"Węgiel gwarantuje prąd w gniazdku". Niemieccy lobbyści bronią brudnego paliwa [KOMENTARZ]

29 lipca 2021, 14:55
bundestag-2463236_1920
Fot. Pixabay

Niemiecka grupa lobbingowa VDKi rozpoczęła obronę węgla. Według jej przedstawicieli, paliwo to jest niezwykle ważne w "gwarantowaniu prądu w gniazdkach".

Jak informuje Agencja Reutera, zrzeszenie niemieckich importerów VDKi zwrócił uwagę na trendy, jakie pojawiły się w energetyce RFN w pierwszej połowie 2021 roku. Mają one wskazywać na potrzebę dalszego opierania się na węglu w energetyce.

VDKi wskazuje, że podczas pierwszych sześciu miesięcy 2021 roku generacja energii elektrycznej z węgla kamiennego wzrosła w Niemczech o 35,6% (w porównaniu do roku 2020). Elektrownie węglowe uzupełniły braki spowodowane przez niedostateczną produkcję energii ze źródeł odnawialnych (wynikającą z gorszych warunków pogodowych) oraz pomagały zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na energię (będące efektem wychodzenia z kryzysu gospodarczego).

Węgiel (kamienny oraz brunatny) stał się w tym roku dominującym źródłem energii elektrycznej w RFN. Według danych Instytutu Fraunhofera, jak dotychczas Niemcy najwięcej energii elektrycznej wygenerowali z węgla. Od 1 stycznia do 27 lipca tego roku węgiel brunatny i kamienny posłużył do wytworzenia łącznie 75,5 TWh. Na drugim miejscu uplasowała się energetyka wiatrowa na lądzie i morzu. Z tego źródła pochodziło 63,06 TWh. Trzecie miejsce zajęła energetyka jądrowa (36,89 TWh).

image

 Reklama

W tym samym czasie - według analizy think tanku Agora Energiewende - emisje sektora energetycznego wzrosły o 25%. Sytuacja może się pogorszyć w ciągu następnych kilkunastu miesięcy - wtedy też z niemieckiego krajobrazu znikną elektrownie jądrowe. Wszystkie te jednostki mają zostać zamknięte do końca 2022 roku.

Niepokojące statystyki dotyczące działalności poszczególnych źródeł w niemieckim systemie w pierwszej połowie 2021 roku (spadek generacji z OZE o 8,1%, wzrost udziału źródeł konwencjonalnych o 19,1%) oraz dalsze plany transformacji polegające na wygaszaniu atomu zostały przez VDKi uznane za argument za tym, by Niemcy dłużej korzystały z węgla jako nośnika energii.

Według planów rządu federalnego w Berlinie, wszystkie niemieckie elektrownie węglowe mają być wyłączone do 2038 roku. Jednakże plan ten rodzi pytania - zarówno o ostateczne koszty transformacji, jak i o jej bezpieczeństwo. Poruszenie tego tematu przez VDKi w okresie wakacyjnym wydaje się nieprzypadkowe. W Niemczech trwa bowiem kampania wyborcza, która zostanie zwieńczona wrześniowymi wyborami federalnymi. Kwestie ochrony klimatu oraz sprawiedliwej transformacji są jednymi z najważniejszych tematów zmagań o miejsca w Bundestagu - zwłaszcza, że drugą siłą polityczną w Niemczech są Zieloni, czyli partia bardzo mocno zakorzeniona na tematach środowiskowych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Gosc
wtorek, 10 sierpnia 2021, 13:22

A to ciekawostka . Dziwi mnie to ,że Unia zabrania , każe zamykać wszystkie kopalnie węgla. Nakłada ogromne kary . A nasi sąsiedzi NIemcy otworzyli największą kopalnie na świecie . Gdzie tu jest logika , gdzie jest Unia Europejska ? Jestem wstanie zrozumieć ,że stare kopciuchy na węgiel wytwarzają smog i trzeba takiego sprzętu się pozbyć i to popieram . Tylko pytam się gdzie jest sprawiedliwość .? Również popieram program czyste powietrze , bo sam z niego skorzystałem i wymieniłem stary piec na kocioł mini matic .

DDR
piątek, 30 lipca 2021, 17:16

No cóż sojusz liberałów z lewakami zapłaci za rewolucje energetyczną i lewicowe eksperymenta społeczne upadkiem nie tylko Niemiec ale całej Europy Zachodniej a może nawet i USA

Parsifal7
niedziela, 1 sierpnia 2021, 18:05

To nie żadna lewacy ale dobrze skomponowany lobbing mający na celu zwiększenie konsumpcji ruskiego gazu. Praw fizyki się nie przeskoczy i dlatego każda jednostka mocy w OZE oznacza zwiększenie konsumpcji gazu. Klimat nie ma tu nic do tego, to bajka dla ubogich i zasłona dymna oraz tzw. narracja propagandowa. Tam się klimatem nikt nie martwi i a w głoszona ideologię wierzą dokładnie tak samo jak w Marksa i Lenina. Tu chodzi o wykreowanie popytu na niemieckie turbiny i ruski gaz. Wszystko co powoduje zmniejszenie zapotrzebowania na te asortymenty to wróg. Atom jest rzeczywiście bezemisyjny, czysty i stabilny i dlatego jest wrogiem bo nie generuje popytu na gaz. A cis z tym gazem z NS2 trzeba będzie zrobić. I to tylko o to chodzi.

TTTT
poniedziałek, 2 sierpnia 2021, 18:31

Nie. Po prostu nadal jest za mało OZE

Tweets Energetyka24