Nadzór górniczy wyjaśnia okoliczności tragicznego wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła

5 marca 2021, 11:49
tunnel-957963_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Fragmenty skał stropowych, które w czwartek zabiły dwóch górników w kopalni Mysłowice-Wesoła, zasypały wyrobisko na długości ok. 3,5 m i szerokości 1,6 m. Pracownicy znaleźli się w środku wysokiego na 3 metry zwałowiska – wynika z ustaleń nadzoru górniczego, który wyjaśnia okoliczności wypadku.

Na skutek niekontrolowanego opadu skał stropowych 665 m pod ziemią w mysłowickiej kopalni zginęli w czwartek dwaj górnicy w wieku 33 i 50 lat. Dwaj inni pracownicy bez poważniejszych obrażeń trafili do szpitali. Są na obserwacji; jeżeli nie będzie żadnych powikłań, prawdopodobnie będą mogli wracać do zdrowia w swoich domach. 

Okoliczności wypadku wyjaśniają prokuratura i nadzór górniczy. Jeszcze w czwartek późnym wieczorem specjaliści przeprowadzili w miejscu tragedii wizję lokalną. Ściana wydobywcza, przy której doszło do zawału, jest teraz wyłączona z eksploatacji. Pozostała część kopalni pracuje normalnie – czynna jest jedna ściana wydobywcza, a trzy inne są w trakcie przezbrajania.

Reklama
Reklama

O szczegółach związanych z wypadkiem i trwającą kilka godzin akcją ratowniczą w kopalni poinformowała w piątek PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach Anna Swiniarska-Tadla. "Do zdarzenia doszło w trakcie przebudowy obudowy indywidualnej w ramach cyklu technologicznego związanego z postępem ściany" – powiedziała. 

Zawał nastąpił w czwartek krótko przed godz. 16.30. Jak wynika z informacji Polskiej Grupy Górniczej, w pobliżu było 24 górników, z których czterech zostało przysypanych.

"Przystąpiono do ręcznego przebierania urobku w celu uwolnienia zasypanych górników. Około godziny 16.50 współpracownikom udało się uwolnić pierwszego górnika, a o godzinie 17.19 drugi z przysypanych wydostał się o własnych siłach" – relacjonowała w piątek rzeczniczka WUG.

Po godz. 18.30 zespół ratowniczy dotarł do pozostałych dwóch górników - lekarz stwierdził zgon obu mężczyzn. W akcji brały udział trzy kopalniane zastępy oraz lekarz przebywający w bazie ratowniczej.

"W nocy przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia przy udziale prezesa WUG i dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, który bada przyczyny i okoliczności wypadku. Przesłuchiwani będą świadkowie, analizowane są dokumenty" – poinformowała Anna Swiniarska-Tadla.

Według wstępnych informacji przedstawicieli kopalni oraz Polskiej Grupy Górniczej, stosowane w wyrobisku zabezpieczenia były w pełni zgodnie z dokumentacją techniczną i zasadami sztuki górniczej – będzie to jeszcze weryfikowane w trakcie postępowania. W pracach mają wziąć udział eksperci m.in. z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. 

Jak poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski, skutki zawału widoczne są na długości ok. 5 metrów. Po nocnych oględzinach miejsca wypadku, kopalnia otrzymała już pierwsze zalecenia odnośnie prac, jakie trzeba tam wykonać, by można było bezpiecznie wznowić eksploatację węgla ze ściany wydobywczej.

Śledztwo w sprawie czwartkowego wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła wszczęła Prokuratura Rejonowa w Mysłowicach. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym. Planowana jest sekcja zwłok zmarłych górników, śledczy zabezpieczyli też kopalnianą dokumentację i planują dalsze czynności. 

Zarówno postępowanie prokuratury, jak i nadzoru górniczego, mają wyjaśnić, czy prace w miejscu wypadku były prowadzone zgodnie z przepisami, dokumentacją robót oraz zasadami sztuki górniczej. Badana będzie dokumentacja prowadzonych prac, przesłuchani zostaną świadkowie – górnicy, którzy byli w zagrożonym rejonie. 

Zmarli w czwartek górnicy to druga i trzecia śmiertelne ofiary pracy w polskim górnictwie w tym roku. Pierwszą ofiarą był 33-letni górnik, który 19 lutego zginął przysypany węglem w kopalni Ziemowit w Lędzinach, również należącej do PGG. W całym ub. roku w krajowym górnictwie zginęło 16 osób (w tym 9 w kopalniach węgla kamiennego), wobec 23 śmiertelnych ofiar w roku 2019.(PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Tweets Energetyka24