Baltic Pipe: Gaz-System podpisał umowę na dostawę rur [RELACJA]

9 stycznia 2020, 12:23
Zrzut ekranu 2019-12-20 o 21.51.13

Gaz-System podpisał dziś umowę z firmą Europipe GmbH na dostawę rur dla podmorskiej części gazociągu Baltic Pipe. „Nic tej inwestycji - tak ważnej - nie jest w stanie zagrozić” - powiedział podczas ceremonii zawarcia kontraktu min. Piotr Naimski.

Umowa została zawarta na rury, które ułożone zostaną na dnie Morza Bałtyckiego. W ramach kontraktu Europipe ma dostarczyć polskiej spółce rury o średnicy nominalnej 900 mm i długości nominalnej 12,2 m. Jak informuje Gaz-System, umowa dotyczy też rur o tej samej średnicy na krótki odcinek lądowy do terminala odbiorczego.

„Po raz kolejny, na kolejnym etapie możemy potwierdzić, że ta strategiczna dla Polski inwestycja (…) jest prowadzona zgodnie z planem i harmonogramem. Nic tej inwestycji - tak ważnej - nie jest w stanie zagrozić. Dziś będziemy świadkami podpisania ważnego kontraktu na zakup rur, które będą ułożone na dnie Bałtyku. To jest ta część Baltic Pipe, która przykuwa najwięcej uwagi (…). Wszystkie te inwestycje są koordynowane zgodnie z planem i będą ukończone w terminie” - powiedział obecny na konferencji minister Piotr Naimski.

„Inwestycja jest ważnym elementem polskiej strategii energetycznej w kierunku dywersyfikacji (…). Ten element jest niezbędny dla całej strategii, która m.in. zakłada odstąpienie od długoterminowego kontraktu gazowego z Gazpromem, który wygasa z końcem 2022 roku. Jak wiadomo, Gazprom został przez PGNiG notyfikowany z informacją, że nie będziemy dążyć do przedłużenia tego kontraktu poza rok 2022” - dodał Naimski.

„Te elementy związane z dostawami gazu do Polski, dające nam możliwość suwerennych decyzji w tym zakresie, są jeszcze bardziej istotne w kontekście całej strategii energetycznej, która zakłada, że dostawy surowców będą przedmiotami suwerennych decyzji. W tej strategii nie zakładamy żadnej możliwości uzależniania naszego kraju od importu energii elektrycznej spoza Unii Europejskiej” - zaznaczył.

Minister Piotr Naimski podziękował też spółce PGNiG za zaangażowanie w proces dywersyfikacji. „Zarząd PGNiG jest bardzo ważnym uczestnikiem tego procesu i realizacji tej strategii” - powiedział.

Głos zabrał też prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień. „Realizujemy ten projekt, on ma trzy fazy nachodzące na siebie. W tej chwili jesteśmy w fazie pozyskiwania pozwoleń (…). W tym kwartale będziemy mieć komplet pozwoleń na część morską. Spodziewamy się, że w ciągu następnych tygodni będziemy mieli zakończony proces kontraktowania jeśli chodzi o wykonawcę (…)” - powiedział.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Niuniu
piątek, 10 stycznia 2020, 15:11

Panie Zbig gniew, spróbuję prosto wyjaśnić dla czego polska firma nie może wyprodukować w/w rury. Po pierwsze ta rura wbrew pozorom to bardzo wyrafinowany produkt techniczny. Z reguły jest to stalowa rura wykonana z blachy stalowej o grubości kilkunastu milimetrów. Stal musi być specjalna, gwarantująca m.in. odpowiednią wytrzymałość, powyższoną odporność na korozję w wodzie morskiej, dobre parametry spawania itp. Zwykła stal wytwarzana najczęściej w hutach na terenie polski nie gwarantuje takich parametrów a przestawić produkcji huty na inny gatunek stali do produkcji której huta nie została wybudowana jest po prostu nieekonomiczne i często niewykonalne. Same parametry rury tzn. długość i średnica wymagają bardzo specjalistycznej linii produkcyjnej która zapewni nie tylko wykonanie takiej rury ale również zagwarantuje bardzo wysoką dokładność wymiarową co przy podanej wielkości poszczególnych odcinków jest technicznie trudne do osiągnięcia. Jak już mamy rurę to należy od środka pokryć ją odpowiednim materiałem który obniża tarcie podczas tłoczenia gazu - jest to najczęściej cienka warstwa specjalnego materiału do którego produkcji też trzeba dysponować odpowiednią technologią. Pokrycie to musi wytrzymać co najmniej kilkadziesiąt lat nieprzerwanej eksploatacji rurociągu. To nie teflon na patelni który zużywa się po 2-3 latach. Jak już jest tak zabezpieczona od środka rura to następnie pokrywa się ją z zewnątrz otuliną ze specjalnej macy betonowej o grubości kilku centymetrów która podnosi jej wytrzymałość, zapewnia większą odporność na uszkodzenia mechaniczne i dodatkowo zabezpiecza przed oddziaływaniem wody morskiej. Często między otuliną betonową a płaszczem stalowym rury stosuje się specjalne powłoki polimerowe a w betonowej otulinie umieszcza się katody zabezpieczające elektrolitycznie przed korozją. Aby rurę wykonać poza linią produkcyjną potrzebny jest materiał czyli odpowiednia stal, materiały specjalne, beton itp oraz odpowiednie technologie. Zapewne można by było zakupić odpowiednie licencje i wybudować specjalistyczny zakład do produkcji takich rur ale trwało by to co najmniej kilka lat i kosztowało wielokrotnie więcej niż zapłaci się za samą gotową rurę. Warto też zauważyć, że po transformacji gospodarczo politycznej z lat 1988-89 mamy obecnie w Polsce kapitalistyczny ustrój gospodarczy (niestety nadal z szeregiem wypaczeń w postaci tzw "spółek skarbu Państwa") czyli to nie Państwo Polskie ma produkować taką rurę tylko jakiś prywatny przedsiębiorca. A ilu mamy w Polsce ludzi lub prywatnych organizacji które dysponują kapitałem lub zdolnością kredytową kilkuset milionów euro na potrzeby takiej inwestycji? Rozważania o możliwości produkowania w Naszym kraju podobnych produktów są tak samo realne jak dyskusje o polskim locie na Księżyc. I retoryka kolejnych ministrów z Panem Premierem na czele nic tu nie zmieni. Chyba, że znów wrócimy do modelu gospodarczego rodem ze sprawdzonych wzorców gospodarki socjalistycznej. Tylko przypomnę, że za polskiego socjalizmu zwykłych rur kanalizacyjnych brakowało nie wspominając o sznurku do snopowiązałek. Do Autora tekstu - może więcej technicznych szczegółów jaką rurę zamówiono, ile jej zamówiono tzn. tych odcinków ma być i za ile ją kupiono. I proszę nie zasłaniać się tajemnicą handlową. Inwestycja ta jest dotowane ze środków UE czyli jej strona finansowa jest jawna i powinna być dostępna tak jak w przypadku zamówień publicznych.

Zbig gniew
piątek, 10 stycznia 2020, 21:58

ok. I tak wygląda merytoryczna odpowiedż. Moje zdanie w ww temacie jest podobne do pańskiego, aczkolwiek nie orientowałem się w szczegółach technicznych owych rur. Pozdrawiam.

Zbig gniew
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:59

Europipe GmbH to przedsiębiorstwo niemieckie. To żadna polska firma nie potrafi już głupich rur wyprodukować? Nawet na tak prostym produkcie trzeba dawać zarabiać Niemcom? Potężną obsuwę cywilizacyjno - techniczną zaliczyliśmy w "wolnej Polsce".

Mati69
piątek, 10 stycznia 2020, 10:23

Zbychu, jest jeszcze coś takiego jak prawo zamówień publicznych. Nie wiadomo czy polskie firmy mają technologie, to nie jest zwykła rura do WC.

eDZIO
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:26

Zakończenie Baltic Pipe planowane jest na przełomie I i II kwartału 2022 r.

Tweets Energetyka24