0LveibCe5wdW4YS7hX46QYKNG
Fot. kremlin.ru

Pandemia, uderzając w rynek naftowy, osłabia Rosję. Moskwa może użyć agresji, by ukryć te problemy, zaburzenia ładu światowego spowodowane koronawirusem ułatwiają to - mówi w wywiadzie z Energetyka24 doktor Jacek Bartosiak.

Jakub Wiech: Czy koronawirus nadwyręży rosyjskie wpływy w Europie, zasadzone głównie na handlu ropą i gazem?

Doktor Jacek Bartosiak: Tak, pandemia ma taki potencjał. W trudnej sytuacji znalazł się oczywiście cały świat Zachodu, Unia Europejska USA oraz globalny pokój, który mamy. Natomiast pandemia, jej skutki społeczne i ekonomiczne działają na popyt na ropę, a z tego Rosjanie generują swoją potęgę oraz pieniądze. Osłabia to Rosję subiektywnie i obiektywnie.

Na tyle silnie, żeby pchnąć ją do agresji?

Taki scenariusz w przypadku Rosji zawsze jest możliwy. Kraj ten miał już takie epizody, które prowadziły go do agresywnej reakcji. Co gorsza, obecnie mamy niejasny jest ład międzynarodowy, przestrzeń międzypaństwowa anarchizuje się, zasady stają się niejasne. Jeśli Amerykanie będą coraz bardziej zajęci pandemią i ich własną gospodarką, która wchodzi w stan nie tyle recesji, co wręcz depresji, a do tego zaangażują się jeszcze głębiej w rywalizację z Chinami, to Rosjanie mogą myśleć, że mają wolną rękę i nic ich nie zatrzyma. Moskwa może więc podjąć taką akcję, teoretycznie podprogową, w stylu np. wojnie gruzińskiej. Uważam, że jest to dużo bardzo prawdopodobne, niż nam się wydaje.

Takim punktem zapalnym może być Białoruś. Czy Mińsk ma szanse wyrwać się z rosyjskiej orbity?

Z jednej strony stopień powiązań białoruskich elit władzy i elit wojskowych wskazuje na to, że nie bardzo, tak samo zresztą stopień powiązania gospodarek obu tych krajów. Białoruś nie ma tu zbyt wiele pola na samodzielną decyzję. Niemniej, staram się analizować ruchu Łukaszenki, bo modelowo wyciągnięcie jego kraju spod rosyjskich wpływów jest słuszne dla Polski. Jednakże złe rozpoznanie na Białorusi może doprowadzić do strategicznej porażki. Jeżeli uwierzymy, że Łukaszenka w jakiejś kwestii manewruje, a w rzeczywistości nie będzie on miał pola manewru, to czeka nas porażka. Warto zaznaczyć, że Białoruś, z racji swego położenia geograficznego, jest kluczowa dla bezpieczeństwa Polski, o wiele bardziej niż Ukraina.

Czy Chiny, które teraz zdają się subsydiować Rosję poprzez zakupy węglowodorów, uczynią z niej już na dobre rezerwuar surowców?

Chiny bardzo by chciały tak zrobić. Z perspektywy Pekinu, ten scenariusz jest idealny: Rosja, która jest blokowana na Zachodzie, która słabo się modernizuje, która ma problemy gospodarcze, zaczyna bardzo mocno potrzebować Chin, stają się ich kolonią. Będzie to w takim układzie państwo o bardzo małej własnej sterowności, gotowe do bycia użytym tak, jak Pekin tego zechce. W Rosji mogą się pojawić w związku z tym istotne napięcia.

Czy Polska może geopolitycznie skorzystać na pandemii?

To trudne pytanie. Dobrze byłoby, żebyśmy wyszli z tej pandemii w takiej sytuacji, w której nasza gospodarka nie wypada z łańcuchów dostaw. Optymalnym zaś byłoby zajęcie nowych miejsc w europejskich i światowych łańcuchach dostaw. Nowe sektory już się otwierają, widać to na przykład za naszą zachodnią granicą. Ale pandemia przyspieszy rywalizacje USA-Chiny, otworzy zatem nowe miejsca w łańcuchach dostaw, które będzie mogła zająć nasza produkcja.

KomentarzeLiczba komentarzy: 39
jazmig
sobota, 16 maja 2020, 13:28

Bartosiak ma jakiegoś hopla na punkcie Rosji. Tymczasem Rosja ma ogromne rezerwy finansowe właśnie na takie zdarzenia, jak obecnie. Putin zafundował Rosjanom dwumiesięczną przerwę w pracy z pełną odpłatnością tak, jakby pracowali, aby wygasić pandemię koronawirusa. Mógł to zrobić, bo jak napisałem wyżej, ma na to ogromne rezerwy finansowe w twardych walutach.

Veritas - pierwszy użytkownik tego nicka na forum Defence24 i Space24.
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:49

Chopla to na punkcie Rosji masz raczej Ty.

Kiks
niedziela, 17 maja 2020, 18:18

Rosja nigdy nie miała dużych rezerw jak na potrzeby tego kraju i jego wielkość oraz potencjał. To bardzo duży kraj, którego nie stać na jego utrzymanie.

Domino
niedziela, 17 maja 2020, 00:35

Czy na pewno ma duże rezerwy poczyraj dowiedz się a prawda sama wyjdzie. Ludzie tam dostają teraz grosze za które muszą przeżyć i taka to rzeczywistość w Rosji.

sasza
sobota, 16 maja 2020, 20:54

Jest ogromna różnica między tym co Rosja mówi, że ma od tego co ma w rzeczywistości.

sobota, 16 maja 2020, 19:24

Tak już dał lekarza premie po 8 zł

sobota, 16 maja 2020, 17:39

Tak wygasił, że śmiertelność jest wyższa o ponad 2000 osób w stosunku do analogicznych okresów z lat poprzednich, co wskazuje że skala epidemii jest o 2/3 większa niż przekazują oficjalnie Rosjanie. Więc otworzenie teraz gospodarki to konieczność, taka sama jak w innych krajach, przy jednoczesnym braku wygaszenia epidemii. Duże rosyjskie spółki będą potrzebowały olbrzymich pieniędzy do działania, tylko niepoprawny optymistą może zakładać że Rosja będzie miała na to wszystko pieniądze.

GB
sobota, 16 maja 2020, 16:10

Deficyt budżetowy w samym kwietniu wyniósł prawie 1,2 bln rubli, tj. ok. 16,4 mld USD. Co do odpłatności pracy to za to zapłacili przedsiębiorstwa, a nie budżet. A to znaczy że przedsiębiorstwa poniosły straty, to znaczy że jak tak dalej pójdzie to będą bankrutowac. Przy czym w najbardziej technologicznych branżach jak przykładowo w branży lotniczej przedsiębiorstwa były już na krawędzi upadłości jeszcze przed pandemią.

robo
sobota, 16 maja 2020, 16:06

jasne że przeliczeniu na ruble rezerwy finansowe wydają się "ogromne" ale na dziś długi Rosneftu i Gazpromu już przekroczyły wartość osławionego "funduszu dobrobytu", a na refinansowanie czy nowe kredyty sankcje.

tyu
sobota, 16 maja 2020, 19:11

Nie no aż tak mały ten fundusz to nie był. Żeby im się kasa tak dosłownie skończyła to by musiała być korona i tania ropa do samiutniego końca tego roku. Oni tam mieli parest miliardów dolarów z tego co pamiętam.

Wania
sobota, 16 maja 2020, 20:54

Z tego co się szacuje, pomoc dla dużych firm może zniwelować rezerwę do zera. Dlatego tak małe są fundusze dla drobnych firm w Rosji.

czytelnik D24
sobota, 16 maja 2020, 20:30

I wydają kilkadziesiąt miliardów tygodniowo. Już zaczęli rezerwy złota sprzedawać.

Tweets Energetyka24