Niemcy: Nord Stream 2 bez ulgi w implementacji dyrektywy gazowej

13 listopada 2019, 22:53
berlin-1836822_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Niemiecki Bundestag przyjął w środę nowelizację ustawy o zaopatrzeniu w energię elektryczną i gaz, która stanowi implementację dyrektywy gazowej UE oraz dotyczy m.in. Gazpromu i Nord Stream 2. Za nowelizacją głosowali posłowie koalicji rządowej CDU/CSU i SPD oraz opozycyjnej FDP.

"Przyjmujemy unijną dyrektywę gazową w brzmieniu jeden do jednego" - mówił podczas debaty poseł CDU Peter Bleser.

Wtórował mu deputowany SPD Timon Gremmels, który oprócz tego zapewniał, że "Niemcy bardzo poważnie traktują obawy wschodnich partnerów: Polski i państw bałtyckich", dlatego unijna dyrektywa gazowa jest - jego zdaniem - dobrym kompromisem.

Jednocześnie przedstawiciele koalicji rządowej zgodnie przekonywali, że projekt Nord Stream 2 jest wyłącznie gospodarczym rosyjsko-europejskim przedsięwzięciem.

Dyrektywa gazowa UE, która została znowelizowana w tym roku, zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Zmiana obejmuje też firmy spoza Wspólnoty, czyli m.in. rosyjski Gazprom i operatora budowanego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Dyrektywa zakłada, że spod jej obowiązywania mogą być wyłączone gazociągi, których budowa została ukończona przed 23 maja 2019 roku.

Przedstawiciele AfD w Bundestagu, którzy głosowali przeciwko przyjęciu nowelizacji, argumentowali, że nowe prawo spowoduje podniesienie cen gazu i obniży bezpieczeństwo dostaw.

Z kolei Zieloni - którzy również sprzeciwiali się przyjęciu ustawy - przekonywali, że Gazprom "tak czy siak uzyska wyłączenie" spod obowiązywania dyrektywy i że budowa Nord Stream 2 jest oznaką nielojalności wobec Ukrainy.

Pracom nad ustawą towarzyszyły kontrowersje. W ubiegłym tygodniu dziennik "Bild" informował, że partie rządzące chciały obejść dyrektywę gazową UE niekorzystną dla Nord Stream 2. Zawarte w niej zapisy miały być rozwodnione. Jak donosiła gazeta, z projektu nowelizacji miał zniknąć zapis dotyczący nieobowiązywania regulacji wobec inwestycji ukończonych przed 23 maja 2019. Słowo "ukończone" zamieniono tam na "trwające".

W przyjętym w środę przez Bundestag wrócono do wersji, którą zawiera dyrektywa UE.

Budowa NS2 wciąż trwa. Zostanie ona zakończona prawdopodobnie w połowie 2020 roku.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
prawieanonim
czwartek, 14 listopada 2019, 18:02

"Jednocześnie przedstawiciele koalicji rządowej zgodnie przekonywali, że projekt Nord Stream 2 jest wyłącznie gospodarczym rosyjsko-europejskim przedsięwzięciem." To że Niemcy tak myślą jeszcze nie oznacza że druga strona czyli Rosjanie tak myślą. Ten projekt będzie tym czym zechce dostawca gazu czyli Gazprom a to oznacza że będzie to polityczny i gospodarczy bat na Europę i w tym celu Rosjanie są skłonni pompować gaz nawet ze stratami.

Naiwny
czwartek, 14 listopada 2019, 05:42

Optymizm naszych komentatorów epopei NS2 jest niebywały. przyjęte w ekspresowym tempie przez Berlin przepisy jak najbardziej pozwalają w niezmienionej formule funkcjonować niemieckiemu odcinkowi NS2. Projekt ustawy stanowi, że przepisy dyrektywy czasowo (przez okres nie dłuższy niż 20 lat) nie mają zastosowania do „części” rurociągów znajdujących się w Niemczech, jeżeli: 1. Pierwszy punkt podłączenia takiej rury do sieci UE znajduje się w Niemczech, 2. Rurociąg został zbudowany przed 23 maja 2019 r, 3. Istnieją obiektywne podstawy takiego wyjątku (amortyzacja dokonanych inwestycji, względy bezpieczeństwa dostaw); 4. Wyjątek nie będzie miał negatywnego wpływu na konkurencję i bezpieczeństwo dostaw energii w UE. Jak widać zapisy te są wystarczająco elastyczne aby NS2 mógł być objęty przez niemieckiego regulatora takim wyłączeniem spod prawa UE. Ciekawostką jest, że początkowo ustaw miała być głosowana w niemieckim Bundestagu imiennie na wniosek partii Alternatywa dla Niemiec ale ostatecznie posłowie głosowali, wstając ze swoich miejsc, tym samym wyrażając swoje stanowisko. Niemiecki regulator ma czas do 24 maja 2020r na podjecie decyzji o wyłączeniu niemieckiego odcinka NS2 spod unijnej dyrektywy gazowej. I jestem pewien, że tak zrobi.

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 21:07

Panie Naiwny Nord Stream2 nie został jeszcze zbudowany wiec nie zmyslaj. Jak widac wyjatek jest dopuszczalny jedynie dla gazociagu powstałego do23.05 2019r a ten termin minał pare miesiecy temu. I tyle z twoich wywodów.

Reklama
Tweets Energetyka24