Transformacja energetyczna w Polsce może pochłonąć aż 1,6 bln zł

13 września 2021, 12:48
pexels-pok-rie-189524
Fot. Pexels
Energetyka24
Energetyka24

Długoterminowa strategia, stabilne regulacje, a przede wszystkim finansowanie – to niezbędne czynniki do przeprowadzenia w Polsce bardzo kapitałochłonnej transformacji energetycznej. – Trzeba znaleźć balans między projektami dotyczącymi nowych technologii i energii odnawialnej a stabilnym biznesem, który będzie generował przychody. Nie można z dnia na dzień zamknąć obecnych biznesów i oczekiwać, że będziemy mieć energię do funkcjonowania w nowy sposób. To się po prostu nie wydarzy – mówi Bogdan Kucharski, prezes bp w Polsce.

Jak wskazuje, w procesie transformacji rząd powinien też skorzystać z zasobów i know-how sektora prywatnego, który ma już doświadczenie w realizacji dużych przedsięwzięć energetycznych.

 Cele neutralności klimatycznej to cele bardzo długoterminowe. Stąd bardzo ważne jest, aby rozpisać je na poszczególne kroki, uwzględniając też cele średnioterminowe. Z obecnej perspektywy wydaje nam się, że 2050 rok jest bardzo odległy, ale projekty energetyczne są wielkoskalowe, wymagające wielkich nakładów i trzeba je rozpoczynać już dzisiaj. Natomiast aby te projekty rzeczywiście mogły być zrealizowane, potrzebne jest przewidywalne, jasne prawo, które umożliwia konkurowanie wszystkim podmiotom na jasnych i ściśle określonych warunkach – mówi agencji Newseria Biznes Bogdan Kucharski.

W połowie lipca Komisja Europejska opublikowała Fit for 55, czyli pakiet reform gospodarczych i legislacyjnych, które mają się przyczynić do realizacji celów przyjętych w Zielonym Ładzie. Te zaś zakładają 55-proc. redukcję emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku (w stosunku do poziomu z 1990 roku) oraz osiągnięcie pełnej neutralności klimatycznej do 2050 roku. Innymi słowy, do połowy tego stulecia unijna gospodarka ma emitować tylko tyle gazów cieplarnianych, ile jest w stanie pochłonąć.

Polska, której miks energetyczny w ok. 70 proc. wciąż opiera się na węglu, musi jako członek UE wpisać się w ten kierunek. Aktualna, przyjęta na początku roku „Polityka energetyczna Polski do 2040 roku” (PEP 2040) zakłada stopniowe odchodzenie od węgla. Na koniec tej dekady jego udział w strukturze zużycia energii brutto ma już nie przekraczać 56 proc. (a nawet 37,5 proc. w scenariuszu wysokich cen uprawnień do emisji CO2).

Z kolei udział OZE ma do tego czasu wynosić nie mniej niż 23 proc. Coraz wyraźniej słychać jednak głosy, że w obliczu coraz ostrzejszych regulacji UE rząd będzie musiał te plany zrewidować i przyjąć bardziej ambitne cele.

reklama
reklama

 Wszyscy wiemy, że do 2050 roku powinniśmy dojść do neutralności klimatycznej. Jednak realizacja tego celu wymaga planowania i dużych nakładów finansowych. Aby te nakłady finansowe były dostępne, trzeba znaleźć balans pomiędzy projektami dotyczącymi nowych technologii i energii odnawialnej a stabilnym biznesem, prowadzonym obecnie, który będzie generował przychody. Te przychody mogą być reinwestowane właśnie w projekty dotyczące odnawialnej energii. Nie można z dnia na dzień zamknąć obecnych biznesów i oczekiwać, że będziemy mieć energię do funkcjonowania w nowy sposób. To się po prostu nie wydarzy. Trzeba zbudować moce, łańcuchy dostaw, to wszystko wymaga czasu – mówi prezes bp w Polsce.

Dekarbonizacja unijnej i polskiej gospodarki to z jednej strony szansa na skok rozwojowy, innowację i budowę nowych branż. Z drugiej strony oznacza też wielomiliardowe koszty. Według szacunków Europejskiego Banku Inwestycyjnego samo osiągnięcie połowicznej redukcji emisji przed końcem tej dekady będzie wymagać dodatkowych inwestycji rzędu 350 mld euro rocznie. Z kolei w „Polityce energetycznej Polski do 2040 roku” rząd przyjął, że koszt transformacji polskiej energetyki w latach 2021–2040 może sięgnąć aż 1,6 bln zł.

Prezes bp w Polsce podkreśla, że rząd może wykorzystać w tym procesie doświadczenie sektora prywatnego, który ma już know-how i potrafi realizować duże inwestycje energetyczne.

 Sektor prywatny to doświadczenie, kapitał i umiejętność realizacji dużych projektów infrastrukturalnych czy energetycznych. Trzeba wykorzystać te zasoby, szczególnie w takich gospodarkach jak nasza, które dopiero zaczynają transformację. W Polsce nie mamy przykładowo rozwiniętego know-how dotyczącego energii odnawialnej z wiatru. Tymczasem duże firmy realizują już takie projekty globalnie, mają know-how, doświadczenie, zasoby i mogą je wykorzystać również tutaj – mówi Bogdan Kucharski.

Transformacja energetyki to wyzwanie również dla biznesu oraz firm, które czekają inwestycje w nowe technologie i źródła energii czy nowe rozwiązania dla klientów. Wiele z nich już w tym kierunku zmierza. Koncern energetyczny bp ogłosił w ubiegłym roku strategię, która zakłada ograniczenie wydobycia ropy naftowej i gazu (o 40 proc. do 2030 roku) na rzecz OZE. Do końca tej dekady ograniczy też swoje emisje o około 1/3, a w tym samym czasie 10-krotnie zwiększy wydatki na inwestycje w odnawialne źródła i technologie niskoemisyjne. W efekcie do 2050 roku koncern chce być już całkowicie neutralny dla klimatu.

 Jest to rozpisane na konkretne cele średnio- i długoterminowe. Podjęliśmy zobowiązanie, że do 2030 roku będziemy mieć globalnie portfolio 50 GW energii odnawialnej. W tym samym okresie 10-krotnie zwiększymy skalę naszej sieci szybkich ładowarek. Będziemy też rozwijać energię wodorową i łańcuchy dostaw w oparciu o LNG – mówi prezes bp w Polsce.

– Podjęliśmy również szereg zobowiązań dotyczących współpracy z lokalnymi władzami, samorządami i społecznościami po to, żeby edukować, wnosić know-how i rozwijać wspólne podejście do transformacji energetycznej.

(Newseria Biznes)

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
a smart grid
wtorek, 14 września 2021, 14:24

Polska zubożeje. A co z samochodami elektrycznymi. Sprzęt jest z generacji na generację coraz bardziej energooszczędny, a więc zużywając mniej, zapłacimy tyle samo. Było halo z żarówkami i co i nic rachunki nikogo nie zrujnowały. Chiny w 2020 wytwarzały w źródłach odnawialnych 907 GW, a w węglowych w 2020 wytwarzały 1100 GW, więc niech populiści, nie mówią, że UE się myli, bo jak się myli to spłoniemy.

DDR
poniedziałek, 13 września 2021, 20:20

Powodzenia w realizacji neomaksistowskiej utopii:))))))

AB
poniedziałek, 13 września 2021, 17:15

Niech ci co naganiali bo to straszne, straszne, CO2, niech teraz wyskakują z kasy.

rmarcin555
wtorek, 14 września 2021, 20:35

@AB. Szczekasz na przejeżdżający samochód. Na nikim kto podejmuje decyzje to wrażenia nie zrobi. Nawet Kim chce walczyć ze zmianami klimatu. Od paliw kopalnych trzeba odejść bo sa potrzebne w innym miejscu - chemii przemysłowej. A co do kosztów, to niestety, ale coś za coś. Mądrzy pewnie na tym zarobią, u nas wyjdzie jak zwykle.

Pentody
poniedziałek, 13 września 2021, 16:36

Koszt 1,6 bln do 2040 roku, szacunek na dziś. Realny koszt będzie więc pewnie dwa razy większy. Ciekawe, o ile podrożeje prąd...

Spock
poniedziałek, 13 września 2021, 15:20

Byłoby fajnie jakby ktos policzył ile by kosztował brak transformacji energetycznej. Tak na szybko to 60mld zł rocznie za ropę naftową da 1.8 bln zł w 30 lat. Sam cyrk z coroczną wymiana oleju silnikowego i filtrów to conajmniej 4 mld zł - przy flocie EV niepotrzebny a spaliniaki generują o wiele więcej problemów eksploatacyjnych. Budowa nowych el węglowych po 6 mld zł sztuka kosztowałaby 180 mld za 30 GW. Wydobycie węgla lub jego zakup z zagranicy - 300 zł/tona x 80mln ton rocznie x 30 lat 720 mld zł, ukryte dopłaty do wydobycia węgla ze 200 mld zł w tym okresie. Wymiana 10 mln kotlów grzewczych po 10tys zł z urządzenie usługe i serwis da 100mld zł, import gazu ziemnego 15 mld m3 po średnio 260/1000m3 da 450mld zł w 30 lat, budowa i serwis ciepłowni - cholera wie. Trzeba doliczyć serwis sieci elektroenergetycznych i wiele innych rzeczy. Całość minimum ze 4 biliony zł. Doliczmy ofiary smogu i koszty zmian klimatu Wszystkie ceny są dość niskie - jakby świat brnął w uzależnienie od tych paliw i technologii to ich ceny znacznie by wzrosły z powodu wyczerpywania się tanich zasobów

AB
poniedziałek, 13 września 2021, 21:24

I co postawisz transport na akumulatorach i wodorze. Ogrzewanie na prądzie z wiatraków. To założenie jest dość... najłagodniej rzecz ujmując, naiwne. Bardzo naiwne.

Tweets Energetyka24